-
Posts
26847 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala życzy wszystkim spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęścia w Nowym 2020 Roku -
Nesia życzy wszystkim spokojnych, pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w Nowym 2020 Roku
-
Benia - pani na włościach. W pozycji leżącej zarządza światem. Witam wszystkich w najgorętszy poniedziałek grudnia.m Choć mnie to specjalnie nie rusza - taki dzień jak każdy inny. Mam nadzieję, ze uda mi się pojechać do dziadków na cmentarz, to priorytet na dzisiejszy dzień. A chwilowo muszę czekać na wywóz szamba i siedzę w domu uziemiona. Sama wybrałam sobie datę. Jakoś to będzie. Szkoda tylko, że za oknem tak buro.Niebo zachmurzone równo, żadnych prześwitów. Przygnębiająca pogoda. Psy ledwo zjadły - poszły spać od nowa. Szkoda, że tym razem nie mogę iść w ich ślady. Zdrowia życzę wszystkim i jak najmniej pracy.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No i kolejny poniedziałek - udanego dnia czekoladowy Czarnulku. Dziś też warto pilnować kuchni - będzie się działo! -
Witaj lisiczko, nowy tydzień zaczynamy, do świąt się coraz bardziej zbliżamy iw mgłach i wilgoci toniemy. Pogoda nie rozpieszcza nas, ale nic zrobić nie można. Moja Lala, jak tylko zobaczyła że wstaję - od razu ciekła do brata. Nie wiem jak ona czuje, że za oknem jest mokro? Wychodzić nie będzie - za mokro. I tak każdego dnia. Nawet warczeć potrafi kiedy stwierdzi, że mam zamiar "pomóc" jej w wyjściu z domu. Zdrowia życzymy, spokoju i jak najwięcej odpoczynku (e spokoju).
-
Jak to miło oglądać takie zdjęcia. Wszystkie piękne, szczęśliwe, kochane i kochające.
-
Witam w czarny i mokry niedzielny poranek. Jeszcze do kompletu brakowało deszczu. Wczoraj w końcu zmobilizowałam się do umycia ostatnich okien i nie trzeba było długo czekać na efekty. Lalka i Misiek nawet nie wystawiły nosa za drzwi, nie ich klimaty. Poczekają na "lepsze" czasy.Pewnie w końcu będę musiała użyć smyczy. Ale jeszcze poczekam - zjadły śniadanie i poszły na nowo spać. Życzymy wszystkim w miarę spokojnego dnia, unikajcie dziś wszelakich sklepów bo może być tam całkiem wesoło". Elik - a jak czuje się Alfik? Jest dalsza poprawa?
-
Witam Jaguskę i lisiczkę. Do świąt coraz bliżej. Nie dość, że brudni to jeszcze od rana pada deszcz. Psa za drzwi nie da się wygonić. Lala i Misiek stanęły chwilę w drzwiach i zrobiły w tył zwrot. Jedynie Nesia bez problemu wymaszerowała. Coraz mniej świąteczne zapowiadają się te święta. Trzymajcie się spokojnie przed zwariowaniem.