Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Tak planujemy :) Ale w razie jakiś kłopotów: relacje z tą suczką rezydentką czy kotami, to szukamy innego domku. Dziś Amelkę czeka strzyżenie, ale tylko takie kosmetyczne, z dredów - mam nadzieję, że oboje z Tomkiem podołamy zadaniu ). Wieczorem zabieramy ją do domu, kąpiemy, czeszemy i Amelka zostaje w kuchni. Jutro w południe sterylizacja, pojedziemy z nią oboje.
  2. Na razie nie, ale w umowie adopcyjnej jest punkt o wizycie poadopcyjnej.
  3. nawet jeśli z problemem, to też będzie super :)
  4. Pani Ewa to była narzeczona pana Tomasza, który znalazł Amelkę :). Ma już jedną suczkę, też znalezioną, i dwa koty. Mieszka na Ochocie. A pan Tomasz dzwonił dwa dni temu, dowiedzieć się co u suczki, i polecić dom pani Ewy jako odpowiedni dla Amelki.
  5. Amelka szykuje się na sterylizację w piątek. Mamy taki plan: jutro wieczorem ją kąpiemy i wycinamy większe i mniejsze dredy. Zapoznajemy ją z naszymi suczkami, wszystkimi czterema, i kotami. A w sobotę po południu przyjedzie po Amelkę pani Ewa z Warszawy. Po wielu telefonach i debatach, zrezygnowałam z dt oferowanego przez p. Magdę (tę od Frygi) - pani ma kłopoty w domu, słabe zdrowie, zero funduszy, remont przedpokoju, córkę, która straciła mieszkanie i takie tam same problemy :( A pani Ewa cierpliwie czekała na moje decyzje, i bardzo się ucieszyła z Amelki :) Przyjedzie z koleżanką, by opiekować się Amelką w czasie podróży, niedzielę mają dla siebie, a od poniedziałku sunią zajmie się też mam p. Ewy. To dla mnie najlepsze wyjście, i myślę, że i dla Amelki też.
  6. Szkoda, zę nie możesz jej zabrać... U Ciebie by miała najlepszy z najlepszych domek ...
  7. Ogóreczku, szczęściarzu! Jak dobrze, rozi, ze go wypatrzyłaś :)
  8. He, he - to są my obie co tak uważamy :) Szelka jest ulubienicą mojego Tomka, często się przytulają i coś tam szepczą sobie do uszek, zwłaszcza rankiem, kiedy psiaki nas budzą, a my jeszcze ociągamy się ze wstaniem :)
  9. Szelka się przypomina :) Wczoraj gościliśmy Irenasa i konfirm, Szelka się pięknie zaprezentowała :) Jest spokojna, nie szczeka na wchodzących gości, nie jest nachalna z pieszczotami, ale zawołana na smaczek bardzo chętnie podchodzi i rozdaje buziaki. Z ogłoszeń ANI jednego telefonu!.......
  10. Moje tymczasowiczki dostały po puszce jedzonka od Cioci konfirm :) Dziękujemy! Amelka jest cichutka, uśmiechnięta, a wypuszczona z kojca zaraz chce wracać, bo tam stawiamy miseczkę z jedzonkiem :)
  11. Nie porwały Amelki, ale się suczynka bardzo spodobała :)
  12. Dziś przyjdą Ciocie: Irenas i konfirm pomiziać Amelkę :) Ciekawe, czy Im sie spodoba suczynka :)
  13. Tak, gmina pokrywa koszty sterylizacji, jak i wczorajszego badania. Po sterylizacji musimy jej znaleźć miejsce w domu, nie ma innego wyjścia. Wiecie, jak to jest: nie ma miejsca, dużo psów, kłopot, ale jak co do czego, to... coś wymyślę :).... Badanie krwi było oczywiście - nie jest źle, dobre jedzonko powinno ją wzmocnić. Już się gotuje garnek mięsiwa z ryżem i warzywami. Będzie dobrze!
