-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Brawo! Auraa, dobra robota :)
-
Jest decyzja rodziny - adoptują Leśną. Mieszkają 4 km ode mnie. Duze gospodarstwo, rozsądni ludzie. Dzieci - trójka, już pełnoletnie. Cieszą się, ze będą chodzili na spacer z owczarkiem na smyczy :) Sami pomagają psim biedakom. W domu mają sunieczkę znalezioną na przystanku PKS. Stawiają jej kojec, był problem z budą. Ale mam nieużywaną, wielką, robioną na zmówienie - dostałam ją w ubiegłym roku od naszego znajomego. W sobotę przyjechała cała rodzina z przyczepą i w czterech chłopa budę zabrali do siebie. Teraz tylko by się przydało kupić Lesnej Bravecto - ale to koszt ok. 100 zł. Czy ktoś moze wesprzeć grosikiem?
-
Ale przydadzą się te deszczyki na te nasze piachy. Może grzybki się pojawią? Choc kilka kurek bym przygarnęła, celem pożarcia w jajecznicy :)
-
Ale się tu dużo dzieje! Super, że nowe psiątka mają szansę na lepsze życie :)
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Juz wszystko dobrze :) \ dziś po urlopie pierwszy dzień w pracy, zaraz się zabieram za zaległości ... A Majeczka ma się doskonale. Jedynie ogromnym stresem dla niej jest burza. Chowa się w najdalsze kątki, potem długo nie wychodzi... Bardzo, bardzo się waham co do oddania jej. Cudna, ciepła, ufna. Z drugiej strony taki pies jest w 100 proc. adoptowalny i w nowym domu szybko się odnajdzie. A jak jutro trafi się bida, której nikt nie zechce?.... Tylko jak znaleźć dom dla niej, taki na prawdę dobry? Boję się tych rozmów, wizyt, wybierania. Na razie musze poprosić o wsparcie - chcę kupić Majusi Bravecto, to koszt ok. 80 zł... -
Byłam na urlopie, dość aktywnym, bo kajakowym, w Zwierzyńcu - często byliśmy w Szczebrzeszynie, i bardzo często Was wspominałam, Dzielne Dziewczyny :) A że znaleźliśmy w rowie w lesie w miejscowości Bagno przy szosie 4 maleńkie kociaki, to już opisywałam na watki Zamojszczaków... Ale zostały zabezpieczone przez nasza grupę doraźnie, potem pomógł burmistrz Zwierzyńca i ...fundacja ZEA
-
popieram Poker - kciuki za wzajemnie dotarcie się Dziewczyn :)
-
o, na grzybki to i ja bym się wybarała. Taka ze mnie duupa wołowa... w sobotę po moim powrocie z kajaków wybraliśmy się z Tomkiem na niewielką wycieczkę rowerową i zaliczyłam pobocze... Jeszcze kilka lat temu bym po prostu zeskoczyła z siodełka, a tak wyrżnęłam kolanem o asfalt, i pyskiem o tenże... Najgorzej żal okularów - zarysowałam porządnie szkło, optyk z Makowa je już zamówił, i to za 550 zł......Do tego na dziąśle zrobił się wrzód, jestem od poniedziałku na antybiotyku. Wczoraj pękł, wylała się ropa z krwią, i dziś już lepiej się czuję, bez gorączki - ale dziób mam spuchnięty nadal. Cóż, na pochyłe drzewo... Całe szczęscie, ze te kajaki przeżyłam bezwypadkowo :)
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Do skosztowania była zupa z pokrzyw (część naszej grupy zamówiła ją i ponoć była zadowolona), żurek z kiełbasa i kostkami białego sera. Ale ja wzięłam karkóweczkę i piwo ciemne do popicia. -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Pokerku, a Gucio ma watek? -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
W Guciowie jest zagroda - skansen, muzeum, gospoda, gdzie zjedliśmy obiadek :) http://www.guciow.pl/ -
Brawo! Dobra robota! :)
-
ja też nie wiedziałam, ale znalazłam Majeczkę... Jak oddać takiego psa?........
