No tak, Erguś próbuje żyć teraz "na zapas" i stąd tyle niewyżytej energii i nie spożytkowanej miłości do człowieka okazuje. Ja myślę, że on nie chciał ugyźć, chciał nową osobę pewnie sobą zainteresować, zaczepić.. Mój pies poniewierający się i tułający jako szczeniak po wsiach, do teraz w zabawie, czy jak wychodzimy na spacer próbuje łapać mnie za łydkę, żeby radość swoją wyrazić, żebym patrzyła na niego. Oczywiście przy tak dużych psach, jak Ergo trzeba to temperować, ale nie sądzę, żeby to był przejaw agresji u Erga.