Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Pani Ewa, ta koleżanka narzeczonego, jest z Warszawy, chętnie adoptuje Amelkę. Ma suczkę przybłędę i dwa koty, w tym jedna koteczka dziś po sterylizacji. Tylko mam sprawdzić, jak Amelka reaguje na koty. I pani pracuje 8 godzin... No dobra, na razie nic nie zadecydowałam, bo ja w pracy, a Amelka w kojcu :(
  2. Takie mi rano zaświeciło światełko: pani Aleksandra deklaruje zabranie suni, ja pędzę do kojca gminnego i zabieram sunię do siebie, jutro jedziemy w Tomkiem na badanie i ogarnięcie do lecznicy dr Magdy, pani przyjeżdża i odjeżdża z sunią w ramionach. A jest tak: kolejny telefon i :sunia jednak by nie trafiła do pani Oli, tylko do koleżanki pana (to narzeczony Aleksandry, nie mąż). To poprosiłam o telefon od tej koleżanki, po co pośrednicy. To pani Ola będąc w pracy w Warszawie kierowała akcją ratunkową, szukała kontaktu, jaka to gmina, kto powinien pomóc itp. Jak dobrze, że ci Państwo zareagowali! Uratowali tym samym zdrowie, i życie suczce!
  3. Jestem z panią w kontakcie. Pani z Nowego Dworu Maz.
  4. Ta pani, która zgłaszała sunię, teraz znów dzwoniła do urzędu gminy, że tak im się z mężem suczka podoba, i czy mogą ją adoptować..... Pani sekretarz urzędu gminy opowiedziała o suni wszystko, co ja rano jej zdążyłam przekazać, i podała jej nr tel do mnie.
  5. Zapraszam do Amelki z Amelina..... https://www.dogomania.com/forum/topic/351449-~-takiego-cudka-to-jeszcze-nie-było-amelka-z-szosy/
  6. Wczoraj... na 112 zadzwoniła kobieta, że przy szosie siedzi pies po wypadku. Przekierowano panią na urząd gminy, pani zgłosiła psa, zażądała natychmiastowej pomocy i lekarza na miejsce. Psiątko zostało przywiezione do kojca gminnego przez pracownika urzędu gminy, a zaraz wrócił z terenu Tomek . Pani jeszcze się upewniała, czy aby suczka nie trafi do Radys i czy na pewno obejrzy ją wet. Dla gminy taka osoba to dziwoląg (całe szczęście, że nasza gmina pod względem opieki jest ok), ale dla mnie to jakaś pokrewna dusza, taka "z naszej dogo-bajki" :) Sunia ok. 4 lat, bardzo chuda, długowłosa, urocza - przy badaniu pokazała brzuszek, machała ogonkiem, nie miniaturka, ale mała. Nóżka w górze, ale nie złamana. Na jedzenie rzuciła się zachłannie. Sierść w okropnym stanie, sfilcowana, skołtuniona, ale nadal jedwabista. Przepytaliśmy mieszkańców tej wsi, i mówią, że ten piesek błąka się od roku! i ze ludzie go dokarmiali. Ale skąd się taka ślicznota wzięła na wsi?... Co powinniśmy zrobić? 1. zabrać ją do Makowa do dr Magdy na dokładniejsze zbadanie nóżki, nie tylko palpacyjnie, 2. Ostrzyżenie jej, 3. Kąpiel - mogę ją wykąpać w domu, 4. porządne odkarmienie. Wniosek? Musi trafić do domu, nie z powrotem do kojca. Przeszkody: W domu 3 moje suczki plus tymczaska Szelka i dwa koty, i my pracujący po 8 godzin. Prośba: danie Amelce domu. Nie płatnego hoteliku, nie płatnego tymczasu, nie kojca, ale normalnego domu.
  7. Wpłynęło 20 zł od Tianku, serdecznie dziękuje, Kochana! No i wczoraj... na 112 zadzwoniła kobieta, że przy szosie siedzi pies po wypadku. Przekierowano panią na urząd gminy, pani zgłosiła psa, zażądała natychmiastowej pomocy i lekarza na miejsce. Psiątko zostało przywiezione do kojca gminnego. Pani jeszcze się upewniała, czy aby suczka nie trafi do Radys i czy na pewno obejrzy ją wet. Dla gminy taka osoba to dziwoląg (całe szczęście, że nasza gmina pod względem opieki jest ok), ale dla mnie to jakas pokrewna dusza, taka "z naszej dogo-bajki" :) Sunia ok. 4 lat, bardzo chuda, długowłosa, urocza - przy badaniu pokazała brzuszek, machała ogonkiem, nie miniaturka, ale mała. Zaraz założę jej wątek. Ratunku!.......
  8. popołudniu postaram się o jakiś psi ryjek na zdjęciu :) Dziękuję! Sama się dziwię, że tak to całe towarzystwo się zgrało :) masz rację, ale kto by trzymał psa w domu!
  9. to tak, jak ze mną - dawniej wybierałam sobie sunię na dt z jakiegoś schroniska z całej Polski, ale koniecznie maleńką i uroczą. A potem... tyle psów mam "pod nosem" tu na wsi, że trzeba brać, jak leci. W tym owczarki, bo na wsi to nadal najpopularniejsza rasa :( I tak, już miałam kilka owczarków pod opieką. To wspaniałe mądre psy :)
  10. Ma tylko ogłoszenie na lokalnej stronie MojaOstrołęka. Więc jeśli mozesz podmienić - to byłoby super! I coś o niej napisać: młodziutkie, delikatne, szczuplutkie, sarniookie, siega pod kolano, tak z 10 kg wagi, bardzo zgodna z innymi psami i kotami, przyjacielska do ludzi, pojętna, mądra, bardzo się pilnuje, posłuszna, ładnie chodzi na smyczy, zostaje w domu, nie brudzi i nie niszczy, odrobaczona, odpchlona, za kilka dni sterylizacja.
