Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. jpg images photoupload how to use print screen pc screenshot image post imagur how to capture screen
  2. Zrobiłam kilka zdjęć w sadzie. Hera jakby coraz fajniejsza?.... Nie taka rozbiegana?.... Ale teraz słyszę, jak drze w kojcu japę, bo coś tam na drodze się dzieje........
  3. Moja stareńka Nusia ratlerek trzęsie się już jesienią, a co dopiero w zimie...
  4. Wyjątkowa Szara Wilczyca Nie wiemy, jakie były jej losy, to dla nas zagadka. Przybłąkała się na wsi do gospodarstwa przy ruchliwej szosie. Chuda, zabiedzona, z wyciągniętymi sutkami. Trafiła do nas, do domu tymczasowego, dostała imię Hera. Suczka jest w typie owczarka staroniemieckiego o oryginalnym szarym umaszczeniu. Niezwykle spragniona kontaktu z człowiekiem i łagodna. Gotowa przecisnąć się przez kraty kojca, byle tylko móc się przytulić i bawić. Pięknie reaguje na zabawę ze sznurem, ktoś kiedyś nauczył ją przynosić aporty i siadać przy nodze. Na smyczy coraz lepiej chodzi, chce się bawić z innymi psami. Hera ma ogromną potrzebę ruchu, a przy tym jest bardzo inteligentna i pojętna. Hera ma ok. 3 lat, jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona. Szukamy dla niej domu i człowieka, który umie pracować z psem, a z tego nieoszlifowanego psiego diamentu zrobi prawdziwy brylant. Kontakt: [email protected] 692 781 745
  5. Smaczek zawsze daję, jak coś dobrze zrobi, siusiu czy przyjdzie i poda mi zabawkę. Ale ok, zwrócę jeszcze większą uwagę na to. Dziś rano zwlekałam z wypuszczeniem Hery z kojca, bo Tomek wyprowadzał samochód, zamykał bramę. To Hera porządnie się posikała przy furtce, tak pod siebie. Tekst do ogłoszeń nie gotowy, zaraz pomyślę
  6. Witamy w pogodny (na razie) dzionek :) Hera po porannym spacerku, wybiegała się po ogrodzie, dostała śniadanie chrupkowe i grzecznie została w kojcu.
  7. Ależ mu dobrze! Wręcz rozpanoszył się w nowym domu! :) Łobuziak kochany :)
  8. O matko, nie zazdroszczę... własny pies to własny, ale tymczasowicz to inna para kaloszy, cholerka....
  9. Nie dam rady robić więcej, niż robię :( Za każde załatwienie potrzeby (kupa w ogrodzie też się zdarza) chwalę psa, głaszczę. Tyle mogę niestety.
  10. Sowa, dzięki za rady, dziś jeszcze tak robię. Mam wrażenie, że jak Hera była młoda, to miała fajny dom, że ktoś się z nią bawił, rzucał zabawki, aportowała, nauczył ją "siad", a potem trafiła na łańcuch. To załatwianie się w kojcu - żaden z moich podopiecznych psów, które musiały być w kojcu i były wyprowadzane na spacer czy wypuszczane na ogród, po jakimś czasie załapywał, ze w kojcu się nie brudzi, ale trzyma do spaceru. A ona na spacerze owszem, czasem zrobi siusiu, ale po powrocie do kojca robi resztę. Nie kojarzy wyjscia z fizjologią. Moze potrzeba jej więcej czasu?
  11. Czytam, ze uciekł z domu tymczasowego?.........I jak takiego dzikusa znów łapać?.....Żeby tylko się odnalazł, kurcze!
  12. Bo nauka nie idzie w las :)
  13. Dzięki, Andziu, udostępniamy i szukamy mądrego domu dla Hery! https://www.facebook.com/events/219812921769085/
  14. Cholerka, zobaczcie, ile ramek mi sie pokazuje w odpowiedzi!! Pamiętam, jak z kojca gminnego przywieźliśmy do naszego, 3 lata temu, zaniedbaną, brudną, chudą suczkę typu labrador. W kojcu szczekała, chciała wyjść, nie chowała się do budy. Taka zrozpaczona brudna kupka nieszczęścia patrzyła w okno kuchni i tylko na spacerach ożywiała się. Po dwóch dniach rozpętała się po południu burza. Wróciłam z pracy i przez okno patrzyłam, jak sunia nie chowa się, tylko skulona siedzi w kącie kojca, moknie jak diabli i patrzy na mnie... Pobiegłam po nią i wpuściłam do domu. Położyła się na kocu w przedpokoju, odetchnęła z ulgą i ... usnęła spokojnie. Takie były początki naszej Kenii :) Właśnie to zachowanie Szarej bardzo mi przypomina Kenię, z tym, ze Kenia była (i jest) spokojna, flegmatyczna, poczciwa, ignorująca totalnie kota i nasze małe suczki. Ale już i tak postęp - odważyłam się wypuścić Herę z kojca bez smyczy. Obiegła galopem cały ogród, pominęła Rudzika, który aż się skurczył na jej widok i warknął, i pognała do sadu, by jej rzucać te zabawki i sznur. W dobrych, mądrych rękach to będzie super pies.
