Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44558
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Kocham te psie podchody po tę jedną wymarzoną zabawkę :) Cudne te Twoje psiątka, konfirmie :)
  2. Abra, mru witajcie, ale miło Was widzieć, stara dobra gwardia :) Biedna ta sunia, oby się polepszyło...
  3. Oj, szutnik z Ciebia!
  4. O, dziękuję Elu, zaraz zajrzę. Pewnie jest też jakieś forum papugowe?...
  5. Mały cud, co ja m mowię, wielki cud dla tego psa!
  6. A te szkolenia... są tylko dla członków VIVA czy można uczestniczyć innym osobom?
  7. I co z sunią, znalazła już domek?
  8. To Pikuś jest bogaty w kwotę 300 zł, od której odejmuję 50 zł za cały miesiąc dożywiania mięskiem i smaczkami. Kupię kilka puszek dla niego, bo w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy a Tomkiem, zostanie moja siostra Ania na gospodarstwie, z Kenią :)
  9. Konfirm, dawaj ten stary ruski kawał, dawaj!
  10. no ciekawe, czy i kto zadzwoni z ogłoszenia... ;)
  11. Brzmi jak bajka! Domy tymczasowe to jednak najlepsza terapia dla biedaków, po biegunce ani śladu, łapinka zdrowa, za tydzień wyjazd na swieże powietrze - rewelacja!
  12. Elu, oczywiscie że chcę, ale tak mi go szkoda - nie był nigdy sam, a teraz tak rozpacza po odejściu kolegi, tak nawołuje, śpiewa, krzyczy, że serce się kraje. A dokupić drugą papugę i zaczynać wszystko od nowa, to nie na moje siły. Papug nie może być sam...
  13. Dobrze, ze to nie oni do chłopa chodza, bo by to tak dziwnie brzmiało...
  14. O, zapomniany wątek - rzeczywiscie, wiatr tu hula
  15. Ponoć większa cześć wsi leży na wysokiej skarpie, a mniejsza na niskiej. To pewnie mówisz o tej części, tak?
  16. Wczoraj zgłosiłam gospodarstwo do interwencji do inspekcji weterynaryjnej, mają dziś tam zajrzeć. Ludzie nie mogą znieść ryku głodnego bydła, a chłop pijany non stop....Dobrze ze do mnie ktoś to doniósł, i to przypadkiem, bo "po co się wtrącać do czyichś spraw". A ja taki inspektor TOZ, ze nawet legitymacji nie odebrałam z Warszawy, a i sama nie polecę do pijanego chłopa...
  17. A ja po prostu zadzwoniłam do znajomej osóbki mieszkającej w Dyszobabie - Narew nie wylewa w tym miejscu. Jest wysoki brzeg i nie ma powodzi, ona w każdym razie nie pamięta.
  18. Potwierdzam wpłatę od Mazowszanki z bazarku - na Pikusia i dług po Szaggim 356 zł Dziękuję! A dziś Pikuś już bez parówek wyszedł i spacerowaliśmy kilkanaście minut. Tomek w tym czasie sprzątnął kojec, zmienił wodę. A Pikuś podlał krzaczki kilka razy, wąchał trawkę, nawet ogonkiem pomachał jak ćwierkałam "Pikuś, Pikunia". Czyli smycz nie robi na nim jakiegoś paraliżującego wrażenia, nie ciągnie, nie szalej, nie próbuje się uwolnić. Jak go delikatnie pociągnę, to zawraca tam, gdzie ja chcę. I potem wrócił bez gadania do kojca i radosnie oczekiwał pełnej michy. A pies zgłoszony na wsi... to historia jakich wiele. Zadzwoniłam do Bożenki, kobiety o złotym sercu, która tam mieszka i oczywiście, to Bożenka psa dokarmia, próbuje oswoić, jakoś przyzwyczaić do wejścia na podwórka, by można psa złapać. To duży czarny kundel, ale "cały się merda", jak mówi Bozenka, ale podejść do ręki nie chce. A na pytanie, od kiedy pies się błąka, "o, przed Bożym Narodzeniem już był"... A dalczego teraz złosila go pani sołtys do gminy, a, bo pewnie się oswaja i zaczyna podchodzić do ludzi :(
  19. Schodów Mazowszance nie zazdroszczę, choć wielkiego mieszkania owszem :) A chodźcie się wszyscy do Dyszobaby przeprowadzimy :cool1: :wub: Zalecenia weterynaryjne powalają, ale słuszne i d zrealizowania.
