Jak tam wichura, nie narobiła Wam szkód? Moja siostra na Broniewskiego nie ma od wieczora wody, a Agnieszka zadzwoniła dziś rano, ze lekcje w szkole odwołane, bo awaria (ul. Spokojna) - u nas na wsi nawet prąd jest, i woda. Za to Tomek był w gospodarstwie, gdzie świerk zwalił się na druty wysokiego napięcia, dwa się zerwały, nastąpiło jakieś sprzężenie i 5 krów w oborze padło!