-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Aż mi głupio, że tak niepoprawnie się wyrażam...Ja, której się wydaje, że znam zasady języka polskiego :( Ta forma jest tak niepoprawna, ze aż w oczy kłuje, ale wynika to raczej z niedbalstwa i ułatwiania sobie życia. Irenasie, po rozmowie w sobotę przyznaję Ci rację! I będę uważać na to, jak mówię (bo co, to już inna para kaloszy, hi, hi!).
-
~ Smutna, śliczna sunia Hesia ze wsi MA DOM W GDAŃSKU :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zadzwonił pan spod Gdańska, ale nie wchodziła w rachubą dalsza droga, tylko piesek na miejscu... Coś mi się wydaje, że Hesia czeka na Ten Jedyny Najlepszy Domek ;) Pozdrawiam i sciskam, Agat21 :) -
A ten piesek w gminnym kojcu, to siedzi od piątku, jest mały i rudy. I to chłopaczek. Na razie to info od pracownika gminy.
-
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Właśnie o to samo chciałam zapytać :) Ale słyszałam, jak mówiłaś, ze Małą można zabierać na różne spotkania :) -
SUZI młodziutka mamusia wyrwana z Chrcynna już w swoim domu.
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Rewelacja!! :) -
Zaglądam i dziękuję :) Hera w nocy nie szczeka - poprzedniej ani razu, tej trochę, pewnie ktoś chodził po ulicy. Ona szczeka jak widzi kogoś z nas. Chce wyjść z kojca, piszczy, próbuje się wydostać. A kojec na przeciwko drzwi wejściowych do domu, ciągle ktoś z nas się kręci, zwłaszcza w weekend. Dziś dość spokojnie przyjęła moją poranną krzątaninę z wychodzeniem z domowymi psami, i mój wyjazd do pracy na rowerze. Nasze psy już raczej nie zwracają na nią uwagi, ale jak zrobiłam błąd i na ich oczach zaczęłam głaskać Herę przez kraty, to wszczęły taki tumult, pyskowanie, szczekanie, ze pół wsi na nogi postawiły (nawet Zulka przyłączyła się do pyskówki).
-
~ Smutna, śliczna sunia Hesia ze wsi MA DOM W GDAŃSKU :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Oczywiście pani już nie zadzwoniła, i tak nie liczyłam na ten telefon. Heśka jest taka kochana, urocza - byle komu jej nie damy! -
Pogoda ma być jak dzwon, wiec i zdjecia będą sliczne :)
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Irenasku, a jak kolejna wyrzucona psina to będzie stary kulawy nieadoptowalny pies? To takiego siłą rzeczy sobie trzeba zostawić, jak u nas autystyczna Zulka czy ciągle chora na uszy Milka.. Reszta sio! do domku!? Póki młoda, ładna, wesoła.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Na razie Szarą wyprowadźmy osbno - nasze zamknięte w domu, Szara na smyczy do sadu. Zamykamy furtkę i puszczamy Szarą ze smyczy. Trochę skubie trawę, trochę biega, trochę skacze na ludzi. Mam w ręku witkę brzozową i nią się oganiam od psa - skutkuje! :) I słuchajcie, słuchajcie! sunia rozumie "siad"! Podniosłam kawałek drewienka, pokazałam Szarej. Wzięła w zęby i zaczęła się bawić. To jej rzuciłam. Przyniosła. Powiedziałam "siad" i ona usiadła. Przypadek? Dostała chrupkę, znów pogoniła za rzuconym drewienkiem, przyniosła, usiadła. Aha, i zaczęłyśmy z Anią mówić do niej Hera, jakoś tak lepiej niż Szara. Jutro zajrzymy do kojca gminnego, co tam los zesłał tym razem.
-
Nie jest łatwo. Jednak przez kraty psy się handryczą, zarówno Szara jak nasze. Na razie - dziś rano - kontakt bezpośredni był: Szara (na smyczy) i Rudziol. Niestety, Rzucanie się z zębami i warczeniem. Dobrze, ze Szara na smyczy. Potem w sadzie puściłam Szarą ze smyczą. Biegała, podjadała trawę, przybiegła na wołanie (i skakała, jak dawniej, znów jestem podrapana). Wróciła do kojca na smyczy, dostała śniadanie chrupkowe i na razie jest cicho. Reszta psów teraz ze mną w domu, Ania poszła sama po zakupy, a przez okno widzę, że Szara śpi przed budą. Boję się konfrontacji Szara - Kenia, więc na razie wyprowadzanie będzie na zmianę. A przez kraty niech sobie szczekają, trudno, drzwi domu otwarte na oścież cały dzień przecież.psy wchodzą i wychodzą. A na spacer na smyczy Szara może na razie wychodzić tylko do sadu, podczas gdy reszta zamknięta jest w domu.