  11. Jak popatrzyłam na to zdjęcie Dianki (wczoraj zrobione w naszym ogrodzie) to zauważyłam, że nie tylko pyszczek jej posiwiał, ale też brwi... Cudny, kochany pysio...
  12. Od pani Szarika ma czasem wiesci - chłopak jest świetny! mądry, posłuszny, nadal kocha jeść i zmężniał :) Bardzo się cieszę, że ma taki dom!
  13. Śmiszne ma te uchole, jedno takie, drugie śmakie :)
  14. Zdjęcie trochę mroczne, ale czy te dwie panny nie wyglądają jak babka z wnuczką?.....
  15. Jak to do dobrego się można szybko przyzwyczaić - jeszcze nie położyłam się do łóżka wieczorem, a już było...zajęte.....Widziała małpa jedna, że czasem wskoczy Bezia czy Dianka, to wczoraj je obie ubiegła. Spała w nogach do rana!.. To chyba się na łańcuch nie nadaje, co?
  16. Piękny, dostojny owczarek! Nie pokazujmy go naszej Krysi konfirm31, bo Jej serce pęknie, Krysia tak "owczarkowata"!........
  17. Różnią się ogonkami, nasza Szelcia ma jakby obcięty... he, he, wszak to zima :) żeby tylko nie zapeszyć, tfu tfu...
  18. Po raz kolejny - dziękuję! Witaj, eliku, zaglądaj do nas, zawsze to raźniej w grupce :) Pobiegłam na godzinę do domu, nie wytrzymałam. I ufff, wszystko ok, nie pogryzione, nie zdemolowane. Wyprowadziłam panny na pół godziny do sadu, zamknęłam w domu, i znów wróciłam do biura.
  19. Mari, Cudna Dziewczyno! Jesteś najdzielniejsza z dzielnych, bardzo Cię podziwiam i wspieram myślą, bo tyle mogę... Owczarek biedny, oby dał sobie pomóc. U nas taka biedusia kolejna.. https://www.dogomania.com/forum/topic/351429-~-młodziutka-szelka-taki-mini-onek-znów-coś-u-nas-w-bdt/
  20. Zajrzyjcie, proszę, i do nas, kolejna bidusia u nas w bdt https://www.dogomania.com/forum/topic/351429-~-młodziutka-szelka-taki-mini-onek-znów-coś-u-nas-w-bdt/
  21. https://www.dogomania.com/forum/topic/351429-~-młodziutka-szelka-taki-mini-onek-znów-coś-u-nas-w-bdt/ Zapraszam :)
  22. Już papuguje nasze psy, jak choćby to, że można się bawić: stara zabawka - piszczący kapeć Dianki. Podebrany Diance i zdziwienie, że kapeć piszczy, jak się go tarmosi :) FINANSE: Wpływy: 20 zł Tianku :) 70 zł Isiak :) 50 zł osoba z dogo, ale prosi o anonimowośc :) 30 zł Nuncek :) Wydatki: 150 zł za transport i 3 dni tymczasowania 15 zł obroża 50 zł karma 17,81 zł wyróżnienie ogłoszenia na olx 2 x 4,49 zł wyróżnienie ogłoszenia na olx
  23. Jak zawsze - zgłoszenie ze wsi, że od kilku dni siedzi pod płotem mały piesek, trzęsie się z zimna, głodny i brudny. Chłopaki z gospodarki komunalnej zabrali psinkę do kojca gminnego. Rzeczywiście, jeszcze szczeniak, suczynka, tak z 10 mies., szczuplutkie to, wyrywa się do ludzi, chce głaskania...U nas kojec zajęty Pienią-Nunią, do domu nie wezmę, bo stareńka Nutka odchodzi nam powolutku, musi mieć spokój. Szelka dostała Bravecto, odrobaczenie 2 razy, wyrwałam 2 ogromne kleszcze z karku. A po apelu o choćby dom tymczasowy, zgłosiła się dziewczyna z Warszawy, i zabrała w środę wieczorem Szelkę prosto z kojca na Bielany. Wszystko byłoby ok, ale kot Werki zaczął ze stresu sikać na łóżko. W sobotę późnym wieczorem Szelka wróciła do nas :( . Nie ma tego złego, myślę sobie, bo już wiemy, że: Szelka nauczyła się chodzić na smyczy, dość ładnie zachowuje się w aucie, absolutnie nie agresywna do ludzi i psów, nie zwraca uwagi na koty. Powrót Szelki do nas to stres dla mnie: zapoznanie z moimi 3 suczkami (wypadło nad podziw łagodnie), kotami (bez problemu), i pierwsza noc (spokojnie, cichutko, pod warunkiem niezamykania w kuchni). Wczoraj duzo spacerowałyśmy, głaskałyśmy się, a jak wychodziłam na chwilę, to Szelcia sobie koncertowo wyła. Teraz jestem w pracy, a myślami w domu. Za godzinę pójdę na chwilę, zobaczę, co słychać, ale mam stresik jak cholera :( Taka biedusia jeszcze w gminnym kojcu.... A tu u nas:
×
×
  • Create New...