-
Posts
26707 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Dziś chyba nie będziecie mogli narzekać na brak deszczu - przynajmniej tak wyglądała prognoza. Całe południe ma być "płaczące". U mnie, jak dotąd, jest sucho. Może choć część dnia taka będzie. Chyba za chwilę pojadę na targ. Choć, prawdę mówiąc, specjalnie to mi się nie chce. No, ale to raczej siła wyższa. Spokojnego dnia wszystkim życzymy.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Chyba jednak pomyliłam się wczoraj życząc Ci dobrej pogody. Niedawno usłyszałam prognozę i akurat w Twoich okolicach na brak opadów nie można narzekać, może być nawet nadmiar. Czyli musisz pilnować ciepłej miejscówki pod dachem.U mnie akurat dziś poranek bez wody z nieba i psy wychodzą z domu bez oporu. Bądź tylko zdrów księciuniu. -
A ja witam w deszczowy poranek, żaden z psów nie zdecydował się na wyjście z domu, nawet nie podeszły do drzwi. Może później będzie lepiej. Wczoraj niemal cały dzień było pochmurno, ale dopiero po południu trochę pokropiło. Mimo wszystko jeszcze jest ciepło. Oby jak najdłużej. Życzymy wszystkim spokojnego dnia i jak najwięcej zdrowia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przywitam się z księciuniem w czarny deszczowy przedświt. Nie warto wychodzić z domu, moje psiaki nawet do drzwi nie podeszły. Jak ci się babo chce - to sama łaź po mokrym, my poczekamy na lepsze czasy. Chwilowo odpuszczę. Jak niem przestaniem padać to będę musiała towarzystwo wyprowadzić na smyczach. Może u Ciebie Czarnulku jest bardziej sprzyjająca aura? A przynajmniej życzę Ci takowej, obyś mógł spokojnie zażywać spacerów czy zabaw. I TRZYMAJ SIĘ ZDROWO. -
Wszystko zależ od ludzi. U moich sąsiadów zawsze miały bardzo dobrze. Tam gdzie kupuję ziemniaki na zimę tez jest kocica. Rozpieszczona przez panią niemożliwie. Niedawno miała usuwane oczko, nie szło go wyleczyć choć przez kilka lat jeździła z nią po wielu gabinetach. Fakt - koty są wychodzące. U mnie niedawno zaczęło coś siąpić z nieba. Deszczem trudno to nazwać, ale mokre jest. Od razu ciemno. Tyle, że ciepło.
-
A ja poproszę o nr konta - wpłacę jednorazowo.
-
Pisałam o kotach. Ostatnio koło mnie, na szczęście, jakoś nie pojawiają się żadne bezdomniaki, dawniej bardzo często ludzie wyrzucali, nawet maleństwa. Ale przy okazji zauważyłam, że coraz mniej jest kotów wśród sąsiadów. Za płotem zawsze był chociaż jeden kot, najczęściej dwa. Od kilku lat nie ma żadnego. Babcia potrzebuje już opieki i przestała "rządzić" w domu. A młodzi chcą tylko psa. I tak jest. Mieszkamy na wsi i nie rozumiem tego. No, ale to chyba tylko ja tak uważam. Witamy w ciepły poniedziałkowy poranek. Wprawdzie jest pochmurno, ale może jakoś a się przeżyć dzień. Zdrówka życzymy wszystkim.