  20. E, nasze mazowieckie rzeki chyba zapomniały, co to powódź, poziom wody w nich taki, ze można suchą noga przejść
  21. A może ktoś chce przygarnać samotnika, tego co został sam?... Moze ktoś ma papugi, nawet faliste i chce zaopiekować się moim bidakiem?
  22. Każdy, kto u nas był, pamięta naszego łysego papuga... Papugi były u nas od dawna, od dwudziestu kilku lat. Opiekowaliśmy się całą rodziną nimi, mimo, że każde z dzieci miały każde swoją papużkę. Wiekowe ptaki odchodziły, przestaliśmy dokupować nowe, dzieci się wyprowadziły ... i tak 16 lat temu na nowe mieszkanie przyszły z nami dwie nimfy, samce już dorosłe. Od 3 lat jeden z chłopaków zaczął tracić pióra, zrobiła się goła szyja, zaczęły wypadać piórka z ogona i sterówki ze skrzydeł. Starość... Każdy z nas odwiedzających znajomych się rozczulał "jaka młoda papużka, zaczyna się dopiero pierzyć". I tak papug stał sie niejako symbolem naszego zwierzyńca, symbolem godnego starzenia się, symbolem długowieczności, bo w jego latach zatraciliśmy zupełnie rachubę. Około 25 to się doczekał... Dziś rano leżał na dnie klatki. Jeszcze ciepły, ale już nie żył. Obok jego kompan, co najmniej 18 letni, popiskujący cicho, tulący się do ciałka. One zawsze były razem, spały koło siebie, iskały się, śpiewały. Bardzo, bardzo smuto. Minął jakiś etap i naszego życia, etap "łysego papuga" :(
  23. Tak nie miałam siły iść do Pikusia, po dzisiejszej rehabilitacji i lekarzu padłam na nos... Ale pomyślałam że on tam czeka, przecież jest sam, biedulek. Więc wieczorem podjechaliśmy z Tomkiem, i bardzo dobrze zrobiliśmy. W miseczce z wodą pływała psia kupa, w drugiej misce jakaś breja, kości z kurczaka. Zdjęłam obróżkę, zacisnęłam mocniej, założyłam ponownie, przypięłam smycz i otworzyłam kojec. Tomek sprzątał michy, zmieniał wodę, a ja kładłam kawałki parówki co pól metra. I Pikuś wyszedł, powoli, powoli, wąchając trawkę, zjadając parówkę - pierwszy raz od miesiąca. I tak sobie łaził z 15 minut, ja za nim, ale starając się stopować, gdy szedł za daleko, bo jak w razie czego do tego kojca go zaciągnąć?.. Ale pokazałam miskę z jedzeniem, zainteresował się, i wszedł do kojca już cały radosny i oczekujący na jedzonko. I tak go zostawiliśmy, niech sobie w nocy wyśni dłuższy spacer :)
  24. A ja już zaglądam i podczytuję. Szacun za te działania!
  25. Dziś zgłoszono do gminy kolejnego bezdomniaka (sekretariat przekierował do mnie! Więc wiem o psie), ale ja z uporem maniaka przekierowałam dzwoniacą osobe do sekretariatu. to przecież sprawa gminy, a nie moja, na Boga... Ale czy to dzicz, czy domowy przytulak, nie mam pojęcia, i kiedy wyślą pana Tomasza by go złapał, też nie wiem...
×
×
  • Create New...