Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. A tak się zmęczyła biedusia oczekiwaniem na obiadek... Siedziała, patrzyła mi na ręce, potem się położyła, teraz śpi jak zabita :) A obiad podam psicom z pół godzinki :)
  2. Eh, postaram się ją trochę wyczesać, bo sierść zimowa, taki puch, wyłazi płatami. Ale co do znalezienia domu, to jestem pesymistką, odkąd mam Pyzę i zero zainteresowania, choć suczka rewelacyjna :( Zrobiłaby miejsce na kolejnego tymczasa :(
  3. To niech tak będzie, Alma :) Zaraz po obiedzie pojedziemy po wcześniej umówioną Perełkę ze wsi, którą jutro Konfirm z mężem zawiozą na sterylizację i która zakotwiczy u nas na czas wydobrzenia po operacji. Bo w przeciwnym razie byśmy Almę zabrali. Ale trudno, i w kojcu gminnym nie będzie jej źle, tyle że to my z Tomkiem mamy więcej roboty, bo trzeba tam kawał podejść albo podjechać, by wyprowadzić, dać smaczek itp. Mam gotowane jedzonko dla niej na dzisiejszy obiad, zawieziemy, wyprowadzimy sunię na spacerek, wygłaszczemy, może da się trochę wyczesać.
  4. Z dawnej Czechosłowacji mój teść przywoził kakao rozpuszczalne, u nas absolutna nowość, i nazywało się to "rychle rozpustne kakao"
  5. Oj tam, to przyjedź i zobacz na własne śliczne oczy :) Dianka ma się doskonale. Posłuszne, grzeczne psiątko. Po porannym spacerze, jak jest rosa i trawa mokra plus bieganie po "skopanej" ziemi przy płocie, ślady psich łap na podłodze są wieeeeelkie .... ;), a poprawione przez 3 mniejsze psiątka razy 4 łapeczki = błoto w chałupie. Z jasnego posłania ze zdjęcia powyżej zrobiło się jednolicie szare. Ale na razie nie prałam tego "prześcieradełka", tylko trzepię co jakiś czas. Dianka ma apetyt, jest w dobrej kondycji, choć wiek widać po większej ilości snu - tak samo jak u Zulki i Nusi. Tylko młoda Pyza nie ma czasu na spanie, ciągle w ruchu i gotowości do wyjścia, biegania, czujna i zwarta. A starszyznę trzeba budzić na spacery czy na obiad.
  6. Nasza nowa podopieczna, a jutro zabieramy do nas Perełkę ze wsi....Tłok się zrobił...
  7. Jechałyśmy w środę 5 kwietnia, we trzy, Irenas, konfirm i ja, ratować 4 szczeniaki i ich mamusię ze wsi. Miedzy miejscowościami, w lesie na poboczu minęłyśmy psa, skołtunionego, owczarkowatego, który wchodził na jezdnię i się cofał, wyraźnie zagubiony. Pół godziny później wracałyśmy, psa nie było. W piątek zgłoszono mi, a ja do gminy, psa przywiązanego do przystanku PKS w tej właśnie wsi, z której zabierałyśmy szczeniaki. I co? To właśnie TEN piesek! Jest w kojcu gminnym, bezpieczny i nie zazna już głodu. Obejrzeliśmy psiaka z Tomkiem: to suczka, młodziutka, nie dam głowy, czy nie szczenna, albo tak najedzona (pracownik nasypał wczoraj pełną michę chrupek, bo w weekend tam na placu nie ma pracownika). Bardzo spokojna, potulna, podaje łapkę, tuli się, ale nie nachalnie. Sierść bardzo skołtuniona, brudna, na szyi bardzo wytarta od łańcucha. Wyciągnęliśmy kilka małych kleszczy. Niunia dostała tabletki od robali i krople od pcheł. Załozyłam jej nowa obróżkę i wyprowadziłam z kojca. Bardzo posłuszna, ładnie chodzi na smyczy. Jutro kolejne oględziny, czy aby się nic nie rozwija :( Nie mam pomysłu na imię... Wiecie, kogo ona przypomina? Kaukaza miniaturę :)
  8. Uwielbiam takie smaczki :) Szkoda, ze nie zostawiłam sobie instrukcji obsługi, na całą stronę drobnym maczkiem, płaszcza przeciwdeszczowego jednorazowego...
  9. :) Może namówię choć, by przywieźli sunią z tych Bud do kojca gminnego, zawsze to bliżej nas i Ostrołęki. Pytałam wczoraj panią Kasi, czy jak będzie jechała do Ostrołęki ze swoją sunia, czy nie zabrałaby i tej, a my odbierzemy od niej po operacji. Ma się zastanowić, czy podoła wieźć dwie na raz. Jesli nie, to jutro zadzwonię do Leszka i umówię termin
  10. Jeszcze raz - dziękuję, jesteście wspaniałe obie BABY!! :) Mamusia ruda rzeczywiscie przemiła. I młoda, i ładna, oby znalazła dobry dom. Wg pani Kasi, to trochę rozrabiara, stąd imię Psotka. Ciekawe, jaka jest ta druga mamusia, nazwana przez panią Perełką. Raczej nikt z urzędu gminy nie ma czasu zawieźć jej na sterylizację do Ostrołęki, bo przedświąteczne porządki i sprzątanie. A ja bym wolała już przed świętami ja mieć "ciachniętą" i pod opieką...
  11. Irena z Krysia w drodze - wiozą 4 szczeniaczki i małą sunię mamusię do Warszawy do fundacji na dt.
  12. Czasem pod strupem zbiera się ropa i wydzielina, i nie ma jak wypłynąć, bo się to wszystko zasklepiło. Pewnie będzie zerwanie strupa i czyszczenie, w znieczuleniu. Biedak kochany...
  13. To ja też jestem zdania, że w tym miesiącu zgłośmy Mari, a właściwie Jej któregoś pieska. Bo od tego zależy wielkość posłanka.
  14. Taki sąsiad to rzeczywiscie koszmar! Kiedyś na cmentarzu na Bródnie widziałam, jak kotka targała upolowana wiewiórkę :( pewnie swoim dzieciom ją niosła.
  15. Zaglądam z pozdrowieniami wiosennymi :) Pogoda śliczna, a ja ze strachem patrzę na brudne okna, zniszczony trawnik, czy zdążę ogarnąć to przed świętami. Przyjadą dzieci, chciałabym, żeby domek był posprzątany i śliczny :). A tu wczoraj miałam kulinarne zajęcia z kobietami, dziś robimy degustację potraw świątecznych w małej miejscowości, przy kościele. Jest co robić.
  16. Dziewczyny, pomyślcie nad kandydaturą "materacykową", może psiak, który nie ma funduszy ani deklaracji, a jest w bdt? czy dt?
  17. Nie może i mnie tu zabraknąć :) mdk8, brawa za watek, zawsze to szansa dla sunieczki!
×
×
  • Create New...