Olena, przejrzałam rozliczenia na pierwszej stronie i nie mogę znaleźć mojej wpłaty na Toresa, która z racji, że Toresa nie udało się zabrać, miała przejść na Murzynka-Blekusia. Możesz sprawdzić?
Jakie cudne wieści :) Wierzyłam, że maluszek się nie podda! Wierzyłam od samego początku :) Poczuł wokół siebie troskę, miłość, zainteresowanie jego losem - to też potrafi zdziałać cuda. Wcześniej nikogo nie obchodził.
Bardzo się cieszę :) Czekam na wieści kiedy można go wieźć. :)