Próbuję się umówić na przykład na poniedziałek popołudniu, żebym zdążyła po piesa do Gajowej, potem zawiozła go w miejsce umówione z Szafirką (pewnie gdzieś na autostradzie już za Poznaniem), potem do Poznania na spotkanie. Ewentualnie, jak nie będzie gosciowi pasować, to pojadę w poniedziałek bez pośpiechu z psiakiem, przenocuję potem w Poznaniu i spotkam się we wtorek rano. Nie udało mi się go złapać telefonicznie, wysłałam maila, mam nadzieję, że jutro coś już będę wiedzieć