-
Szara szczeka i piszczy na każde poruszenie na ulicy, na szczekanie naszych psów, na rozmowy sąsiadów - tak pewnie chce do ludzi. Musi wyluzować, bo nas wieś pogoni. Ani na spacerze mało ręki nie urwała i do kojca nie bardzo chciała wrócić. Dziś już nie wezmę jej na smycz, jutro może ze dwa razy. To naprawdę trudna sztuka, takie wyprowadzanie silnej suki. Zaraz muszę wyjść z naszymi psiątkami, Szara się rozszczeka od nowa.... Aha, w gminnym kojcu siedzi kolejny pies. Jest od wczoraj "na zakładkę" z Szarą.
-
Szareńka nie zwraca raczej uwagi na moje psy, choć nie wydaje się przestraszona. Ania po obiedzie wzięła naszą trójkę na pola na spacer, Szara szczekała bardzo na ich widok za bramą. Teraz zamiana, nasze w domu ze mną, a Szara na smyczy z Anią. Ciągnie, skacze, ale bardzo się cieszy z takiego wyjścia. Bardzo bym chciała, by całe stado zgodnie poszło poszaleć do sadu. Na razie boję się jakiejś scysji Szarej z Kenią, obie duże i silne. Ania z Kenią wraca do Warszawy w czwartek.
-
A ku ku! Szara już u nas w kojcu - po zdjęciu szwów w naszym gabinecie nie wróciła do kojca gminnego :) Sunię przywieźli dwaj pracownicy gminni i ją przytrzymali na stole podczas zabiegu. Odbyło sie wszystko szybko i sprawnie. Zobaczymy, na razie nasze warczą na nią, a Heska ujada jak głupia.
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
malagos replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Urlop we wrześniu to super sprawa :) Dobrego wypoczynku, Pokerki kochane! -
I dobrze, że my mamy Was :) Ogłoszeń jeszcze Szarej nie robiliśmy........
-
Ogłoszeń jeszcze nie ma :( Całe szczęście , ze pojechaliśmy do kojca po południu - micha po wodzie puściutka, jedzenia ani śladu. Przecież w niedzielę nikt w ZGK nie pracuje, a pani Krysia, która tam mieszka (i którą gmina poprosiła o karmienie psa) w sobotę mi się przyznała, że nie może dawać suni jeść, bo się jej boi :( Boi się, ze ona ucieknie z kojca, i chyba ma rację, bo Szara tak napiera na drzwiczki kojca mocno, aby wyjść, ze starsza drobna pani Krysia nie da rady tam wejść, odsunąć psa, nałożyć jakieś jedzenie i po prostu wyjść. w sobotę dawała jej zupę z obiadu wlewając łyżką do miski przez kraty... My z Tomkiem to robimy na 4 ręce, ja wyprowadzam psa i chodzimy sobie, a Tomek w tym czasie ogarnia miski, dolewa wodę, nakłada jedzenie, czasem sprzątnie, jak trzeba, kupy. Tomek nie zdążył jeszcze nalać wody do miski, a Szara piła i piła, i piła... Potem po spacerku dorwała się do przyniesionego jedzenia, aż miło. Koszulka miała zerwany jeden troczek, ale się trzymała. Nie zmieniałam więc, tak zostawiliśmy. Dziś szósty dzień po operacji, to jak koszulinka będzie porwana czy zabrudzona, to zmienię na tę poprzednią, upraną i suchą, albo wcale już nie założymy jej.
-
~ Smutna, śliczna sunia Hesia ze wsi MA DOM W GDAŃSKU :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Miałam telefon w sprawie Hesi - pani szuka rocznej (nie więcej) suni (nie psa), łagodnej dla dzieci (i nie hałasujacej w domu, nie nieszczącej, nie szczekającej nie...) ale nie ma samochodu, by pryjechać. Ma zadzwonić po środzie, o ile nie znajdzie jakiegoś psiaka w Warszawie. Nawet nie wypytałam pani o JEJ warunki domowe. -
~ Smutna, śliczna sunia Hesia ze wsi MA DOM W GDAŃSKU :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Heśka pozdrawia i życzy miłej niedzieli :) -
Byliśmy po południu u Szarej. Powitała nas w trochę rozwiązanym kaftaniku, tył koszulki miała gdzieś pod kolanami, brudny, zasikany, zapiaszczony....Po pierwsze wypuściłam ją z kojca, a Tomek przypiął jej smycz. Po drugie zdjęliśmy ten brudny, zakrwaniony kaftanik. Szara jakoś wyjątkowo spokojnie pochodziła po placu, podgryzła zieloną trawkę, wytarzała się w trawie, pokazała brzuszek. Odpukać, śliczna mała ranka, sucha i czyściutka. Potem założyliśmy jej nasz stary kaftanik, weszła do kojca i dostała porcję mięsa i chrupek. Bardzo smakowało!
-
Wczoraj odebrałam worek karmy :) Dziękuję Owczarkowej Skarpecie!