Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Cudna, kochana Mosii..............Ty wiesz, co :cool3: Rewelacja! chciałoby się powiedzieć "renowacja" :lol:
  2. Bea1, dzięki za miłe słowa :oops: Aniu, te moje psiaki to rzeczywiście baby, jakoś tak wyszlo. Mam dla suczek więcej sentymentu, są wg mnie milsze, przytulaśne i nie siusiają na krzaczki (ogród to hobby mego meża). Jeśli mogę wybrać wybieram suki. Jak trafi się piesek, odchucham, odkarmię, wyleczę i szybko szukam nowego domu. Sunie mam sterylizowane, poradzę sie fachowca co do jamniczki. Czy wytrzyma narkozę, czy jeszcze jest niedożywiona i tak dalej.
  3. Okupowana kanapka przed TV, dla mnie zostaje fote l:cool3: idę się bawić, a co mi tam [SIZE=5]
  4. Trochę zdjatek z dziś: ze zdobyczną zabaweczką, taką piszczaca papużką [SIZE=5] śpimy w ciepełku, na kanapce [SIZE=5]
  5. Ja by poradziła, że i gotowaną, i dobre suche jedzonko. Dawac 2 razy dziennie, raz to, raz tamto. Sunię trzeba odżywic.
  6. Dziś tydzień odkąd jamniczka jest u nas. Porobię trochę zdjeć, abyście zobaczyli szczęśliwego psa! I zaokragliły się boczki, nie widzać już tak żeberek, tylko dupka nadal bardzo kanciasta. I, odpukać, siusinko nie zdarza się w domku. Miałam tydzień urlopu, wiec bardzo pilnowałam wychodzenia i karmienia. Od poniedziałku wychodzenie spadnie na Agę, bo ma ferie i nigdzie nia wyjeżdża. Śmiesznie wygląda jak Pelasia robi kupkę na zjedzie do garazu, bo to najbliższe miejsce przy domu, i jak te kupki zamrożone na kamień tworzą łożysko kulkowe antypoślizgowe, nie trzeba zjazdu posypywać żwirem. Ale jak się to roztopi :evil_lol: :loveu: !
  7. Szkada, wielka szkoda,że tak sie zakończyła ta historia... Mnie zdziwiła cena szczepienia p-ko wściekliżnie i odrobaczenie........U nas zastrzyk kosztuje 15 zł ( to cena umowna na cały powiat), na Doriana dałabym 4 tabletki od robali Tenaveru po 1, 07 zł, czyli razem....
  8. Jamniki górą! Poszukajcie w zakamarkach schroniskowych jamniczków, proszę.... Bea1, Amiśka, nie mam słów na to co robicie! Kochane baby.......
  9. Niwsamowite.... Trzymam kciuki za niego, jak inaczej mogę pomóc?
  10. Jezooo, w takim stanie, jak ona przetrwa?:shake: Moje boksereczka chętnie podniosłaby wszystkie 4 łapki na tym zimnym śniegu , a spacerek trwa 5 minut.......A ta biedusia.....
  11. O, i to są odpowiednio ciepłe, co ja mówie ,gorące, wieści na zimne wieczory!!!!! Wiecej takich i będzie za oknem maj :multi: :multi:
  12. No niesamowite! Porównałam miny psa na kocyku u psa na łóżku. Pytanie, gdzie psu lepiej?:cool3:
  13. No to polegam na Waszej ocenie rasowości!!! Tatuażu szukłam od razu, ale nie ma. Na prawie 40 psów, które przewinęły się przez nasz dom, odkąd mieszkamy na wsi, a zapisuję sobie dla pamięci, tylko dwa trafiły się rasowe, nowofundland i teraz to cudko. Jedne były 2 dni, inne po pół roku, szczeniaki, suki ze szczeniakami, dorosłe, male i duże, podrzucone pod naszą lecznicę, znalezione w lesie, odebrane chłopu - tyle historii napisalo nam życie przez 20 lat.......Wszystkim znaleźliśmy domy, ale niektóre zostały. No i jamniorek też zostanie.
  14. Można fajnie porównać psy, gdy stoją rano rządkiem w kuchni, wpatrzone we mnie, śledzą każdy ruch, czujne.......napięcie rośnie........torba z karmą w rąku pańci, ogonki zamierają w bezruchu........bokserowi zaczyna kapać ślina........ Jamnik jest najniższy, ratlerek i Dalia równe wzrostem, Dalia prawie tak długa jak jamnik, ale zapasiona :oops: , najdłuższy pysk ma oczywiście jamnik, zwłaszcza przy stojacej obok bokserce. Trzy obcięte ogonki, jeden dłuuuugi, chudy. Ale oczki żebrzące takie same. No, ogólnie niezła zbieranina i śliczna! Znawcy jamników, powiedzcie, Pelasia jest 100 % rasowa, nie? Tak chcę wiedzieć, ze znobizmu :cool1: :cool3: , żeby się chwalić sąsiadom! :evil_lol:
  15. Moon_light, a nie zmiesciłabyś w domku podobnego egzemplarza, tyle że żenskiego - myślę o tej bidzie z krakowskiego schroniska, obecnie w domu tymczasowym? Ktoś, kto nie zna TAKICH piesków, nie bardzo da sobie rade......
