Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Popełniłam bazarek z psimi używanymi akcesoriami, moze się coś przyda?.. Zapraszam!! Daaawno się w bazarki nie bawiłam, ale mam trochę rzeczy do wystawienia, na szybko: http://www.dogomania.com/forum/topic/334076-taniutko-psie-akcesoria-smycze-obro%C5%BCe-szelki-miski-tanio-do-1612/
  2. Rzeczywiscie, mea culpa, zapomniawszy o zapytaniu... Juto się podpytam :) Dziewczyny, popełniłam bazarek! Zapraszam!! Daaawno się w bazarki nie bawiłam, ale mam trochę rzeczy do wystawienia, na szybko: http://www.dogomania.com/forum/topic/334076-taniutko-psie-akcesoria-smycze-obro%C5%BCe-szelki-miski-tanio-do-1612/
  3. Ojjjj, Irka, Ciebie to tylko z oczu spuścić, już coś nabrojone :D dziewczyny, popełniłam bazarek! Zapraszam!! Daaawno się w bazarki nie bawiłam, ale mam trochę rzeczy do wystawienia, na szybko: http://www.dogomania.com/forum/topic/334076-taniutko-psie-akcesoria-smycze-obro%C5%BCe-szelki-miski-tanio-do-1612/
  4. Ale co to Amiśkę obchodzi.... [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/app.php]free screenshot software[/url]
  5. Z Krakowa- żadnego telefonu... Ale dziś - był z Warszawy. Pierwszy, od początku września. Fajnie brzmi, nawet odległość 100 km nie wydała się jakas kosmiczna. Pani ma przegadać z rodziną.
  6. Witaj, Jo37 :) Uff, dzień minął. I super, bo głowa mi pękała od wczoraj. Koty połapane, wsadzone do 4 transporterków, odebrane przez młodego pracownika gmin, zawiezione na 10.00 do Ostrołęki. Zadzwoniłam do Leszka, opowiedziałam o kotach - oznaczyłam karteczkami transporterki: "koteczka oswojona", "kot oswojony", i na dwóch "dzikus". Leszek po operacji dopisał Kotka w obu przypadkach. W tym czasie obdzwoniłam 3 chętne rodziny, żeby były w gotowości "odbiorowej". Koty wróciły do mnie o godz. 14.00, już się wybudzały. Zawiadomiłam chętnych i teraz pojechał ostatni. Muszę posprzątać łazienkę, umyć podłogę.
  7. Ciekawe, co się stało koziołkowi, na co chory?...
  8. Miejmy nadzieję, że ktoś godny to stanowisko obejmie
  9. Tak się źle czuję, taką mam migrenę, że nie poszłam do kojca... Ja chyba te koty przeżywam, i wiatr, i pogodę... Może jutro będzie lepiej :(
  10. "Moje" koty to też dziczki, nawet małe dwa kociaki - ale trafiły do naszej Irenas, da im radę :)
  11. Irena, ależ one urosły! Śliczne będą!
  12. A to nasze dwa dziczki: [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/]image hosting[/url] i dwa ufne, kochane: [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/]photo sharing[/url]
  13. Nutusiu, jeszcze przeżyć ten poniedziałek - o 9.00 przyjedzie chłopak służbowym, gminnym, samochodem po koty. Zobaczymy, jak to będzie ze złapaniem tych dwóch dzikusów.
  14. Podtuczymy, wysterylizujemy, poszukamy domu.. Ale cudnie by było znaleźć jej dom tymczasowy, bo w tym kojcu nam zdziczeje....
  15. [url=http://postimg.org/image/cj1zohv3t/][/url] [url=http://postimg.org/image/tkutql9yx/][/url]
  16. Tomek wczoraj zrobił ma w komórce, dziś bawi w Warszawie - jutro podjedziemy tam...
  17. Gdybym ja miała skrzydełka jak gąska... Wczoraj do gminnego kojca zawitała bieda ze wsi - zagłodzona półtoraroczna suczka. Facet alkoholik, żona zabrała dzieci i się wyniosła, a suczka została. Dobrze, ze luzem chodziła, nie była na łańcuchu, to ludzie dokarmiali. Jak Tomek wczoraj tam pojechał, to nie miał serca jej tam zostawić, ugadał gminę, ze póki kojec wolny, to zajmie go ta bidusia. Niewielka, krótkowłosa, jasnobeżowa - śliczna.... Komu, komu?...
  18. Była u nas dziś Irenka, przywiozła klatkę - Jej już niepotrzebna, a nam się na poniedziałek przyda. Koty mają szalony apetyt. Ząbek i Łaciatka zawsze pierwsze przy misce, potem ze szczytu drapaka schodzi czarna z białymi końcówkami łapek, na końcu czarny Węgielek, jak już wyjdę z łazienki i podglądam przez szybkę w drzwiach. Drugi raz odrobaczone, jutro trzecia dawka. Efekt widziałam w kuwecie :)
  19. Nutusiu, zabieram się z Tobą! ;)
  20. Pobiegłam już przed szóstą na górę - kupy ze dwie w kuwetach, siusiu też, trochę żwirek rozsypany. Postawiłam miseczki na podłodze i otworzyłam na chwilkę okno, bo zaduszek w łazience się trochę zrobił. Zaraz nosek wystawiła łaciatka, po niej Ząbek, oba koty podbiegły do miseczek. Dają się głaskać :) Dwa pozostałe wbite w kącik jedno na drugim. Zostawiam je do czasu powrotu z pracy, potem siedzę w łazience i gadam do nich. Szkoda, ze nie ma tu sedesu, przynajmniej dobre z pożytecznym by było ;)
  21. Dostawiłam druga kuwetę. Jedzenie dam jutro, zabrałam z łazienki pełne miseczki, wstawiłam do lodówki, jutro może zgłodnieją. Jedzenie jest z tabletkami od robali, wiec dobrze, jakby zjadły. Nawet ta łaciatka nie reaguje na kićkanie, siedzi w kątku skulona...Nawet Ząbek nie spojrzy... Moze jutro.
×
×
  • Create New...