-
Posts
26841 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu w chłodny słoneczny poranek. Jako ostatnio sprawdzają się prognozy pogody. Może i u Was przestało padać?Korzystaj więc z zabaw z kumplami na świeżym powietrzu. Zwłaszcza, że masz nowych towarzyszy, których trzeba "wprowadzić" w hotelikowe życie. -
Woda powoli będzie opadać więc po co zawracać sobie nią głowę? Zwłaszcza, że nie była zbyt blisko. Oby tylko nie zaczęło na nowo padać z takim impetem. Powoli cała fala przesuwa się w naszą stronę. Dobrze, że ma stosunkowo daleko do Wisły i jakiejkolwiek rzeki. Zawsze bałam się wody. Trzymaj się zdrowo i ciepło Blondynku.
-
Bezpłatny to on nie jest, ale za wizytę i badanie nic nie wziął. Już dość dawno moje psiaki bywają tylko tam. To właśnie on (ze wspólnikami) operował Lalę (tzn czyścili jej zęby i jeden usunęli) po kosztach, bez swojego zysku. Ponieważ była bezpańska więc tak do tego podeszli. Niewielu takich jest, ale zdarzają się.
-
Dziś rano musiałam jechać do weterynarza z Neską. Wczoraj wieczorem pod pyskiem wyczułam jakąś wypukłość. Namozoliłam się żeby zobaczyć co to takiego. Ona zawsze pozwala przy sobie robić wszystko, tym razem wierciła się niemożliwie. W końcu zobaczyłam coś wystającego, różowego, niepodobnego do kleszcza. Ale pewności żadnej. Zaraz po powrocie z targu zabrałam ją i pojechałyśmy. Nie wspomnę, że do lecznicy, jak zwykle, wjechała na smyczy.Wcisnęła się w końcu po ławkę i, kiedy przyszła nasza kolej, znów trzeba była ją ciągnąć. Jak już była w środku - nie było problemów z poruszaniem. W pierwszej chwili weterynarz również stwierdził, że to kleszcz.Ale przyglądała się temu na wszystkie strony i w końcu stwierdził, że jest to narośl. Pozostaje do obserwacji. A że dziewczyna była już na stole to poprosiłam go o sprawdzenie przepukliny, którą Nesia ma u mnie od chwili przyjazdu. Ciągle jest taka sama ale w końcu pies jest coraz starszy i gdyby trzeba było operować to lepiej teraz niż za kilka lat. A przy sterylizacji to coś nie miała usunięte. I usłyszałam, że z całą pewnością nie jest to przepuklina tylko tłuszczak. A dopóki nie rośnie i nie przeszkadza jej w niczym to nie ma sensu ciąć. Jest to sprawa kosmetyczna i szkoda obciążać psa chociażby narkozą. Wyszłam więc uspokojona. A Neska szczęśliwa, że nic jej nie robili tylko obejrzeli. Bardzo szybko była przy drzwiach. A najdziwniejsze w tym wszystkim to to, że nie zapłaciłam nawet złotówki.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nadeszła kolejna sobota. Nadal bez żadnych widok≤ów na dom dla Grzesia. Smutne to wszystko. Śliczny czarnuszek jakoś tak zrobił się niewidzialny. A wydawałoby się, że ludzie widzą wszystko. Dobre w tym wszystkim jest to, że chociaż on sam nic nie wie i nie musi się martwić jak przeżyć. -
No i doczekaliśmy soboty. Wczorajszy dzień był u nas bezdeszczowy! I nawet ciepły. Ciekawe, co przyniesie dzisiejszy. Musze jeszcze wrócić do irysów, bo nakłamałam z kolorem (dziś rozwinęło się ich sporo i dopiero to zauważy≥łam). One nie są granatowe (a kiedyś miałam takie tylko gdzieś znikły). Te, które są to dół mają jakiś taki ciemny fiolet pomieszany z bordowym, a góra to kolor jasny lila. Patrzę na jaśniejące niebo i jakoś nie widzę żadnych ciemnych chmur, słońce usiłuje pokazać się w całej krasie. Może wreszcie skończą się te piekielne ulewy na południu? Życzę wszystkim jak najwięcej zdrowia i spokojnej soboty pozwalającej odpocząć po całym tym okropnym tygodniu.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wyszłam po picie, na chwile odeszłam od biurka. I momentalnie biurku "wyrósł" psi kwiatek> No bo przecież z wysokości lepiej się wszystko widzi, prawda? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
W porządku. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję - tylko jak oddam? -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wcale u nas nie jest go za dużo. -
To już tylko 4 dni, może jakoś uda Ci się nie zapomnieć, A decyzja o pozostaniu w Krakowie to jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji. Miejmy nadzieję, że w końcu przestanie padać i powoli wszystko wróci do normalności. Straszne to wszystko. Wkrótce do Warszawy dotrze ta woda. Warszawskie ZOO podobno już przygotowane. Ciekawe co będzie jak faktycznie dojdzie do zagrożenia. Woda jest przerażająca, nie ma dla niej żadnych przeszkód. Życzymy. mimo wszystko, spokojnego dnia. I może mniej wody z nieba?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przyjemnego piątku czarna czekoladko. Może i u Was wreszcie przestanie padać? A może za ścianą deszczu w końcu pokaże się Twój człowiek? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Cudny - tylko lajki ktoś schował! -
Czyżby dogadały się?