-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Bywa wcześniej. Baw się dobrze Grzesiu! -
Super. teraz tylko dziadeczku walcz ze wszystkich sił - masz o co!
-
Dziękujemy Nadziejko. Ale to stanowczo za wcześnie na takie widoki!
-
Cały wczorajszy dzień przynajmniej u mnie) był bury i ponury. Wpadłam na "genialny" pomysł umycia jednego okna I, o dziwo, deszcz nie padał! Nie pamiętam, kiedy tak było. Dziś też wilgoć w powietrzu ale psy wyszły bez problemu. Może i one powoli przyzwyczajają się? Wczoraj, mimo nieciekawej pogody, połaziliśmy ponad godzinę po polu. dla psiaków to naprawdę frajda. Wprawdzie Misiek idzie swoim torem i tempem, ale maszeruje dzielnie. Za to lala i Neska całkiem nieźle wybiegają się. A ile interesujących zapachów! Czasem nawet można pogonić ptaki szukające jedzenia. Tyle, że to walka wiatrakami - psy są bez szans. Ale próbować trzeba. Życzę wszystkim jak najwięcej zdrowia i wypoczynku.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przywitam księciunia w sobotę, zabawowego dnia życzę. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ale są mokre - to niezbyt przyjemne. Witaj Grzesiu w mglisty poranek. Dzień zapowiada się nieciekawie. Wilgoć w powietrzu, niska mgła to wszystko. Czas się przyzwyczaić, choć nie jest to łatwe. A jeszcze straszą ekstremalną zimą. Oby zakończyło się na błędnych przepowiedniach! -
Teraz to już nie jest trudny dzień, po prostu dzień wspomnień. Pamiętam, że przez całą drogę z Bydgoszczy jechałam wtedy we mgle. I na końcu tej drogi była śmierć. Wjechałam na podwórko i nieżyjący już Reks wył. Nie wiedziałam dlaczego. A mąż już nie żył, siedział obok mnie na fotelu pasażera. Myślałam, że śpi. Właściwie to dobrze, ze tak myślałam, przynajmniej bezpiecznie dojechałam do domu.Ale to już przeszłość, trzeba żyć normalnie. Na cmentarzu nie było nikogo, mogłam sobie spokojnie postać. Już si≥e znów rozpisałam, ale jest mi lżej. Teraz czas wracać do codzienności.
-
Witam wszystkich w wilgotny ale pogodny poranek. Jakoś nie mogłam się dziś obudzić, Dopiero dźwięk budzika o 5.30 postawił mnie na nogi. Widać - było mi to potrzebne. Obyło się bez przerywników snu w ciągu nocy. Mam nadzieję, że ten dzień będzie spokojny. Dziś mam 20 rocznicę śmierci męża. Nie wiem kiedy ten czas minął. Wtedy była niedziela, powrotna droga od jego rodziny. To już przeszłość, pozostał cmentarz. Trzeba jechać. Życzę wszystkim udanego dnia, bez niespodzianek.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Liście teraz nie są zbyt zachęcające, ale to kwestia gustu. Witaj Czarnulku, mimo wszystko - baw się dobrze, kumpli Ci nie brakuje. -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Fido - pokaż na co Cię stać! -
Dziś chyba nie będziecie mogli narzekać na brak deszczu - przynajmniej tak wyglądała prognoza. Całe południe ma być "płaczące". U mnie, jak dotąd, jest sucho. Może choć część dnia taka będzie. Chyba za chwilę pojadę na targ. Choć, prawdę mówiąc, specjalnie to mi się nie chce. No, ale to raczej siła wyższa. Spokojnego dnia wszystkim życzymy.