  14. I to taką zagłodzoną!...ja chyba nie widziałam nigdy tak chudego psa :(
  15. Oj, tak, Szelka to wspaniała suczynka!
  16. Aha, i wg Magdy ma więcej nizę 4-5 lat, dała jej z 8. Wypośrodkujmy: ma 6 i basta! :) I waży 6,9 kg.
  17. Już po badaniu. Rtg wykazało, że pęknięta jest kość łonowa i trochę odłupana główka kości udowej. Suczynka jest tak spokojna i pokorna, że nie trzeba jej było usypiać. Przy omacywaniu nawet nie pisnęła. Wg dr Magdy powinno się tak zostawić, spróbować zostawić naturze do zagojenia. Do tego usg wykazało, że Amelka jest w ciąży :( Gdyby doszło do porodu z tą miednicą, byłby wielki kłopot... Czyli za tydzień w piątek sterylizacja. Do tego czasu muszę trochę podtuczyć pannicę, bo to chudzinka. W aucie spokojna, przycupnęła przy mnie i tak sobie siedziała, czasem polizała po ręku. Mamo!...... takie wymarzone stworzonko!......
  18. Szelka, odpukać, zniosła operację bardzo dobrze. Szybko się wybudziła, byłyśmy zaraz po przyjeździe na siusianku. Teraz trochę poleguje w kuchni, trochę w salonie. Dr Magda też była pod wrazeniem, że to tak fajna przylepka :) Waży 12 kg. Zrobiłam ogłoszenie na olx z nowymi zdjęciami.
  19. O kciuki poproszę - dziś o 12.00 sterylizacja Szelci w Makowie. Nie dostała śniadania, biedusia, a tak kocha jeść... Jeszcze kilka zdjęć, bo nie mogę się na nią napatrzeć, jak się kokosi w fotelu, bawi tym piszczącym kapciuszkiem, sadowi tyłeczkiem, no taki cudowny dzieciak z niej!
  20. Żeby tylko Szelka znalazła dom, to Amelka by była u nas w domu, nie w kojcu :( Ale i tak się cieszę, że mam ją "przy sobie", a nie tam daleko. Dziś musi być przegłodzona przed wizytą u dr Magdy, ma tylko miseczkę z wodą.
  21. Mazowszanka "pokazała" Amelkę pani, która od Niej adoptowała jakiś czas temu Frygę. Dom super :) Właśnie rozmawiałam z tą panią, i jestem skłonna dać Jej Amelkę na dt z opcją stałego. Ale wszystko odkładamy na później, nie pali się.
  22. Bardzo, bardzo dziękuję za ciepłe słowa i za to, że jesteście! Amelka waży, tak na oko, z 7-8 kg, pewnie ze dwa kg musi przytyć. Sięga tak do połowy łydki, jest podłużna. Wiek to ok. 4 lat, ma starte siekacze dość mocno. Zważymy pannę jutro u dr Magdy. Ja się w niej po prostu zakochałam!... Dziś rano pognałam do sadu do kojca Amelkowego - powitała mnie machaniem ogonka i takim uśmiechem, że się rozpłynęłam... Dostała małą miseczkę jedzonka, pogłaskałyśmy się trochę, pogadałyśmy (tzn ja, bo ona jest cichutka). Poszła w kącik, kupka zrobiona, ale trochę z wysiłkiem, bo noga boli, jest w powietrzu. Jak dobrze, że jutro się wszystko wyjaśni! To mamy z Tomkiem 3 tymczasowiczki......
  23. Wróciłam do domu po pracy, zajęłam się psiakami, kotami, sunią Pienią/Niunią. Czekałam na Tomka, by podjechać do kojca z miską jedzenia. A tu Tomek podjeżdża pod dom, w aucie nasza Amelka! Wzięliśmy ją do gabinetu. Chuda tak, że serce się kraje, kości na dupinie mało skóry nie przebiją. Pchły jak czołgi, ale kleszczy nie znalazłam. Zabezpieczyliśmy od robali, wyczyściliśmy uszy, przetarliśmy oczy. Tomek zaniósł Amelkę do naszego kojca w sadzie - mały, skromny, ale będę miała ją pod ręką, a ja nimi z miską kury z ryżem, i wodą. Amelka na dzień dobry zrobiła w kątku kupkę i zabrała się za jedzenie. Cichutka, spokojna, z takim nieśmiałym uśmiechem... Cudo kochane! Dr Magda przyjmie nas w piątek o 16.00. Lepiej sprawdzimy tę nóżkę. Strzyżenie czy kąpiel może poczekać, nie pali się. Jest bezpieczna, spokojna, najedzona. Ufff, trochę odetchnęłam.
×
×
  • Create New...