Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/11/26 in all areas

  1. Pozdrowiają też Rumi i Homer, adoptowani przez moją córkę. Pierwsze zdjęcie pokazuje ich w chwili, kiedy we wrześniu po wizycie u weta trafili do Murki.
    5 points
  2. Pozdrowienia od Basi z Warszawy; tak koteczka urosła od chwili wyjazdu od Murki
    3 points
  3. Vikunia prowadzi super życie w hoteliku. Z kanapy na kanapę, z przerwami na spacery i jedzonko:) A tak poważnie, to chyba upały dają się we znaki wszystkim i bardzo się cieszę, że jedynym zmartwieniem Viki jest, którą wybrać miejscówkę do leżenia. Pozostałe zmartwienia, w tym utrzymanie Viki, czy znalezienie domu bierzemy na siebie my - ludzie.
    3 points
  4. Będzie ze mną przez cały czas. Gajulka jest takim psem. Wczoraj przed snem było trudno, bo na działce Gajulka zawsze tuptała do sypialni po zgaszeniu światła. Słychać było tuptanie łapek, a potem mała mordka kładła się koło łóżka, po mojej stronie. Trzeba było głaskać i często zasypiałem z ręką na Gajulcu. Jak mi tego wczoraj brakowało
    2 points
  5. 1 CW 7 zł Szerokość 56 cm długość 76 cm Brak metki że składek wiskoza lub bawełna 2 CW 7 zł Pod pachami 58 cm x 2 Długość przodu 66 typu 76 cm Na metce 44 100% modal b- b CW 3 CW 7 zł Pod pachami 58 cm x 2 długość 60 0 cm Bawełna na metce rozm 42 b- b CW 4 CW 8 zł Aldrumka 10 zł Agat21 12 zł Aldrumka 13 zł 5 CW 13 zł ona03 15 zł _Aga_ 17 zł
    1 point
  6. U nas za 20 dni minie 11 miesięcy, a do dziś wysłuchujemy stukania pazurków po podłodze. Nasze dziewczyny pomimo, że miały bardzo wygodne legowiska spały w łóżku. Kiedy żyła Psonia spała na dużej poduszce nad moją głową. Potem dawała nura pod kołdrę i właziła pomiędzy mnie i Janusza. Rozpychała się tak, że nie raz , nie dwa lądowałam na podłodze. Ku naszemu zdziwieniu miejsce nam moją głowa wybrała sobie także Balbisia, no ale ta się rozpychała na dużej poduszce, więc ja się zsuwałam niżej, nogi mi wystawały na podstawioną do łóżka pufę. Zuzka z kolei żeby nie wiem ile było stopni wtulała się z mój brzuch, czasami właziła pomiędzy mnie i Janusza i tak spaliśmy. Po odejściu Balbisi Zuzia obrała sobie jej miejsce na dużej poduszce nad moją głową. Moja ręka zawsze lądowała do góry, łapała za łapinkę najpierw Psoni , potem Balbisi i Zuzi, trzymała ją kiedy zapadałam w sen. Do dziś ta ręką ląduje instynktownie w górę i jest....PUSTKA, która dzień w dzień wywołuje łzy. Dzień w dzień, a właściwie noc w noc. Kiedy trafiłam na Dogo i zakładałam wątek Psoni nie miałam pojęcia jak trafny będzie jego tytuł PUSTKA, KTORA BOLI. Boli jak diabli i wiem, że nie przestanie boleć - nigdy. Już nie mam złudzeń.
    1 point
  7. 1 point
  8. Są psy po których płacze się latami.
    1 point
  9. Bardzo pięknie dziękujemy z Samisiem za wpłaty: Elik - deklaracja sierpniowa 30 zł Aldrumka - deklaracja sierpniowa - 40 zł Tianku - deklaracja sierpniowa 20 zł P.Irenka z Katowic - deklaracja sierpniowa 20 zł Nesiowata - deklaracja sierpniowa 20 zł AlfaLS - deklaracja sierpniowa 20 zł
    1 point
  10. Mari kochana, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ci za troskę o finanse Rewuni Na szczęście hotel za lipiec jest opłacony i nie muszę już martwić się o spłatę faktury na 600 zł. Anonimowy Darczyńca i Kasia wybawili mnie z wielkiego kłopotu. Nie ukrywa, że byłam w ogromnym stresie. Niemniej jednak nadal jestem pod presją. Mam nadzieję, że uzbieram należną za hotel sierpniowy kwotę więc proszę mari, nie uszczuplaj domowego budżetu. Może Ktoś, coś wpłaci i wyjdziemy z Rewunią na swoje
    1 point
  11. Nie ma przecież problemu :). Z zamawianiem karmy to lepiej jak już jedna osoba zamawia bo wie co i ile. A pieniądze łatwiej wpłacić na konto psiaka.
    1 point
  12. Wczoraj p. Mariola pytala o Andżelę. Dostała serię antybiotyku i leku przeciwzapalnego i jest poprawa jej stanu. Poprosiłyśmy z córką o zakup karmy, probiotyku i suplementów. Muszę zapytać męża, co z rozliczeniem, czy wizyta i leki policzone zostały na fakturę ze zbiórki. Nie wiem, jak długo tak się da, ale cieszę się z każdej poprawy.
    1 point
  13. Ale mnie rozśmieszył i rozczulił Michałek. Zerkam co robią i oczom nie wierzę Michałek biegnie z moim sandałkiem w ząbkach. Taki stareńki biedak porwał sobie sandała do zabawy. Chłopcy już cały dzień spędzają z innymi pieskami. Wszyscy, odpukać, bardzo dobrze sie tolerują. Jeszcze tylko nie mają odwagi wejść do domu ale już kładą sie coraz bliżej drzwi, a Michałek już wczoraj, pierwszy raz, zaglądał przez drzwi do środka. Nasze biedulki kochane.
    1 point
×
×
  • Create New...