Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Co ona z życia miała Ale wygląda na to, że jest bardzo bystra i szybko się uczy Może już nawet za tydzień będzie innym psem.
  2. Dostał właśnie drugą, bo minął miesiąc. Kikou napisała, że pierwsze 2 tygodnie po pierwszej dawce były lepsze, drugie 2 już gorsze i mniej chętnie wychodził. Ale też i pogoda była nieciekawa, więc nie wiadomo czy to lek już słabiej działał czy pogoda zniechęcała Makusia do spacerów.
  3. Jasne! Ratuj jakąkolwiek! Byle ratować!
  4. E voilà! IMIENNY Zapraszam wszystkich w każdej ilości bytności i w każdej postaci!
  5. Robactwa w nim pewnie od groma, to i kupa okropna. Zmienił przecież też pokarm i to zdecydowanie. Nerki pewnie chore. Nie myślmy od razu o najgorszym. Drugi jest bardzo zaniedbany, ale da radę. Wyjdzie z tego.
  6. Na pewno szybko się zagoi i sunieczka będzie znowu żywa i wesoła. Wielkie kciuki za weekend!
  7. Śliczna psinka. Jak całe życie siedziała w tym więzieniu, to nie dziwię się, że boi się smyczy
  8. Akcje bilboardowe i prawnicy też są potrzebni. Działania oddolne są najcenniejsze, ale bez zmiany świadomości społecznej będziemy się kręcić w kółko. A bilboardy i sprawy w sądzie zakończone wreszcie wyrokami skazującymi katów zwierzęcych właśnie tej większej społecznej zmianie służą. Duże organizacje mają również takie zadania poza ratowaniem skrzywdzonych zwierząt. I cieszę się za każdym razem jak widzę takie billboardy na ulicach, na przystankach, na stacjach kolejowych czy benzynowych, oklejone autobusy czy tramwaje. To jest praca nastawiona na efekt długofalowy.
  9. Mniejsze fundacje jednak nie pojechały same po zwierzęta do kraju w stanie wojny. Czekać w bezpiecznym miejscu i narzekać jest łatwo. Ale to moje subiektywne zdanie. Nie miałam czasu prześledzić tych wszystkich wpisów po kolei. Jedno tylko zdanie gdzieś rzuciło mi się w oczy, że dziewczyna, która pojechała po koty na granicę narzekała, że zmarzła w gołe kostki i była w cienkim dresie.
  10. Nie mam aż tak złych doświadczeń z tymi akurat fundacjami. Dioz robi dużo, ma mnóstwo interwencji i Konrad z tej fundacji jako pierwszy sam pojechał do Ukrainy jak jeszcze nie było wiadomo jak tam się jeździ po zwierzaki. Przywiózł ile dał radę. Potem wolontariuszka z Centaurusa pojechała. Załadowała samochód psami ze schronu (lwowskiego chyba) i ledwo wróciła. Okazało się, że to nie takie proste, jak się wydawało. Przejazd w tamtą stronę - ok, ale dojechanie do granicy z powrotem i przekroczenie jej to już dramat. Dlatego szykują konwój, który będzie specjalnie oznakowany i powinno być łatwiej. Wiem, że chcieli jechać do Kijowa, ale ze względu na ataki na miasto, nie dotrą tam teraz. Jadą do Lwowa. Co nie znaczy, że jak się sytuacja poprawi, to nie pojadą i dalej. Nie znalazłam szczerze mówiąc informacji, że jeżdżą po całej Ukrainie - wprost przeciwnie. Proszą Ukraińców o dowożenie zwierząt na granicę, jeśli tylko to możliwe, żeby mogli je odebrać. Myślę tak w ogóle, że to strasznie trudna sytuacja, nikt nie ma doświadczenia w czymś takim. Pewnie działają trochę po omacku. Wierzę, że uda im się choć trochę zwierząt uratować. I wierzę w ich dobre intencje. Mnóstwo krytyki i tak na nich leci, bo wielu ludzi uważa, że to fanaberia ratować "zwierzątka" w takiej sytuacji. Nóż się w kieszeni otwiera jak się czasem czyta takie durne komentarze.
  11. O rany! Oby mu się poszczęściło i miał własnych dobrych przytulających ludzi!
  12. Po co takim ludziom pies!? Co potrzeba dla sunieczki?
×
×
  • Create New...