Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26707
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Mam nadzieję lisiczko, że "odgniewałaś" się. Masz już spokój., nikogo obcego na horyzoncie. Wracaj do "normalności", ciesz się życiem.
  2. Cóż - na placu lisy też spacerowały, więc może to o to chodzi?
  3. A po spacerze na polu (obydwie z Neską z jednego kawałka polu zawsze mi uciekają na teren placu dealera samochodowego bo na kawału nie ma płotu i tam węsz- zresztą słusznie, bo lisy też tam były - i muszę na nie czekać) cała trójka śpi. Może po zakończeniu konkursu i ja sobie poleżę. Z racji tego, że dziewczyny bardzo ciągną na plac samochodowy to w ciągu tygodnia musimy chodzić po drugim polu a na to idziemy wieczorem, kiedy salon już jest nieczynny. Troche to mi utrudnia życie, ale nie ma innego wyjścia.
  4. Tyle, że tutaj mamy wielu, zawsze można kogoś zastąpić.
  5. To jedna z niewielu dyscyplin sportu gdzie mamy świetnych zawodników. Może to powód? Ale lubię oglądać wszystkich startujących, bez względu na nację. Dla mnie to jest prawdziwy sport,. A "stary" Noriaki Kasaj jest dla mnie bohaterem. Może coś usłyszała, ale nie mam pojęcia co to było. Za drzwiami już nie szczekała. Ale z pewnością obeszła teren. Ale niech jej będzie okazała się psem stróżującym
  6. Lajki znów poszły w siną dal, ale opis rewelacyjny! Mimi - już wszystko wróciło na stare miejsce, nie masz się czym przejmować!
  7. Pluszowy piesku - nie wystawiaj nosa za drzwi, bo jeszcze wieje. Bez konieczności nie warto zostawiać ciepłej miejscówki. Trzymaj się zdrowo!
  8. Jakoś to będzie. Niech tylko przestanie tak wściekle wiać. Na razie, niestety, wiatr jest wszechobecny. Dziś Lala zrobiła mi pobudkę. Ujadała jak wściekła, sama. jeszcze nigdy to jej się nie zdarzyło. Musiałam wstać. Była dokładnie 2.50. Cała trójka wymaszerowała (mimo wiatru) na dwór. Siusiu i do domu. Ale tylko Misiek i Neska. Lala obeszła wszystkie kąty, jeszcze raz zrobiła siusiu i dostojnie wróciła do domu. Korzystając z okazji dołożyłam do pieca i poszłam spać Dopiero o 5.30 obudził mnie dźwięk budzika. Życzę wszystkim spokojnej niedzieli. Ja dziś znów będę miała frajdę, bo będzie transmisja ze skoków narciarskich. Tak więc pewnie tylko raz pójdziemy łazić po polu. Zwłaszcza, że ma nadal wiać i losu nie można kusić.
  9. I znów kilka żyć znalazło swoje miejsce!
  10. Mimi - dziś już nie będą Cie niczym straszyli, wracaj do swojej normalności. Chyba nie wierzysz, że Jaguska oddałaby Cię wbrew Twojej woli? Już dość ją nastraszyłaś! Dzisiejszy dzień będzie już normalny.
  11. W dzień nie jest lepiej, a podziębiona już jestem.
  12. Zawsze były, tylko nigdy nie zdarzyło się coś takiego jak dwa tygodnie temu. W każdym roku traciłam kury. Tyle, że nigdy jednorazowo nie było takiej ilości.. I nigdy o tej porze roku, zawsze to był okres letni kiedy wychowywały młode.
  13. Ja również zaglądam by obejrzeć zdjęcia Blondynka. Działają relaksująco.Gorzka jest tylko świadomość, że nie ma go w realu.
  14. Dalej sobie spacerujemy po polach, psy węszą i znaczą teren. Tyle możemy zrobić i robimy. Tylko coraz zimniej, a na polach nie ma gdzie się schronić przed wiatrem. A ostatnimi dniami jest bardzo uciążliwy. Dziś znów daje się we znaki. Z takiego spaceru wracam zziębnięta. Przy okazji za każdym razem przyniosę w reklamówce trochę kukurydzy. Dziś trzeba jechać na targ. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko szybko załatwić i wrócić do domu. Po południu będą skoki narciarskie więc muszę mieć na to czas. Życzymy jak najwięcej zdrowia i spokojnego dnia przeznaczonego na zasłużony odpoczynek.
  15. No i dalej zaciskam kciuki. Będzie co ma być. Najważniejsze bezpieczeństwo rudzielca. Trzymaj się zdrowo Mimi.
  16. Niestety - zimna ciąg dalszy. Wiatr momentalnie przeszywa na wskroś. Ciepła miejscówka będzie najlepszym rozwiązaniem. Musimy misiaczku czekać na lepsze czasy pogodowe.
×
×
  • Create New...