Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Jeszcze nie zmokłam bo Ptysie zdecydował się na sen. Może zanim zdecyduje się na wyjście to przestanie padać? Przynajmniej taką mam nadzieję.
  2. Tyle że do weterynarza to raptem 5 km. Brat kupił swojej chrześnicy drukarkę laserową, trzeba ją dowieźć i zainstalować. Mam nadzieję, że pogoda będzie w miarę przyjazna (w tej chwili znów leje jak diabli). Przy okazji wizyta na cmentarzu.
  3. Około 60 km w jedną stronę. Niby nie tak daleko, zobaczymy jak to zniesie.
  4. Ptyśka prawdopodobnie czeka jutro wyjazd. Ciekawa jestem jak go zniesie. Trzeba zabrać ze sobą papkę do jedzenia. A dziś jeszcze musimy wyjść na dwór. Może przestanie padać? Chwilowo to jeszcze nie jest pilne bo zaczął się kręcić ale w końcu zdecydował się położyć i podsypia. Pozdrawiamy wszystkich.
  5. Lala znów dziś miała ciężki dzień. Już od południa próbowała sobie znaleźć miejsce w którym będzie "niewidzialna". A przed samym wieczorem nadeszła ulewa i lekka burza. Musiałam położyć się, Lala schowała się pod kołdrą i trochę uspokoiła. Po ustaniu deszczu wreszcie zjadła i korzystając z okazji,e nie pada szybko wyszliśmy na spacer. Choć muszę przyznać, że szybko zmieniła kierunek i wracaliśmy do domu. Teraz znów zaczyna padać (już raz porządnie zmokłam kiedy poszłam zamykać kury) a akurat Ptysiek zaczął się kręcić więc pewnie trzeba iść na dwór, siła wyższa.
  6. No i do soboty dotarliśmy. Nawet ciepłej i słonecznej (choć burami straszą). Całkiem przyjemnie zrobiło się. Mam nadzieję, że uprane ciuchy jednak wyschną na powietrzu. Wypoczywajcie w spokoju, wkrtóce zacznie się nowy tydzień, który nie wiadomo co przyniesie.
  7. Zaglądam z nadzieją, że Czarnulek wrócił do normalności. Trzymaj się Grzesiu w zdrowiu.
  8. Szybko minął mi dzisiejszy dzień, nawet za szybko. Zwłaszcza, że jest coraz krótszy. Zatem - dobry wieczór i dobranoc wszystkim.
  9. Trzymaj się Grzesiu! I nie strasz - masz być zdrowy!
  10. Oby to były słowa prorocze.
  11. U mnie cały czas coś mży, raz mniej raz więcej. Kiedy Ptysiek podniósł się do wyjścia - obydwie panny ruszyły za nim. Tyle, że żadna nosa nie wystawiła za drzwi. Lala zawróciła w połowie drogi a Neska doszła do drzwi i zrobiła w tył zwrot. Za to chłopak podreptał sobie co nieco mnie zważając na kaprysy pogody.
  12. Kolejny wilgotny i pochmurny dzień. Ciężko przyzwyczaić się do tego ale jakoś powoli trzeba. Wczoraj nakroiłam się sałatki, dziś trzeba to zagotować i będzie spokój. niby nie tak dużo, ale w końcowym efekcie wyszło tego sporo. Ogórki praktycznie kończą się, nie mogłam dłużej czekać. I tak ten rok jest spokojny, nic mnie nie goni. W końcu zapisałam się na jakieś laserowe zabiegi oczu. Byłam przygotowana na płacenie a okazało się, że mogą to zrobić przy udziale NFZ. Byłam tak zaskoczona, że całkowicie mnie zamurowało. Tyle, że jedno oko w listopadzie a drugie w grudniu. Nigdy do tej pory nie usłyszałam od lekarza, że mam jaskrę a na ostatniej wizycie u okulisty ze słów lekarza wywnioskowałam, że jednak ją mam. tyle, że dotarło to do mnie dopiero w drodze do domu. Błyskawica jestem, prawda? Następna wizyta w lutym, muszę poczekać nas wyjaśnienie sprawy. To prywatna klinika, ale przyjmuje pacjentów (w bardzo okrojonym zakresie) również w ramach NFZ. Ciekawe tylko czy na następny rok będą mieli podpisany kontrakt. Bo przecież nigdy nie można być niczego pewnym. Życzymy wszystkim udanego dnia, niezależnie od pogody.
  13. Kolejny "bury" dzień przed nami. Ptysiek spokojnie śpi, śniadanie jemy na raty, w przerwach. Ale Nesia i Lala zachowują się tak samo. lala nawet nie wyszła jeszcze na dwór, nie ta pogoda.
×
×
  • Create New...