-
Posts
26707 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
A po spacerze na polu (obydwie z Neską z jednego kawałka polu zawsze mi uciekają na teren placu dealera samochodowego bo na kawału nie ma płotu i tam węsz- zresztą słusznie, bo lisy też tam były - i muszę na nie czekać) cała trójka śpi. Może po zakończeniu konkursu i ja sobie poleżę. Z racji tego, że dziewczyny bardzo ciągną na plac samochodowy to w ciągu tygodnia musimy chodzić po drugim polu a na to idziemy wieczorem, kiedy salon już jest nieczynny. Troche to mi utrudnia życie, ale nie ma innego wyjścia.
-
To jedna z niewielu dyscyplin sportu gdzie mamy świetnych zawodników. Może to powód? Ale lubię oglądać wszystkich startujących, bez względu na nację. Dla mnie to jest prawdziwy sport,. A "stary" Noriaki Kasaj jest dla mnie bohaterem. Może coś usłyszała, ale nie mam pojęcia co to było. Za drzwiami już nie szczekała. Ale z pewnością obeszła teren. Ale niech jej będzie okazała się psem stróżującym
-
Jakoś to będzie. Niech tylko przestanie tak wściekle wiać. Na razie, niestety, wiatr jest wszechobecny. Dziś Lala zrobiła mi pobudkę. Ujadała jak wściekła, sama. jeszcze nigdy to jej się nie zdarzyło. Musiałam wstać. Była dokładnie 2.50. Cała trójka wymaszerowała (mimo wiatru) na dwór. Siusiu i do domu. Ale tylko Misiek i Neska. Lala obeszła wszystkie kąty, jeszcze raz zrobiła siusiu i dostojnie wróciła do domu. Korzystając z okazji dołożyłam do pieca i poszłam spać Dopiero o 5.30 obudził mnie dźwięk budzika. Życzę wszystkim spokojnej niedzieli. Ja dziś znów będę miała frajdę, bo będzie transmisja ze skoków narciarskich. Tak więc pewnie tylko raz pójdziemy łazić po polu. Zwłaszcza, że ma nadal wiać i losu nie można kusić.
-
I znów kilka żyć znalazło swoje miejsce!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie ma tak dobrze. -
Dalej sobie spacerujemy po polach, psy węszą i znaczą teren. Tyle możemy zrobić i robimy. Tylko coraz zimniej, a na polach nie ma gdzie się schronić przed wiatrem. A ostatnimi dniami jest bardzo uciążliwy. Dziś znów daje się we znaki. Z takiego spaceru wracam zziębnięta. Przy okazji za każdym razem przyniosę w reklamówce trochę kukurydzy. Dziś trzeba jechać na targ. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko szybko załatwić i wrócić do domu. Po południu będą skoki narciarskie więc muszę mieć na to czas. Życzymy jak najwięcej zdrowia i spokojnego dnia przeznaczonego na zasłużony odpoczynek.