Szkoda, że wet nie wziął pod uwagę stanu zdrowia Maksia i go zaszczepił. Czasem te szczepienia więcej złego niż dobrego robią. Przyznam się, że ja swoich zwierzaków nie szczepię, bo nie uważam żeby poza olbrzymim stresem coś im to dało, ale rozumiem, że w hotelu, gdzie jest dużo zwierząt jest taka potrzeba.