Już w domciu, ufffff.
zabieg dość długi, wycięty guz i okoliczne 4 guziki i wyłuskany ten z pochwy. Sunia jeszcze przymroczona, ale łepek podnieść i lizać szwy ma siłę:cool3: , więc trzeba na noc o czymś pomyśleć dla zabezpieczenia.........
No i chyba na noc zostanie zamknięta w kuchni, ze swoim koszem i poduchą, bo i siusiu na podłoge, i woda miseczce blisko, i na łóżko nie będzie ciagot wskoczyć.