  16. Bea1, Kiwi - dzięki. Aga bardzo polubiła jamniczkę, w końcu to JEJ pies! Zaprosiła koleżanki, żeby im pokazać nowy nabytek Teraz to już całkiem na wsi nas obgadają, tyle zwierzat:roll: ;) Czekam na cieplejsze dni, żeby pochodzić po ogrodzie, posiedzieć na ławce w słońcu (wiem, pewnie dopiero w kwietniu....), ciekawe, czy sunia wreszcie sama wyrazi chęć opuszczenia domu?
  17. To jest ta prośba, żeby nie ruszać..... Tak się śpi wygodnie i bezpiecznie, nareszcie ciepło i brzuszek jest pełen:eviltong: Widać ten guzek pod przednia łapką.....
  18. Jurto przycinamy pazurki. Pelasia nie lubi mleka, twarożku, za to kocha parówki i marchewkę. nigdy nie mialam jamnika, co ciekawsze nie chciałam mieć. Ładne, owszem, milutkie, owszem, ale ja nie lubię jamników. A teraz? Wykorzystuję każdą chwilkę, gdy moje zazdrosnice nie widzą, zeby ja popieścić, przytulić, pogadac. Aż mruczy z zadowolenia! Wczoraj i dziś nie było kałuży w domu! Ale często wynoszę, bo sama za chińskiego boga nie chce wyjść. Gdy ją biorę z koszyka lub kanapy, jest wyłożenie się na plecki i uśmiech "może sama pójdziesz"?, ale grzecznie siusia na chodniku, nie wchodzi na śnieg.
  19. Na razie nie mam spacjalnych odżywek dla suni. Domowe jedzonko, kurczak, przełyki wieprzowe, z kaszą, makaronem, ryżem. Dodaję jej syrop witaminowy z żelazem dle małych zwierząt, została odrobaczona. Guzek to typowy nowotwór sutka, przesuwalny ze skórą, niebolesny. Ale obok jak groszki siedzą 4 małe guziki. Na razie mam kłopot w domu i psem zajmę się poważnie, tzn. konsultacje lekarskie wyższego stopnia, po 27 stycznia, po pogrzebie mojej Mamy.
  20. Jamnisia powoli odżywa. Do tej pory było: spanie - marsz do kuchni, micha - spanie - wyniesienie na dwór, szybkie siusiu, powrót biegiem do domu - spanie. Wczoraj w kuchni zaczęła szczekać, aż przyszłam zobaczyć co sie stało. Wpatrywała sie w kota, siedzącego na stole. Potem odkryła, ze w holu w klatce coś siedzi. Dłuuuuugo wąchała, oglądała świnkę morską, ale raczej z zaciekawieniem, nie agresją. No i wyciągnęła z koszyka marchewkę, jedną łapką przyciskała ją do podłogi, odgryzała po kawałku i zajadała. Mam kolejne zdjątka, potem wstawię.
  21. Super! Super! Super! Pisz częsciej, tak to się cudownie czyta! Widzę ją, jak myszkuje po torbach z zakupami, modli się pod drzwiami do łazienki, goni wrony! Rewelka!
  22. Dużo pije i wynoszona co godzinę na dwór siusia. Ale byłam w pracy, Aga wychodziła z nią i dzwoniła do mnie zmartwiona, że nie chciała sie załatwić. Po południu przypilnowałam i nie było wpadki. Jak się trochę zadomowi i odkarmi, pojedziemy z nią do zaprzyjaźnionego lekarza, moze dokładniejsze badania (nie umniejszając wiedzy mego TŻ), może usuniecie guzka i kilku małych guzików, może zajecie sie ząbkami?........
  23. Już się śmiałam do męża, że z czterema psami da się wytrzymać, choć ciasno, a bokser w niedzielę wraca do Warszawy. Wiec żeby stan pogłowia utrzymać, niezwłocznie i koniecznie muszę udać sie w ważnych sprawach do Krakowa :evil_lol: :cool3: ............. I tak się składa, że same dziewczyny - suki i kotki u nas! Jakiś znajomy śmiał się, że u nas "nawet pies to suka"!
×
×
  • Create New...