Słuchajcie, słuchajcie!!
Marysia wraca, z drogi zadzwoniła i mówi, ze Blanszetka czyli Coco została w SWOIM domku! Hurrra!
Rodzina super, warunki też, sunia się wszystkim spodobała. Wprawdzie trochę wpadła w panikę, jak Marysia odchodziła, ale szybko ją dobre serca i ręce utulą.