Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jakoś mi się tak kojarzy zostawienie szelek na chwilkę na psie, który nigdy nie miał z nimi do czynienia - kawałki na podłodze :)
  2. Za to o nasz Arię miałam obiecujący telefon, a ogłaszamy ja od ponad 3 miesiecy :) Sunia po sterylce dochodzi do siebie.
  3. Trzymaj, kochana, trzymaj :) U nas wychodziła bez żadnego problemu - pierwsze dwa dni na smyczy, potem z całym stadem do ogrodu i sadu, wprawdzie blisko mnie się trzymała, ale nigdy nie usiadła, ze "dalej nie idę". Poprzednia pani mówiła, ze jak była z nią w wakacje na Mazurach, to pies biegał bez zahamowań, szalał po terenie. Czyżby się od urodzenia bała miasta? No bo przez 3 lata nie polubić, to chyba ma w genach ten lęk?
  4. Zawsze wierzę w Was, dziewczyny, i w fb :)
  5. Noc przespana spokojnie, jakby nigdy nie było operacji. Arunia pierwsza do wyjścia, pierwsza do kuchni, czyli wróciła do normy.
  6. Tomek ma pod opieką psiątko, znalezione wczoraj w lesie przywiązane do drzewa. Szkielcik, ale żyje. Półroczna sunia, błąkająca się od jakiegoś czasu po wsi. Ktoś rozwiązał problem po swojemu. Zgłoszone na policję, do gminy, napisałam notatkę do naszego miesięcznika.
  7.   &nb Nie na darmo jest powiedzenie "wygnać jak psa" - to nadal pokutuje.
  8. No właśnie, zrób im dobrą kawę i szarlotkę, to się psiątka dogadają :) Mnie nerwy ponoszą - Tomek ma pod opieką psiątko znalezione wczoraj przez babkę w lesie, sznurek i drzewo...Szkielet, nie wiadomo czy przeżyje. Półroczna labkowata sunia. Zgłoszone na policję, do gminy, ja napisałam właśnie notkę do naszego Miesięcznika. Cholera jasna, barbarzyńcy jedni!
  9. Udało się z tą klatką coś wymyślić? Inka33?
  10. Rzeczywiście, pytania czasem zabijają nam klina, jak mnie niedawno mejlowo pan pytał o ... Nukę. Ogólnikowo odpisałam, ze wszystkie wcześniej ogłaszane psy mają dom, tylko Aria czeka i poleciałam do archiwum w kompie, co to za Nuka. Jest, oczywiscie, była u nas przez tydzień 5 lat temu, z Jastrzębia Zdr., jamniczka szorstkowłosa, poszła do syna naszej znajomej pod innym imieniem.
  11. A właśnie, o to gapka, nie wypytałam...Pan z Piaseczna, więc chyba nie plakat.......I nie powiedział na miejscowość "koło Makowa", ze to daleko, wręcz przeciwnie :)
  12. Zawsze w takich sytuacjach mnie nurtuje myśl, czy on nie jest czyjś, nie wyszedł na suczki?...
  13. Dzwoniłam ja, rzecz jasna, do pani Hanny, pokazałam jej kilka psiaków. Jeden jej się podobał z linka Nutusi, ale już nieaktualny, bo znalazł dom. Pokazałam tez Żabkę z Palucha, 10-letnia sunię po śmierci pańci. Miała dzwonić do schroniska i .. wziąć ją tymczasowo, bo "wtedy za leczenie płaciłby Paluch, a nie ja"...Skontaktowałam telefonicznie panią z dziewczyną z fb z tego wątku Żabki, ale chyba nic z tego nie będzie :(
  14. Ineczko, kochana, już nie drukuj plakaciku :) Pan bardzo prosił, by zarezerwować dla niego Arię na 100%.
  15. Ale co za przypadłość, taki powód oddania Nocki podała poprzednia pani - ze Nocka za chiny nie chce wyjść poza furtkę...
  16. Oby konfirm tego wpisu Nutusi nie zobaczyła......... Tomek doniósł mi z domu, ze za trzecim podejściem, i bez smyczy, Arunia wszystko zostawiła na dworku :) Jak tylko wrócę, zaraz tę mordkę ucałuję!
  17. Oby konfirm tego wpisu Nutusi nie zobaczyła......... Tomek doniósł mi z domu, ze za trzecim podejściem, i bez smyczy, Arunia wszystko zostawiła na dworku :) Jak tylko wrócę, zaraz tę mordkę ucałuję!
  18. Wczoraj szybko i sprawnie nam poszło, sterylizacja jakby w ostatniej chwili, bo maleństwo dojrzewało :) Waży 12 kg. Jak pan doktor obejrzał ją w narkozie, to zobaczył, że ma krzywe kiełki, może w dzieciństwie dostała w szczękę kopniaka, a może taka wada rozwojowa. W samochodzie, jechaliśmy 35 km - cudna, trochę patrzyła przez okno, trochę przytuliła się do moich kolan. Sterylizację pokryliśmy prawie całkowicie z własnych funduszy. Do wydatków doliczę tylko 60 zł za przycięcie pazurków, czyszczenie uszu, za paliwo, zastrzyki po. Kaftanik ma po poprzedniczkach, ślicznie różowy. Wieczorem ślicznie zrobiła duuuże siusiu, ale dziś rano nic, mimo 25 min dreptania po śniegu. Ja wyszłam do pracy, ale Tomek miał zajrzeć za godzinę i wziąć ja na dwór. noc spędziła cichutko przy boku Tomka - normalnie śpi miedzy nami, tej nocy jednak przytuliła się do Tomeczka. no i bomba... dziś rano telefon...Taki, na który się czeka. "Będziemy w kontakcie", a ja bym chciała ciągu dalszego tej rozmowy...
  19. Ale ładna!! pudelka czy cóś?..... :) :)
  20. Bardzo mnie wzruszyła historia z Zosią, te Twoje dzieciaki są niesamowite, takie wrażliwe i czułe...! A co do małego móżdżku, to przypomina mi się rysunek (Mleczki?....) jak to żona patrząc na nagiego męża mówi: "Pobory też masz małe...."
  21. E tam, chyba niepotrzebnie sobie i Wam robiłam nadzieję, pani wybiera i wybiera, rozmawia z wieloma osobami... ta sunia za stara, ta za młoda, ta nie podobna do tej wymarzonej itp.
  22. To dobrze, że zaczęto od sterylizacji. I jak te zwierzaki, dał im ktoś opiekę po operacji?
×
×
  • Create New...