Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Od razu zadzwoniłam do tego drugiego pana, co go do schroniska odesłałam - ma już psa....... Szara godzinę temu wróciła. Nie jest zaniedbana czy chuda, całe szczęście. Ale jak dziewczyna ją wyprowadziła na smyczy z samochodu, jak tylko mnie zobaczyła przy bramie, to przypadła do nóg i nie dała mi się ruszyć. Potem przywarła głową do kolan i tak sie tuliła. - no to witaj w domu - powiedziałam. Mimo deszczu poszłam z nią, jak zawsze do sadu, jak zwsze rzuciłam sznur, jak zawsze porzyniosła. Ot, jest po staremu. Pan powiedział: "To pies do zabawy, a nie do pilnowania". No dobra, jedzenie dla psów ugotowane, chrupki jeszcze mam, duża kość w zamrażarce czeka na Szarą, obiad dla nas wstawiony, wracam pod kocyk do łóżka, bo się przeziębiłam jak diabli i ledwie żyję.
  2. Tak, wieczorem facet zadzwonił, ze Szara nie szczeka, a miała pilnować obejścia, ze nie chce jeść, że wypuszczona na noc zniszczyła folię, którą przykrył drewno na zimę, że rozniosła zabawki wnuczki :( Szara nie jest łatwym psem, jest - powiedziałabym- trudnym i nieprzewidywalnym. Oczywiście powiedziałam, żeby ją przywiózł. Czekam na telefon, kiedy.
  3. Sedalin to chyba tu jedyne wyjście. będzie dobrze, Konfirmie, tylko się nie zazięb w tę cholerną pogodę!
  4. Zmieniam tytuł :) Był jeszcze jeden telefon o Szarą - zaproponowałam panu wizytę w schronisku w Kruszenie. Powiedział, ze to dobry pomysł i pojedzie, w końcu to niedaleko Ostrołęki.
  5. A ja wiem!! Bo płynęłam przecież górną Narwią (od wsi Narewka) tymi warkoczami. Jak się dokładnie nie wybrało prawidłowego koryta, to można było w tych trzcinowiskach zabłądzić. Dlatego na każdym rozwidleniu koryta, a bywało, ze były 3, stały drogowskazy :). A chodziło o to, by po 10 godzinach an wodzie stanąć na stałym ladzie i rozbić namioty :)
  6. Wygląda na wyrośniętego szczeniaka....Serce ściska widok biedaka na ulicy. A dzis też deszczowo i zimno, mój Boże.......
  7. To co , czas na zmianę tytułu?.....:) Pani pisze 2-3 sms co dzień i przesyła MMS - to miód na moje serce. Jest coraz lepiej, Heśka śpi w łóżku, ale przy nogach pana Piotra, odprowadza z panią Basią . chłopca do szkoły, ale to pani Basia rządzi kuchnią i jest the best :) "Odbieranie Seweryna ze szkoły jest fajne, ale zostawienie go w szkole już nie bardzo" "Hesia jest cudna i powoli staje się miejskim pieskiem" "Bardzo Państwu za nią dziękujemy" No, czy trzeba chcieć czegoś więcej?? free photo hosting
  8. Lerka jest rzeczywiście taka, jak na zdjęciach - cudowna, kręcąca się kulka, pieszczocha i -przepraszam - przydupas Bliss :) Bardzo mi sie podobała "na żywo" na działce u konfirmów :)
  9. Zdjęć nie mam - ale dzwoniłam do pańciostwa w ub. piątek.Tak, dla spokoju sumienia :) I jest dobrze, Melka kocha panią, pana już się nie boi, przybiega na zawołanie, ale to jednak pani jest jej całym światem. Najpiękniej wita domowników, jak wracają - takiego młynka ogonkiem to nikt jeszcze nie widział.
  10. Pewnie, ze sterylką nie zwlekaj. Cholerka, jakieś przeziębienie mnie bierze, a muszę się wykurować, bo szkolenie za szkoleniem, nie mogę przełożyć :(
  11. Tylko nasze starowinki, Nusia i Zulka, oraz Rudziol.
  12. Wieczorem już nie miałam siły pisać, bo emocje opadły i byłam jak nakłuty balonik :( Jak tylko zamknęłam bramę za panią Basią i Piotrem z Gdańska i pomachałam Hesi (ehhhh, alem się zryczała....), zadzwonił pan spod Ostrołęki, z którym, się umawiałam wcześniej na niedzielę. Po chwili przyjechał, z córką za kierownicą. Hera bardzo się na ich widok ucieszyła, dała się wygłaskać. Opowiedziałam, co sunia jadła do tej pory, dałam "na wynos" smycz (jejku, prawie wszystkich się smyczy i obroży pozbyłam....) i obróżkę przeciwpchelną od konfirm31, książeczkę zdrowia i te zabawki od JOLY i spisaliśmy umowę. Tomek zapakował Herę do samochodu i pojechali... Pan mieszka w tej samej wsi, co nasza księgowa z gminy, więc już wcześniej zrobiłam wywiad :). Ma kojec, absolutnie nie łańcuch, a potem jak się Hera zadomowi, będzie chodzić luzem.
