Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Kochane dziewczyny, mamy problem...........Nie z Dianką, nie! Z dwiema bezdomnymi suczkami i 6 szczeniakami. Zaraz założę watek, bo byłam, widziałam, i teraz spać nie mogę :(
  2. Wiec mówię tu o psiej kanapie, ma 30 - 40 cm wysokości, nie jest wysoka. Ale już mi pomogłyście rozwiązać problem - wielu było darczyńców, wiele osób wpłacało na Fundację Zea, tak że nie będę robić zamętu i sobie kłopotu, pytając każdego z osobna. Oddaję resztę pieniędzy Toli, do Jej dyspozycji. Przydadzą się jakiemuś psiakowi. A Dianka przecież ma na czym spać.
  3. Obiecywaliśmy sobie, ze jak Sonia odejdzie, to ta kanapa sprzed telewizora także wyleci na śmietnik. Ale zawsze coś na niej nadal kotwiczyło i miało się dobrze. Nie problem kupić nową, i postawić w miejsce starej. Oczywistym jest fakt, że "bydło" nadal tu się będzie gnieździć. Ale nawet jakby starą dedykować psom, to nie ma gdzie jej postawić. A takie legowisko stałoby w tej niewielkiej wnęce w kuchni, akurat pasuje nawet to największe, i byłoby na noc. Bo Diana śpi w kuchni w nocy. W dzień czasem też się kładzie, zwłaszcza, jak szykuję psom obiad i chce mieć mnie na oku.
  4. Banerek ekstra :) Ludzie! wiosna już jest, adoptujcie pieski!
  5. I po tej "lawinie" telefonów już nikt nie dzwoni?..........
  6. Ja tez kiedyś miałam taki przypadek, na początku mojej "działalności" na dogo, dobre 13 lat temu: bezdomna sunia za Warszawą, jedna dziewczyna zobowiązała się ja czasowo wziąć, i za tydzień przywieźć do mnie - ale sunia po wykąpaniu, podstrzyżeniu pojechała z tymczasową panią do pracy, i tu szef firmy się w niej zakochał :):)
  7. Widzę tu jednak zaletę tego z zooplusa, nad tym Marysinym: wysokość. "Udają "naszą kanapę, wiec może psy chętniej by leżały jednak "u siebie", a nie ma mojej kanapie....... Nadal "się wahom", jak ten góral ;(
  8. Dziewczyny kochane, zapytam nieśmiało, czy mogę kupić posłanie dla Dianki?... Ale to koszt 269 zł, drogo kurcze...Wygląda fajnie, służyłoby przez lata. Czy ktos kupował takie? http://www.zooplus.pl/shop/psy/legowisko_dla_psa/ortopedyczne/205575?utm_campaign=Dog&utm_content=Dog_Food_Non_buyers&utm_medium=google&utm_source=retargeting&product_id=&gclid=COHpxvPy6dICFcQp0wodMjQMsQ
  9. A ten kot to gdzie, w Lidlu w Przasnyszu?.......Mieliśmy wejść z Tomkiem do niego, ale szkoda nam było czasu :(
  10. U nas , duża wieś gminna, nie ma kanalizacji... A Ty w szambie mozesz sobie basen zrobić, Irenasie, i to ze skocznia i trampoliną! Będziemy do Ciebie przyjeżdżać na "barbecue przy basenie" :)
  11. Będzie, Tysiu dobrze, nie martw się. I operacja się uda, i rehabilitacja, i koteczka się odnajdzie.
  12. Tak się bawi stary, zaniedbany owczarek niemiecki... :) Szczęśliwy, ze zabrał Pyzie sznurek z plastikowymi serdelkami :)
  13. Nie, Toluś, pan nie oddzwonił. Poczekamy. A te guzeczki pokazemy pani dr Magdzie któregoś dnia.
  14. Raya=Diana, mówię na nią i tak, i tak:) Małpeczka wie, ze jest nasza. Jest wzruszająca z tym cichym podchodzeniem do człowieka na spacerze - nie ma psa, a tu nos przy mojej łydce, albo przytulenie się do nogi :). I noszenie zabawek, i zabawa z Pyzą, i przychodzenie rano "dać buzi" śpiącym Ludzikom. Ma na jednym cycku trzy maleńkie guzki, wyczuwalne pod skórą.
  15. Nie mam znajomego lekarza diabetologa, przykro mi... Tu u nas na wsi jest jeden, rodzinny, i to pediatra.
  16. Bardzo oryginalna ta Kikunia :) Śliczna pannica!
  17. Tak jest i z Kenią - w Warszawie czeka grzecznie na Anią ponad 9 godzin, ma 3 spacery po 1,5 godziny; u nas wychodzi jak nasze psy, często i na krótko.
  18. Konfirmowa ma rację, warto jej posłuchać :) Mądra Kobieta z Niej :) Wiatr rzeczywiscie nieprzyjemny, wychodzimy z psami tylko koło domu, po 15 minut kilka razy. Nasza Pyza zaczyna być psem pilnującym- zrywa się nagle z fotela ze szczekaniem, bo coś usłyszała z ulicy, biegnie do drzwi, trzeba jej otworzyć, bo musi sprawdzić, co się tam stało. Za nią z jazgotem Nutka, za nią ze szczekaniem Dianka, na koniec nic nie rozumiejąca Zulka. Wypadają na dwór, "duże" biegną do bramy, małe cofają się od progu, bo nie watro łapek moczyć. Cyrkówy jedne!
  19. Jeszcze wielu lat razem Wam życzę :) Zulkę do nas przywiozłaś Asiu, tez 10 lat temu, 25 maja.
  20. Śliczne zdjecia, i psiatko śliczne! Pozdrawiamy!
×
×
  • Create New...