Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale jeśli masz dzieci, to też je tak zamawiałeś pod kątem własnych potrzeb? Czy może dopiero będziesz zamawiał? A partnerki / partnera też tak sobie dobierasz? Tak mądrze - "nie tylko po wyglądzie"?
  2. Tolu, pod koniec miesiąca mogę wpłacić 300 zł na hotelowanie szczeniorki przez miesiąc. Tyle na dziś mogę zadeklarować. Może znajdzie dom w miarę szybko?
  3. Przyszła stała od Mazowszanki za marzec i kwiecień - pięknie dziękuje piękny serc łamacz Guciosław
  4. Asiu, mam już wszystkie wpłaty i przelewam Ci z bazarku imiennego Cudnej 425 zł, proszę dołóż swoje 35 zł - razem z bazarku uzbierało się 460 zł Bardzo WAM dziękuję!! Bazarek jak zwykle był niezwykły dzięki Waszej pomysłowości i hojności!
  5. Ok, oczywiście, że ona zna go najlepiej, więc to, co proponuje jest pewnie sensowne. Trzymam kciuki za pomyślną wizytę i dobrą kocią reakcję.
  6. Pomysł chyba dobry, ale ja bym go już nie odwoziła jeśli wszystko byłoby dobrze. Może mieć zamieszanie w łebku tak jeżdżąc tam i z powrotem.
  7. Dzięki wielkie. Podziękuj serdecznie sąsiadom. Na razie też czekam na wytyczne. Anka nie chce im się narzucać, i tak codziennie ktoś tam jest i jeszcze doposaża mieszkanie w różne sprzęty. Nie mają spokoju. Może jutro - pojutrze jakieś konkrety będą.
  8. Prześliczna sunia I tak wspaniale już u Was odżyła!
  9. Kuweta dziś rano pojechała do kiciusia. Mam nadzieję, że będzie z niej zadowolony. Dzięki raz jeszcze Keyuta Pojechały również zabawki i przytulanki od Aldrumki. Dzięki Alusiu
  10. Tak, cudny piesek się z niego zrobił. Myślę, że uroda Chrzestnej też zawsze na syńcia częściowo przechodzi - tak to przyroda wymyśliła Przysypia grzejąc się w słońcu. Tak, jak być powinno
  11. Kolejka do wetów niestety spora. Konsultacja kardiologiczna Gucia 22 kwietnia i jeśli wszystko będzie ok, to operacja 17 maja. A to dzisiejsze ogrodowe wydarzenia. Pierwsze wydarzenie: "No wyszedłem. Fajnie całkiem."
  12. Bardzo Wam dziękuję za przyniesione rzeczy Do kuwetki od razu w sklepie zoo niedaleko biura dokupiłam żwirek i suchą karmę małą paczkę Britta Sensitive - mam nadzieję, że po odpoczynku i dojściu do siebie kotek zje chętnie.
  13. Wielkie dzięki! Keyuta, czekam zatem na Ciebie dzisiaj Tak, to może być dobry pomysł, żeby rodziny się poznały, zawsze to inaczej, jak można z kimś porozmawiać w swoim języku i w dodatku z kimś, kto jest w podobnej sytuacji. My, żebyśmy nie wiem jaką empatią starały się wykazać, nie jesteśmy w stanie wczuć się w ich położenie. Dotarły od Was wpłaty - od Poker, mdk, mazowszanki i Alaskan. Z całego serca dziękuję.
  14. Nie chciałyśmy dzisiaj długo tam siedzieć im na głowie, one też potrzebują spokoju, były też do omówienia różne sprawy organizacyjne. Myślę, że trzeba trochę czasu, żeby panie zaczęły więcej mówić o swoich potrzebach. Może jakieś ubrania by się i przydały, ale na razie nie umiem powiedzieć jakie i ile. BARDZO WAM dziękuję za gotowość przekazania swoich Ale to za chwilę, może uda się wybadać więcej. Alusiu, przytulanki jakieś dla tego 3 latka mogą się przydać, może jedna, dwie, ale jak specjalnie masz z nimi jechać do mnie, to poczekajmy, ja w najbliższych dniach zeskoczę do Ciebie ten kawałek ode mnie z pracy. Panie oczywiście jak najkrócej chcą tu być i czekają aż wojna się skończy, żeby wrócić do domu. Na razie zależy im jedak żeby dzieci mogły się uczyć. Nie wiem na razie jak to będzie zorganizowane, moja podstawówka już zrobiła klasy dla dzieci z Ukrainy, ale to na Mokotowie, a rodzina mieszka na Targówku. Nie wiem jak to wyrazić, ale ja nie chciałam im kupować najtańszych rzeczy. Nie kupiłam też bardzo drogich, ale takie średnie. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Dlatego też połowę zapłaciłam sama, bo to była moja decyzja.
  15. Rodzina już trochę odpoczęła i odespała. To jest mama z córką i synem, a córka też z dwoma synami. Tak więc dwóch 10 latków to nie bracia, tylko wujek i siostrzeniec Przejechali 1600 km busem. Są spod Chersonia. Nie znają innego języka niż własny, ale jeden z chłopców całkiem sprawnie mówi po angielsku, więc był tłumaczem Na przywiezione zabawki (dostałam jeszcze od siostry i jej sąsiadki samochodziki i zabawki po jej dzieciach) rzucili się od razu, zwłaszcza 3 latek, ale i więksi też chętnie do nich zasiedli. Kocurek odreagowuje bidny i prawie cały czas śpi lub leży. Apetytu na razie nie ma. Pewnie dla niego taka podróż to też był niezły koszmar. Panie drobne i szczupluteńkie, oczywiście niczego nie chcą, niczego nie potrzebują, ale widać, że to po prostu skrępowanie i nie chcą sprawiać więcej kłopotów. Wracając od nich do domu wstąpiłam do rossmanna, kupiłam im różne kosmetyki do twarzy, do ciała, do rąk, do kąpieli, bieliznę wygodną (często wolontariusze mówią, że ludzie często pakując się w podróż zabierają jej za mało lub wcale, bo się myśli o innych rzeczach), skarpetki dla nich i chłopców, różne puszeczki dla kota. Nie wklejam całego rachunku, bo połowę biorę na siebie. Z Waszych wpłat wezmę 150 zł jeśli nie macie nic przeciwko. A tu kotuś odpoczywa. Nawet na nas nie zareagował, nie ruszył się.
×
×
  • Create New...