  13. O, mądre psiątka :) Bo pewnie, jak to w stadzie, jedno nakręca drugie. U mnie też-mam nadzieję, że Rudzik spokojnie będzie patrzył na kota, bo czasem jak wariowali z Heśką, a kot się pojawił, to było "A choć go pogonimy, co tak spokojnie będzie łaził"
  14. He, he, bo ona bardziej w moim typie, małe z wyłupiastymi oczkami :)
  15. Ciągle mam taką "cytowaną ramkę"?........ Już rano sms, ze noc spokojna, Hesia przespała noc na posłanku. Moja Hesia... nie do wiary......
  16. Co się dzieje z forum?? Państwo dojechali do domu, Hesia bardzo ładnie się sprawowała. Jeszcze u nas, przed odjazdem: upload image online Od razu zakupy i w domu - spotkanie z kotem: adult picture hosting upload pic To jeszcze na dobranoc pokazę naszą polską jesień - mój ogródek; picture share
  17. Dacie wiarę, że... 1. Foksia ma dom 2. Szara ma dom 3. Hesia ma dom Nie mogę nadal uwierzyć!!!!
  18. Nie można napisać normalnie postu!! Cos się znów na forum psuje! Kyioshi, to dzięki Twoim ogłoszeniom Hesia znalazła dom! Kolejny raz sprawdziło się powiedzenie, ze szybkie akcje, spontaniczne są ok. Nie: "przyjedziemy za tydzień, a może za dwa" jak Kościerzyna. Hesia spełnia wszystkie wymogi Pani Basi (tej z mejla do Ciebie, kyioshi) i pani spełnia moje. I wczoraj decyzja szybka - przyjadą po psa zaraz, czyli w niedzielę. Wiec ciasto i obiad, i nerwy.... czy aby przyjadą?... wizyta państwa o czasie (!), bez błądzenia i pytania. chłopiec lat 10, bardzo sympatyczny młody człowiek, pani Basia i pan Piotr - przesympatyczni, inteligentni ludzie. Zaraz sie znalazł wspólny temat, bo państwo od lat psiarze. Teraz jest 8-letni kot. Mam nadzieję, ze Hesia go polubi, z wzajemnością. No i co?...Hesia spakowana ze swoimi zabawkami, kocem, reklamówką Fitminu, książeczką zdrowia i setką przykazań pojechała na tylnym siedzeniu z panem (pani Basia za kierownicą) po nowe życie. Teraz tylko czekanie, czy podróż ok, czy spotkanie z kotem ok, czy zachowanie w domu będzie ok, czy... Nie mogę uwierzyć, Heśka ma dom!
  19. Wieczorkiem napisze o Szarej, ale wszystko jest na dobrej drodze :) A Foksia rano pojechała do swego domku, świadomego i dobrego. To adopcja gminna, ale musiałam pośredniczyć. O rety, dzień cudów dziś, czy co? ........Bo i Hesia może, może....
  20. To ja bardzo proszę o kciuki!!! Schodzę do podziemia i potem napiszę, czy i co się zadziało...........
  21. Jeszcze wczoraj ta pani odpisała; "porozmawiam z rodzicami i dam odpowiedź jutro", czyli dziś. Z rodzicami, bo to piesek dla rodziców - dom z ogródkiem i dwoje spokojnych ludzi, i koteczka 16-letnia.
  22. Już ma - i podała telefon do Dziuniek :)
  23. Eh, na razie wrzesień minął jak i inne miesiące. Wczoraj ogłosiłam Hesię na olx i gumtree, z innym tytułem i tekstem. Napisała do mnie wczoraj mejla pani z Kościerzyny - to jeszcze dalej niż Gdańsk. Ale odpisałam, i zaproponowałam przyjazd pani w niedzielę na obiad i domowe ciasto. A może takie pomysły są akurat w pani typie, zobaczymy, nic nie szkodzi zaproponować. Bo dom wydaje się ok, mejl bardzo sympatyczny, serdeczny.
  24. Kot żyje i ma się dobrze :) Prawie biały, z domieszką kawy mlecznej :) Pan z Warszawy dzwonił, jak sytuacja, czy kot przeżył. Jest na niego chętny dom u naszej znajomej na wsi. Ja jestem podłamana tym brakiem adopcji. Jeszcze tak źle nie było nigdy! mam 3 psy tymczasowo plus Foksię z gminnego boksu. to jakiś koszmar......
×
×
  • Create New...