-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Nesiowata replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Szkoda... -
Poproszę o nr konta
-
Z pewnością będzie padało. TRADYCJI MUSI STAĆ SIĘ ZADOŚĆ! Chwilowo nie nie wskazuje na burze ale to chwila i wszystko może się zmienić. U mnie jest ciepło choć buro jak diabli. W nocy napadało porządnie. Po raz pierwszy w tym roku widzę na polu we wszystkich wgłębieniach stojącą wodę. A przed chwilą musiałam Lalę wynieść na dwór pod pachą aby chociaż zrobiła siusiu. I to daleko od drzwi, bo kiedy postawiłam ją na ziemi blisko nich - momentalnie tam była. Spokojnego dnia (bez względu na pogodę) wszystkim życzę.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj księciuniu - dziś chyba nie będzie wylegiwania się na ciepłej trawce. Mokro jest, przynajmniej u mnie. -
4-letnia Tasza znalazła już swój dom stały!
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I to wreszcie jest odpowiednie miejsce.... -
4-letnia Tasza znalazła już swój dom stały!
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tylko czerwiec. -
Witam w podeszczowy wtorkowy poranek.Po 3 obudziła mnie ulewa. Krótko to trwało, ale lało porządnie. Teraz niby nie pada ale czuć wilgoć w powietrzu. Nawet Nesia nie zdecydowała się na wyjście z domu. Bo Lala czmychnęła ode mnie nim podniosłam się z łóżka. I dalej udaje, że jej nie ma. Wczoraj wieczorem umówiłam się na spotkanie z facetem kiedy wyszłyśmy na spacer. Spieszył się do pracy, miał mi tylko coś przekazać po drodze. Ale, niestety, nie trwało to tak krótko jak miało. Lala zmusiła go do zajęcia własną osobą. I to bardzo skutecznie. Klęczał przez cały czas a ona dokładnie myła go ze wszystkich stron. Jak tylko przestawał ją głaskać - od razu wisiała na jego twarzy. Nesia obserwowała to wszystko z odpowiedniej odległości (nie podchodzi do obcych ludzi z żadne skarby), ale w końcu zazdrość i ciekawość zwyciężyły. Miał chłop zajęcie na obie ręce, a jeszcze musiał pilnować się co by podskoki Lali nie powaliły go na glebę. Stwierdził, ze takiego psiaka to on chce.m No, ale muszą mu wystarczyć te dwa, które ma u siebie. Lala jest moja. Muszę przyznać, że z boku wyglądało to komicznie.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Dawno nie pisałam. U nas wszystko w porządku. Dziewczyny doszły już do siebie po śmierci Miśka. Ostatnio nawet Nesia nie ustawia Lali do pionu. Wcześniej często zdarzało jej się warczeć na małą kiedy ta za bardzo dokuczała dziadziowi. Teraz jest spokój, pilnują się siebie. Lala nie ma już problemów z zabawkami - nikt jej nie zabiera. Roznosi wszystko po całym domu i nie musi pilnować. Tylko ja muszę patrzeć pod nogi żeby się na czymś nie przejechać. Na szczęście - nie wynosi na dwór więc nic nie ginie. Muszę zlecić bratu zrobienie zdjęć (to jego zajęcie, ja tylko umiem wstawić to co mam na dysku i jakoś niespecjalnie palę się do nauki innych czynności). -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Jak zwykle zresztą. Tylko tak jakoś (poza dogomanią) nikt tego nie widzi. -
4-letnia Tasza znalazła już swój dom stały!
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dołożę 10 zł stałej. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Odpoczywaj sobie księciuniu. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Jaka ta W-wa wielka! Gdzie to było? Mieszkam pewnie ze 400 m od jej granic a grzmoty były bardzo daleko, gradu na (szczęście) nie widziałam, żadnej ulewy. Witam Czarnulku w nowym tygodniu. Oby chociaż nie był gorszy niż poprzedni. -
U mnie też trochę grzmiało. Wprawdzie daleko ale w zupełności wystarczyło aby Lala nie mogła sobie znaleźć miejsca. Najbezpieczniej było pod krzesłem, na którym siedziałam. Jeśli tylko się ruszyłam - ona za mną jak cień. Biedaczka. Teraz otworzyłam drzwi (nic nie pada, jest cichutko i Lal od razu czmychnęła do brata a Neska odważnie podeszła, powąchana i zrobiła w tył zwrot. Żadnych kałuż nie widać ale i dla niej za dużo wilgoci w powietrzu. Niby dziś też mają być burze ale to czas wszystko pokaże. Udanego dnia i tygodnia życzę wszystkim.