Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Nie, to pies wdzieczny za każdy gest, za pogłaskanie, zajada wszystko, suchą i mokrą karmę, wraca na zawołanie, nie załatwia się w kojcu!
  2. Na razie zero zapytań. Znajomy znajomego szuka psiaka , Mokotów, ale cholerka, upiera się przy suczce :(
  3. A Stres-out nie podziała?... przy którejś mojej tymczasowiczce dobrze zrobił, tyle, że trzeba podawać przez dłuższy czas.
  4. aha, Tysiu, te dwa wystarcza w zupełności, nie zawracaj sobie głowy kolejnym!...
  5. Tyśka, jesteś niesamowita! Opisy są super, cudne i urocze! Już jeden podmieniłam na olx, wykasowałam ten mój skromniutki, a dałam ten pierwszy, co podałaś na pw. https://www.olx.pl/nowe-ogloszenie/edit/603360013/?bs=myaccount_edit&ref[0][action]=myaccount&ref[0][method]=index
  6. Na pewno ma coś z gończych w swych przodkach, ale jet mniejsza, lżejsza, delikatniejsza A to pies gończy bałkański: Og
  7. Zajrzyjcie i do nas, proszę: https://www.dogomania.com/forum/topic/351895-~uroczy-wirusek-przesympatyczny-chłopaczek-u-nas-w-bdt/
  8. To nasz nowy przyjaciel: https://www.dogomania.com/forum/topic/351895-~uroczy-wirusek-przesympatyczny-chłopaczek-u-nas-w-bdt/
  9. Zrobiłam na szybko ogłoszenie na MojaOstrołęka i olx na Warszawę, dwa dni temu, ale na razie nie ma zainteresowania. Tysiu, a napisałabyś krótki tekścik, tak ciepło i serdecznie o Wirusku? Proszę!... A ja wstawię go z innymi zdjęciami na olx.
  10. Wirus - takie imię zaproponował Tomek, jak powiedziałam, że niestety, trzeba zabrać kolejnego psa spod sklepu na wsi. Widziałam go kilka razy, a to pod moim biurem, a to pod sklepem, a to w parku. Za każdym przechodniem nieśmiało chodził, z ogonkiem pod brzuszkiem i niemym błaganiem w oczach o coś do jedzenia. I tak trzy dni... Ale jak siedział skulony i trzęsący się pod sklepowym daszkiem, w lejącym deszczu, to nie wytrzymałam. Jest u nas w kojcu w sadzie, czyli małym i skromnym. Cudak z niego! Wypuszczam go na pobieganie 3 razy dziennie, ale na razie osobno z innymi psami, niech się chłopak zadomowi. Taki pogodny, wesoły, roześmiany, wdzięczny za każdy gest, pogłaskanie, zawołanie! Aż mi się buzia do niego śmieje, jak pędzi do mnie popiskując z radości: patrzcie, pańcia mnie woła, hurra! Do kojca wbiega chętnie, bo tam dostaje jedzenie. Na smyczy nieźle sobie radzi, nie szarpie i nie ciągnie. Waży ok. 10 kg, ma ze 3 - 4 lata. Odrobaczony, odkleszczony (3 osobniki wyciągnięte)
  11. Jest śliczna, ale to dziwny pies - trzeba silnej ręki i wiedzy, a wyprowadzi się ją na super psa! Na smyczy mało mi ramienia nie wyrwała, a bo to wróbel, bo nasz kot na schodkach, bo coś tam :(
  12. Tysiulku kochany, zrobiłam kilka zdjęć Niuni
  13. no wiem, ze facet, znam Jego dane, ale gdzie napisałam, że to kobieta?....
  14. Wujek to inny nick? bo nie rozumiem... ale wspiera mnie od 3 miesięcy, przelewając na moje bezdomniaki na konto deklarację 30 zł, w maju aż 50 zł :) Chyba założę temu nowemu psiakowi wątek?...
  15. Dopisuję 50 zł od użytkownika Dogomanii o nicku Nuncek - dziekuję!
  16. Ogłoszenie jest tak genialnie napisane, ze nie dziwię się, ze ludzie dzwonią!!!!!!
  17. Są telefony! Już trzy - w tym jeden zza Krakowa!... Ale tak: pani miła, ale niewiele wie o układaniu psa, dom z ogródkiem, ale nieogrodzony, w domu chomik i królik. Pan z Wesolej - o, z tym się dobrze gadało, ale o dupie Maryni głównie, a o psie takoż, i zrobił na mnie dobre wrażenie. "Zastanowię się i zadzwonię" - to pewnie nic z tego :( Trzeci telefon, spod Łodzi - po rozmowie raczej odradziłam pani, jakoś tak intuicyjnie...
  18. Tyś, jeszcze raz dziękuję! Kraków to rzeczywiscie dla nas Ukraina, bliżej (250 km....) mamy do Gdańska, 100 km Warszawa, 20 km Białystok, a Łódź 250 km
  19. No dobra, jakoś sami musimy sobie poradzić. psiak już u nas w kojcu, Tomek go przywiózł.
  20. Małgoś, ale chociaż na kilka dni?...potem go przejmę, obiecuję, i nie wyrzucę na ulicę... Dziś i tak go złapiemy, damy od pcheł i robali, obejrzymy, założymy obróżkę i zostawimy w kojcu w sadzie. Bardzo boję się babeszjozy, tyle psów choruje :(
  21. Dziękuję, o to mi chodziło! Małgoś, a Twój nowy tymczas kiedy się pojawi?...tego być nie przygarnęła choć na chwilkę?.........
  22. Od 2 dni pod sklepem siedzi niewielki chudy piesek, kawa z mlekiem. Dziewczyny z gminy wystawiły mu wczoraj miseczkę z wodą i dały chrupki, zrobiły zdjęcie i wstawiły na stronę Urzędu. A dziś cały mokry, trzęsący się, z ogonkiem pod brzuszkiem odprowadził mnie pod drzwi biura :( Zabiorę go, nie ma rady :( Kojec w sadzie maleńki, ale musi to wystarczyć.
  23. I tak ją pewnie trzeba ogłaszać - potrzebna osoba, która z nią popracuje. I nie psi psycholog, bo to kosztuje, ale człowiek z dobrym sercem...
×
×
  • Create New...