Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dziękuję, Agasiu, to nie jest mało! Na razie "jedziemy" na gotowanym, bo jest mały problem z brzuszkiem. Wczoraj luzna kupa, więc rano ugotowane kurze udka, siemię, ryż. Dziś rano w kącie już lepszy prezent :) . Jak tylko będzie okazja podać kał do badania na parazyty do naszej dr Magdy, to tak zrobimy. Licho nie śpi.
  2. Jest! Agat21, Kurier dostarczył paczkę, 12 puszek, bardzo dziękuję! :) Dwie są uszkodzone i zawartość wycieka, ale dałam je do lodówki, i najszybciej zużyję. Aria podeszła wczoraj do mnie do kraty, a ja jej podałam tę wołową kostkę. Delikatnie wzięła i poszła do budy.
  3. Dziś tak spróbuję z obiadem. No, ciekawe, co zrobi :) pachnieć będzie ładnie, bo kurczak z ryżem, i surowa kostka wołowa na deser.
  4. Pewnie jeszcze dużo czasu potrzeba, trochę tak, jak Lilek u Mazowszanki. Przed chwilą wzięłam w miskę chrupek, składane krzesełko i poszłam do kojca. Postawiłam miskę metr ode mnie i patrzyłam w niebo, pogwizdywałam, a tylko jednym okiem obserwowałam sunię. Wyszła z budy, zajadała spoglądając na mnie, i szybko umknęła do siebie.
  5. Już coraz blizej mogę sobie stać, jak Aria je - dlatego karmię ją 3 razy dziennie :) Ale nadal nie reaguje na mnie nawet machnięciem końcówki ogonka..........
  6. Ty wiesz, że Cię kocham! Nie dość, ze sama masz na utrzymaniu biedy, to jeszcze się dzielisz z innymi!........
  7. nie mam jak sprawdzić :( O dotknięciu nie ma nawet mowy. Dziś postawiłam miskę ze śniadaniem i nie wyszłam z kojca, tylko się odsunęłam do samej furtki. Aria wyszła, zaczęła jeść, a ja cichutko gadałam do niej. Szubko zmiotła jedzenie i uciekła do budy. Jak zaglądam do niej, to jeszcze bardziej chce się stać niewidoczna, chowa głowę (jak dzieciak, skoro ona nie widzi, to i jej nie widać..) Bardzo skrzywdzone psie dziecko :( A w nocy sobie wyje, poszczekuje.....
  8. Moja "ulubiona" wieś, między Przasnyszem a Ostrołęką, znów zgłosiła psa. Średniej wielkości, dzikus, porwał kurę z podwórka. Schronisko Canis nie łapie psów, przyjedzie, jak pies będzie złapany. Panowie z gospodarki komunalnej dwa dni "polowali" na rzezimieszka, poszedł w ruch dwukrotnie sedalin. W poniedziałek Tomek dostał wiadomość, że pies już w gminnym kojcu, i pojechał zobaczyć, kto zacz. Za chwilę dzwoni do mnie, że to...młodziutka sunia owczarek niemiecki. Przerażona, skulona... Jest u nas w kojcu, przywieziona w klatce. Jak wskoczyła do budy, to nie było jej widać. Wczoraj zrobiłam zdjęcie, jak wyszła do miski, a ja stałam niewidoczna za kwietnikiem. Dziś już lepiej, wyszła do śniadania, jak odeszłam na kilka kroków. Śliczna, drobniutka, piękne bielutkie ząbki, czujne oczy. Nazwałam ją Aria. Wpłaty: 17.XII ja - 36 zł 11.XII Nuncek 50 zł 9.XII Aldrumka 20 zł 4.XII Nadziejka 26 zł 24.XI Mari 23 50 zł 20XI Nesiowata 20 zł 17 XI Nadziejka z bazarku 26,30 :) 10 XI Nuncek 50 zł 3 XI Aldrumka 60 zł 29 X Nadziejka 23 zł 19 X Nadzieka 30 zł 13 X Nuncek 50 zł 28 IX aldrumka 20 zł 07 IX Nuncek 50 zł Karma Josera 15 kg od Aga76 puszki Agat21
  9. co to znaczy doświadczenie! :) :) Zobacz tez, co Toja gmina uchwaliła w uchwale w lutym/marcu w sprawie zwalczanie bezdomości zwierząt
  10. Raczej nie...teren dało miasto, burmistrz pokrywał też koszty leczenia i sterylek. Część odłowionych psów trafiała do schroniska, do Canis, a część do tego Punktu. Domyślamy się, że burmistrz i weterynaria po prostu chce mieć spokój, i działać zgodnie z prawem: odłowiony pies = schronisko. Nasza Krysia konfirm pośredniczy, uczestniczy w rozmowach, ale czy to coś da?...
  11. Dziś była kontrola PIW w czasowym punkcie przetrzymań w Makowie Mazowieckim - super miejsce, psy zadbane, 2 spacery dziennie, wielu wolontariuszy, sterylizacje, leczenie...ale pani powiatowa NAKAZAŁA NATYCHMIASTOWE ZAMKNIĘCIE!
  12. To tak jak u nas - kojec (jest tylko jeden, przedzielony dechami na pół...) stoi na terenie zakładu gospodarki komunalnej, ale że w dudynku są normalne mieszkania, brama zawsze jest otwarta.
  13. szkoda, ze taki olewus :( W naszej wiejskiej gminie to mój mąż sprawuje opiekę nad bezdomnymi zwierzakami w naszym gminnym kojcu, szczepienie, odrobaczenie, leczenie, kastracja - wszystko pokrywa urząd gminy. Przecież lepiej zapłacić za to wszystko (nasza opieka i szukanie domu to wolontariat :) ) niż 2 000 zł dac za wezwanie schroniska.
  14. i fajnie by było, żeby to gmina pokrywała koszty kastracji i sterylizacji. Może to umieścić w swej uchwale w sprawie zwalczania bezdomności zwierząt.
  15. nam się nie dał pogłaskać, ale bądźmy dobrej myśli :)
  16. Wczoraj byliśmy z wizytą u Lilka, ale tylko nas trochę obszczekał i zajął się swymi sprawami. A jak odjeżdżaliśmy, tak sobie patrzył:
  17. Wrocław jest the best! Od nas kilka dni temu państwo z Wrocławia adoptowali Igusię:)
  18. Wieści z domu Kory: wczoraj była sterylizacja (sunia przechodziła ropomacicze) i ma doskonałą opiekę pani Alicji (dzwoni, opowiada o Korze i dziękuje za cudownego psa!)
  19. Wczoraj po małą Gajankę przyjechali ludzie z Warszawy - pani Agnieszka i jej 26 letni syn. Czyli i ta malizna znalazła dom. Czas odpocząć. I to raczej od ludzi, którzy się ostatnio przewinęli przez nasz dom i w rozmowach telefonicznych. Co za dziwna galeria ludzi......
×
×
  • Create New...