Już po biopsji. Wyniki we wtorek, ale chyba tylko dlatego, że pani wetka nie chciała nam psuć świąt.. wiem, że wyniki są zazwyczaj w ciągu 24 godzin.. Powiedziała mi tylko lakonicznie, że nie wygląda to dobrze :(
No to jeśli udałoby się odebrać, to potem gdzieś umieścić trzeba - czy są domy tymczasowe lub hotele w okolicy, które nie zdarłyby skóry za przetrzymanie dwóch maleństw?
To ciekawe z tymi komórkami macierzystymi. Może rzeczywiście Luśkotowi mogłoby pomóc?
A jutro moje kotunia najstarsza, charakterna przywódczyni stada ma biopsję, bo jakaś buła błyskawicznie jej narosła na łopatce .. proszę o dobre myśli..
Prześliczny rudzielec, ale najważniejsze, że Lucuś lepiej :)
Moja najstarsza kotka - szefowa całego stada - jutro ma biopsję, bo jej jakaś buła na łopatce się pojawiła :( Poproszę o dobre myśli
Kocurki śliczne. Biedaki bezdomne :(
Boże nie wiem co robić w sprawie tych psów :( Ta klatka rzeczywiście mała, jak dla owczarka to prawdziwa masakra, a nie kojec :( Może jednak spróbować umówić się ze strażą dla zwierząt na jakiś wyjazd w tamte tereny? Jaki oddział straży dla zwierząt jest najbliżej? Lubelski? Ewkar, możesz przypomnieć jakie warunki mają te pieski z Mokrzyszowa? Co można zgłosić jako niepokojące?
Poszperałam w domu i znalazłam parę rzeczy na bazarek. Obfotografuję i opiszę, ale czy ktoś mógłby z tego zrobić bazarek, bo ja wchodzę na dogo nieregularnie - w zależności od tego jak robota mi pozwala i z pilnowaniem bazarku miałabym kłopoty. Fanty pózniej porozsyłam oczywiście.
Zgroza. Ja podejrzewam, że mój Belzebub też został odłowiony przez jakąś nadgorliwą fundację, która najłatwiej łapie wykastrowane i oswojone koty :(
Dobrze, że biedna kotka wróciła do swojego domu.