-
Posts
26707 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Mokra środa, na szczęście ciepła. Oby jak najdłużej tak było. Zaliczyłam szybko targ i zastanawiam się czy przypadkiem nie warto iść w ślady psiaków - cała trójka śpi, słychać tylko czasem pochrapywanie. Zwłaszcza Miśka, choć Neska tez specjalnie nie odstaje w tym temacie. Życzymy wszystkim spokojnego dnia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ to ugodowy chłopak, co tam woda. Trzymaj się tylko zdrowo Czarnulku a będzie dobrze. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie dziś już też widno, ale dość długo jestem na nogach. Baw się dobrze Czarnulku, korzystaj ze świeżego powietrza póki to jeszcze w miarę przyjemne. -
No i mamy kolejny świąteczny dzień! Dla mnie jakoś wyjątkowy - pozwoliłam sobie poleżeć aż zrobi się jasno. Nawet trochę przysypiałam. Psy były zupełnie spokojne, o 1 w nocy wypuściłam je na siusiu, nie miały żadnych potrzeb. Ale, o dziwo, w nocy nie szczekały. Widać nic się nie kręciło w pobliżu. Wczoraj wieczorem nie było tak różowo, Lala i Neska ciągle gdzieś mi znikały w krzakach, czegoś szukały. szybko wróciliśmy do domu, miałam zupełnie dość ciemności i szukania psów. Odpoczywajcie w spokoju!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś pozwoliłam sobie poleżeć bardzo, bardzo długo. Za oknem już całkiem widno. Jak święto, to święto. Przyjemnego dnia Grzesiu i w końcu człowieka, który będzie Twój na zawsze. -
Szczęśliwej drogi!
-
Trzyma się, trzymam. Tylko cały czas szlag mnie trafia.Nie mogę w ciągu dnia zamykać kur, nawet nie dadzą się zagonić. Zwłaszcza, że że zostały kury latające i one będą wyłazić. Przed chwilą dzwoniła sąsiadka, że u nich pod bramą o 5 rano były dwa lisy. Pies szczekał więc wyjrzeli. A ja wypuściłam po 5 psy i wtedy szczekały wszystkie. Kury wypuściłam dopiero po 9, zupełnie zgłupiałe i głodne.