  15. Wg nas ma ok. 3 lat - ładne zęby, ale trochę siwizny na pyszczku. Ona, jak tak przemyka przy krzakach i pod drzewami, bardzo przypomina dzikiego wolnego wilka!
  16. Kocham Was, Dziewczyny, że tu jesteście. Dziś Szara miała 3 spacery - puściłam ją już za kojcem. Biegała jak oszalała, chciała zaprzyjaźnić się z Rudzikiem, ale on się boi i powarkuje, to dała mu spokój. A potem w sadzie rzucałyśmy sznur, ten nieszczęsny korpus plastikowej zabawki (bo rdzo go lubi, podrzuca jak piłkę), zbierałyśmy resztę jabłek z drzew. Szara - właściwie powinnam pisać: Hera, do tak na nią wołam, podbiega, tuli się, skacze łapami (ale już nie tak gwałtownie, jak kiedyś) i sobie znów biegnie dalej. Mam wrażenie, ze cały czas jest na maksymalnych obrotach, podminowana, węsząca, dysząca, w ruchu. Nie mam odwagi na razie zostawić ją przed domem na dłużej, a samej iść do domu - jeszcze tyle rzeczy nie schowanych na zimę, jak szlauchy (jeden długi zżarł swego czasu Rudzik...), doniczki, konewki itp. Nie chcę, żeby to pogryzła.Wiec jej każę przyjść, mówię "siad", zapinam smycz i prowadzę do kojca. Nie udaje się odpiąć smyczy i wyjść, o nie! Hera wychodzi ze mną, nie da się krzyknąć czy odpędzić. Tym bardziej się czołga i tak przywiera do nóg, ze nie da rady wyjść samej z kojca, bez niej. Opracowałam sposób, że obie wchodzimy, zaczepiam koniec smyczy na sztachetce kojca, wychodzę, zamykam bramkę, Hera wtedy przykleja się do sztachetek, odpinam bez trudu smycz i idę do domu w akompaniamencie jej lamentu :(
  17. Agat, nie płaczkaj, Kochana Dziewczynko!Bardzo Wam wszystkim dziękuję , że jesteście, wspieracie, kibicujecie. Eh, teraz to i ja się wzruszyłam. Dziś sms znad morza, spacer po plaży, pogoda dopisała. Heśka nie boi się wody!
  18. Boję się reakcji Szarej na zostanie w domu - w mieście, w bloku, w mieszkaniu! Ona bardzo niszczy, nawet te zabawki na spacerze gryzie aż wióry lecą. Miskę plastikową poszarpała w 3 minuty, rozniosła na strzępy, dziś tę swoją dużą metalową (ma w niej wodę) zatargała do budy. U pana zniszczyła folię i dziecięce zabawki. Widzicie ją w mieszkaniu?.........:( Ratunku! dom "domowy" tymczasowy potrzebny!
  19. Hej, spokojnie z tą obserwacją. Jako lekarz weterynarii wiem, ze: - Jeśli pies pogryzie człowieka, san-epid powiadamia inspekcję weterynaryjną - powiatowy lekarz wet. wyznacza urzędowego lekarza weterynarii do obserwacji psa 1-5-10-15 dnia po ugryzieniu - jeśli pies był szczepiony przeciwko wściekliźnie i jest zaświadczenie to koszty obserwacji (200 zł) plus koszty dojazdu lekarza do psa pokrywa powiatowy lekarz weterynarii. W naszym powiecie, makowskim, nawet jeśli nie był szczepiony, to też płaci powiatowy lekarz wet., ale właściciel płaci mandat. Antonio, nie daj się naciągnąć na koszty obserwacji! inna sprawa z tym odszkodowaniem, tego nie wiem........
  20. image hosting no sign up post a picture free picture upload
  21. O, dobra wiadomość z tą wizytą. Irenasie! Oby się psinka spodobała! A telewizora szkoda, cholerka...... Co do przeziębienia, ledwo żyję, taki mam katar, ból gardła i głowy. Nawet poszłam do lekarza w piątek, przepisał mi tabletki do ssania od kaszlu (nie mam kaszlu) i na noc tabletkę, też do ssania, od uczulenia. Jak powiedziałam, ze płuczę gardło wodą z solą, skrytykował, jak też krople do nosa, że nie używa się teraz.
  22. Nie nie odsądzałabym ludzi ze wsi od czci i wary tylko dlatego, że chcą psa do pilnowania. Oby tylko miał dobre warunki, ciepłą budę i dobre jedzenie, opiekę lekarską i zainteresowanie człowieka. Nw wsi na pacach ręki mogę policzyć domy, gdzie psy są domowe, chyba ze to "jorki" (a namnożyło się tych jorków wiejskich ostatnio :( ) Długo mieszkam na wsi, wiec wiem, co mówię.... Tylko jakiego domu szukać dla Szarej? W mieście? W mieszkaniu? Trzeba by sprawdzić ją na takie warunki, ale na to nie piszę się. Na wsi? Kto chce psa do zabawy, nie pilnowania? Dom z ogrodem i ktoś, kto zna się na psach, poświęci Szarej trochę czasu. Ot, zagwozdka taka........
  23. Dzis Hesia jedzie na czipowanie, a potem na spacer do lasu :) Jest dobrze!! Za to Szara Wilczyca dziś wróciła z adopcji.
×
×
  • Create New...