Dzięki, dzięki panie grochu, jakoś zyje się po trochu :cool3:
I nieźle się mamy. Majeczka zyje sobie pokojnie, jak na emerytkę przystało. Ale dzis pogoniła kota, o ile tak to mozna nazwać - szczekała i galopowała za syjamkiem, a ten ze zdziwienia nie uciekał :evil_lol: