Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30269
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Jak tam dziś Tusia? Madie daj znać, jak tylko będziesz mieć najświeższe wieści.
  2. Bąbelku, jak dobrze, żeś już w takim fajnym miejscu i możesz spokojnie cieszyć się wiosną :)
  3. Ja też nie sądzę, żeby mogła być wysterylizowana. Kto by miał to zrobić? Może jeszcze za młodziutka na ciążę po prostu?
  4. Jestem u maleńkiej kochanej.. płakać mi się chce po przeczytaniu, że była bita. Tyle złego już ją spotkało w jej krótkim życiu. Ale tak się cieszę, że dziś lepiej się czuje i zaczęła jeść. Może czuje, że zaczęło się dla niej nowe życie. Jeszcze tylko i aż musi zwalczyć chorobę. Ale mam nadzieję, że znajdzie w sobie siłę, a my jej pomożemy. Madie dzięki za wszelkie wieści, za założenie wątku dla naszej sunieczki i cały Twój trud. Teraz musimy kombinować jak pomóc suni. Bardzo też dziękuję wszystkim osobom odwiedzającym sunię, to naprawdę kochana słodka i cicha dziewczynka. Pokochalibyście ją od razu - gwarantuję :)
  5. Ukojenia po trudnych dniach życzę Tolu i siły
  6. Chciałam wstawić zdjęcie Tusi - najpiękniejszego jajeczka ;) ale jakiś błąd mi wyskoczył
  7. W paru słowach opisałyśmy na pierwszym wątku psinki, a teraz padamy na pyski ;)
  8. Madie, Tobie również wielkie dzięki za serce, czas i poświęcenie :) To dzięki Tobie suńka jest już bezpieczna. Bardzo się cieszę, że Cię poznałam osobiście, bo Takie pozytywnie zakręcone osoby to skarb i sól tej ziemi :) Wiele się też nie rozpiszę, bo trochę padam na pyszczydło po tej wyprawie. Ale mniej więcej wyglądało to tak, że po przyjeździe do Jeleniewa i zlokalizowaniu sklepu poszłyśmy zapytać o psa. Panie sklepowe powiedziały, że psa nie widziały od prawie tygodnia. Miny nam zrzedły, ale postanowiłyśmy wrócić parę kilometrów przed Jeleniewo, bo tam mignął nam jakiś czarno-biały piesek. Wróciłyśmy, ale to był miejscowy jakiś psinek na swoich włościach. Postanowiłyśmy pojechać jeszcze raz do Jeleniewa i pokręcić się trochę licząc, że może dopisze nam szczęście. Po paru rundkach, kiedy straciłyśmy nadzieję, kicający psinek się pojawił tuż przed nami! W te pędy zaparkowałysmy samochów i z jedzeniem ruszyłyśmy di psiny. Psina była nawet zainteresowana nami, ale z bezpiecznej odległosci. Nie będę pisać ile za nią po różnych krzakach i cmentarzach ganiałyśmy, ile wabiłyśmy - nic z tego! Kiedy myślałyśmy, że wrócimy tylko ze zdjęciem suni i wiadomością, że żyje, pojawił się mocno trunkowy pan, który zagadnięty, przyznał, że psa zna dobrze, pies do niego przychodzi, i w dodatku zachęcony nagrodą pieniężną, zadeklarwoł się, że psa zaraz nam przyniesie! I tak się stało :) Pies podszedł do niego i dał się wziąć rzeczywiście na ręce, a pan nam go przyniósł. Okazało się, że to sunia, łapa była złamana,bo psiama wpadła pod samochód :( Suńka przerażona na maxa dała sobie założyć obrożę, szelki i zapiąć smycz, ale o chodzeniu na smyczy nie było mowy - przerażenie i pies leży jak kamień, więc Madie psa wzięła w objęcia i zaniosła do samochodu, a uszczęliwiony dwoma stówami pan składał nam życzenia świąteczne kilka razy :D Psinka w podróży przerażona (pewnie pierwszy raz jechała samochodem i to od razu w tak długą podróż), ale pod kojącą dłonią Magie uspokoiła się i nawet trochę spała. Teraz w lecznicy bidulka sama, ale przynajmniej wszystkiego się dowiemy o niej. Będzie miała badania zwłaszcza w kierunku babeszjozy po tych ohydnych kleszczach! No i dowiemy się co z łapką, bo nie wygląda ona dobrze :( Madie zostawiła sporą sumę do dyspozycji w lecznicy, paliwem i kosztami złapania suni przez usłużnego pana podzieliłyśmy się po połowie. To na razie tyle, idę się upić z radości :D
  9. Kochana malenka :) Dzielna suczynka!
  10. Czyli wygląda na to, że jeszcze "tylko" święta musi suczynka przetrzymać w schronie?
  11. Szkoda, że cisza z ogłoszeń. Taka śliczna i kochana psina ..
  12. No panisko na kanapach :D Pięknie! Cieszę się, że psiaczek niedawno błąkający się po wsi teraz ma takie luksusy! :)
  13. Cieszę się, że wyniki w miarę dobre. Walcz sunieczko dalej! Będzie dobrze :) Wspaniały wynik zbiórki!
  14. Siedzę w Rzeszowie i myślę oo suni w schronie :(
  15. Jak duży byłby transporterek z Karmen?
  16. Tytaniczną pracę robisz dziewczyno :) Ten właściwy telefon to będzie wyjątkowy telefon - dlatego tak długo czekać trzeba ;)
  17. Aga, ja zrobiłam ostatnio przelew 100 zł na konto Murki, więc do zapłacenia na tę chwilę zostało 132,20 zł. Jest tyle, czy jeszcze brakuje?
  18. Bardzo się cieszę z dobrego domu dla Filipa :) Trzymam mocno kciuki za pozostałe kociaste :) Nie przepraszaj, że zaniedbujesz Ergo, bo to nieprawda - są rzeczy pilne i pilniejsze, Ty miałaś urwanie głowy teraz z kotami, a Erguś zaopiekowany i syty, i my tu czuwamy :)
  19. Cudowne klusie i taka śliczna i spokojna mamusia <3 <3 <3
  20. Tamb, wciąż czekam na numer konta. Wiele tego nie będzie, ale zawsze coś.
  21. Przerażające.. jak psiaczek mógł połknąć takie świństwo, a potem być zostawionym na pewną śmierć w męczarniach? Co ci "ludzie" mają zamiast mózgów i serc? Oby maleńka wyszła z tego jak najmniejszym kosztem zdrowia.. Na początku kwietnia kapnę grosik, bo w tym miesiącu już limit specjalnych sytuacji wyczerpany :( A gdzie przebywa ta jej "siostrzyczka"?
×
×
  • Create New...