-
Jestem już w domku. Radość psia nie do opisania! Wszystko w porządku, Tomek spisał się na medal :) Leśna wylizała mi twarz, lizała po rekach - do tej pory była dość powściągliwa! Tak się ucieszyła :) Zadzwonię do tej Magdy, co rozważa adopcję Leśnej, jak nie, to ogłaszamy. Nie ma teraz już na co czekać.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Zdjęć jest multum - grupa to 14 osób, w tym 3 dzieci, każdy w sumie z innej części Polski :) Trzon grupy to przyjaciele ze studiów w Olsztynie z klubu wędrownego. Trzymają się już 40 lat razem, przybyły dzieci, i dzieci dzieci :), przyjaciele itp. Ja dołączyłam 6 lat temu do nich. Być może pojadę tez w Bieszczady, bo zawsze też grupa (skład bardzo zmienny) jeździ na wędrówki pod koniec września. Wieprz śliczny, 3 razy pływaliśmy na różnych odcinkach, i raz po Tanwi. Rewelacja! W międzyczasie zwiedziliśmy Zwierzyniec, Szczebrzeszyn, Zamość, Guciów, szumy na Tanwi, Bukowa Górę, sztolnie po wydobywaniu kamieni. -
Kociaki siedziały w rowie przy szosie w lesie, między Zwierzyńcem a miejscowością Bagno, gdzie mieszkała nasza grupka kajakowców. Szliśmy sobie wszyscy na obiad do Zwierzyńca i te maleństwa wyszły nam pod nogi, płacząc bardzo. I bardzo mi się podobało, ze 14 osób, w tym 3 dzieciaków jak jeden mąż się pochyliło nad maluszkami, zgarnęło do torby na zakupy i wróciło czym prędzej do domu - tu podgrzaliśmy mleko, zmieszaliśmy z wodą i wypuściliśmy kociaki w łazience. Maluchy uczyłyśmy we dwie z Ewą pić po palcu. Właziły do miseczek, piszczały, ale jak załapały o co chodzi, chłeptały mleczko. Dzieci nasypały piasku z piaskownicy do płaskiego pudła, drugie wyścieliliśmy ręcznikiem, a my poszliśmy wreszcie na ten obiad. W Zwierzyńcu w Groszku kupiłam słoiczek indyka z warzywami dla niemowląt, by nauczyć je innego jedzenia niż mleko. Potem się okazało, ze każdy w sklepie kupił coś kotkom, choć po saszetce Whiskasa. No, chcieli dobrze.... Maluszki dostały te warzywka z wodą, i po troszku lizały z palców. Bardzo przyjęła się 5-letnia Kora, urocza dziewczyneczka z naszej grupy :) Każdego kotka nazwała (czarne to były Ania, szurpatki to Antosie), siedziała z nimi na podłodze w łazience do wieczora, delikatnie głaskała, a te maluszki do niej się tuliły. W nocy jedna z naszej grupy podgrzała i warzywka, i mleko i karmiła o 1.00 kotki. Jejku, jak dobrze, ze są dobrzy, normalni ludzie! Rano maluszki pojechały do burmistrza, On zadzwonił do fundacji ZEA, i kociaki pojechały do pani lek. wet. Odrobinę zadziałała pokazana wreszcie ("ojej, a co ja zrobię z kotami, wczoraj przybyło sześc...") legitymacja pracownika departamentu weterynarii Min. Roln. .... Jarku! dziękujemy za interwencję i pomoc :) Matruś, szkoda, ze i tym razem się nie poznałyśmy, a miałam taką nadzieję.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Pa! Włączę komputer po powrocie :) -
Ale jak to? Wet zapytał babkę o jej sunię, to co odpowiedziała? Że ją wyrzuciła? że jej się zagubiła? że jej się znudziła? Toż to porzucenie, czyli łamanie ustawy... Baba ma problem z głowy, a Wy kłopot
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
O, to z tego bazarku te pieniądze, 20,20 zł :) -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja wcale nie narzekam, lubię taką pogodę:) Ale od jutra - proszę o kilka dni słonecznych, bo mam urlopik! Zjeżdżamy się jutro całą załogą 16 osób w Zwierzyńcu. I zwiedzanie Zamościa w niedzielę, i pływanie po wieprzu od poniedziałku! to ja poproszę o słoneczko :) Tomek kolejny raz zostanie na gospodarstwie. 5 psów i On jeden... Ale da radę :) A sunia czarnulka umówiona w Ostrołęce na wtorek na 10.00, będzie zawieziona i przywieziona. Z bazarku Kejciu wpłynęło 20,20 zł dla Majusi - dziękujemy! Będzie jak znalazł na smaczki dla łasuszka :)