-
Posts
26848 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Jakoś to będzie. Niech tylko przestanie tak wściekle wiać. Na razie, niestety, wiatr jest wszechobecny. Dziś Lala zrobiła mi pobudkę. Ujadała jak wściekła, sama. jeszcze nigdy to jej się nie zdarzyło. Musiałam wstać. Była dokładnie 2.50. Cała trójka wymaszerowała (mimo wiatru) na dwór. Siusiu i do domu. Ale tylko Misiek i Neska. Lala obeszła wszystkie kąty, jeszcze raz zrobiła siusiu i dostojnie wróciła do domu. Korzystając z okazji dołożyłam do pieca i poszłam spać Dopiero o 5.30 obudził mnie dźwięk budzika. Życzę wszystkim spokojnej niedzieli. Ja dziś znów będę miała frajdę, bo będzie transmisja ze skoków narciarskich. Tak więc pewnie tylko raz pójdziemy łazić po polu. Zwłaszcza, że ma nadal wiać i losu nie można kusić.
-
I znów kilka żyć znalazło swoje miejsce!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie ma tak dobrze. -
Dalej sobie spacerujemy po polach, psy węszą i znaczą teren. Tyle możemy zrobić i robimy. Tylko coraz zimniej, a na polach nie ma gdzie się schronić przed wiatrem. A ostatnimi dniami jest bardzo uciążliwy. Dziś znów daje się we znaki. Z takiego spaceru wracam zziębnięta. Przy okazji za każdym razem przyniosę w reklamówce trochę kukurydzy. Dziś trzeba jechać na targ. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko szybko załatwić i wrócić do domu. Po południu będą skoki narciarskie więc muszę mieć na to czas. Życzymy jak najwięcej zdrowia i spokojnego dnia przeznaczonego na zasłużony odpoczynek.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Tak, to prawda. Grześ jest bezpieczny, zadowolony z życia.A to najważniejsze. Jak najwięcej zdrowia księciuniu, ciężka pogoda do której trzeba się przyzwyczaić. A nie jest łatwo. Nie dość, że zrobiło się chłodno to jeszcze wieje jak diabli. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Księciuniu - dziś u Ciebie zimno jak diabli, gorzej niż u nas. Lepiej nie wychylaj się zbytnio za drzwi ciepłej miejscówki. Wprawdzie to to akurat ta pora ale może jeszcze będzie lepiej? -
Tak jest i będzie. O spacerach z psami na trasach lisów to wiem od dawna, od wielu lat. Jeszcze w czasach kiedy Misiek był młodym psem to właśnie on chodził z bratem po kukurydzy znacząc teren, nawet kiedyś znalazł ich nory. Czasem brała w tym udział Aza. Ale powiedzmy, że spacerujemy na innych terenach i przy okazji trochę mieszamy chytruskom szyki. Tyle, że nie jest to żadne rozwiązanie na dłużej. Kury powoli przyzwyczajają się do zamknięcia choć zachwycone to nie są. Ale trudno - innego wyjścia (przynajmniej na razie) nie ma. Stan uzupełniłam, choć to młode kury i będę musiała poczekać aż zaczną się nieść. Jedno jest pewne - chwilowo nie będę miała nadprodukcji jajek. A tak naprawdę to łażenie po polach psom odpowiada, nawet Misiek dzielnie maszeruje nie oglądając się na dom. Wczorajszy wiatr też im nie przeszkadzał. Dziś też wieje, może ciut słabiej ale jednak wieje. Udanego dnia życzymy wszystkim i bierzemy się powoli za normalne ranne prace.