Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/10/26 in all areas

  1. Jaaga, ja myłam psa pianką dla ludzi, bez użycia wody. Najpierw kupowałam seni potem dr max (często są promocje dwupaku) o delikatnym zapachu zielonej herbaty. Spokojnie możesz umyć całego psa, neutralizuje zapach moczu. Jako legowisko uzywałam stare śpiwory z PRL-u. W środku mają wełnę i siki doskonale wsiąkały a góra nie była mokra i pies był suchy. Tylko prac trzeba codziennie. Też miałam dużego niechodzącego owczarka
    2 points
  2. Proszę o kciuki na jutrzejszy dzień. O godz. 13.00 Gaja będzie miała kontrolne badania krwi i rtg. Kciuki za Gaję, ale i za mnie4, żebyśmy obie dały radę bez Sedalinu. Gaja już się do mnie pięknie otworzyła, ale jest bardzo ostrożna i z zabraniem jej "na trzeźwo" może być problem. Trochę pada, jednak spróbuję zabrać ją na smyczy na "spacer", jeśli się uda, to może i jutro spróbuję. Dzisiaj tydzień od znalezienia okruszka, oczywiście nikt o niego nie pyta... piesio po "kwarantannie" od dzisiaj dołączył do reszty psiaków, zgodnie z zaleceniem wetki przez tydzień był odizolowany. Wczoraj u fryzjera był Tachi, jutro strzyżenie czeka Sisi.
    2 points
  3. Rodzeństwo Rudzia bez ogonka, Kropka i Duduś zabrane spod Carrefoura w Zamościu w DT i p. Kamili Koty są zaszczepione, po testach ( ujemne), po zabiegach kastracji i bardzo wyczekują swoich własnych domów
    1 point
  4. I ja miałam niechodzącą ONkę i myłam ją mokrymi chusteczkami dla niemowląt. Librelli wtedy nie było. U nas rewelacyjnie zadziałały zastrzyki z Cartrophen vet, o czym już pisałam. W suplementy na tym etapie choroby, nie wierzę. Zdrowia dla Andżeli i siły dla Jaagi.
    1 point
  5. Rozmawialam wczoraj w schronisku z Martą od kotów, bo kierowniczki teraz nie ma; Postarają się zrobić badanie krwi, a jak będzie to zobaczymy. Karma zamówiona - Brit cafe z dziczyzną, 24 kg, koszt 372,06 zł. Jak dojdzie proszę o potwierdzenie.
    1 point
  6. 1 point
  7. Szwy po kastracji zagoiły się wspaniale i Viki nie nosi już ubranka. Jeszcze dzisiaj i jutro ma kołnierz z powodu szycia przetoki po ząbku. Jutro zdjęcie szwów. Viki, to bardzo miła i grzeczna sunia.
    1 point
  8. A dzisiaj jeszcze taka wiadomość od mojej znajomej, której klasa postanowiła zrobić akcję dla Samisia i wpłacić na jego zbiórkę:
    1 point
  9. Jeśli nie zgłosi się nikt wcześniej, to ja mogę podesłać tekst, ale pewnie dopiero ok. 12:00. EDIT: Jednak udało mi się napisać coś w drodze do miasta - wysłałam PW.
    1 point
  10. 1 point
  11. Z wielkim żalem i przykrością napiszę, że nie wezmę Fenka pod opiekę. Rozmawiałam z Martą z Suśca i opowiedziała mi o piesku. Okazuje się, że kompletnie nie jest zainteresowany człowiekiem. Cały czas siedzi w budzie. Jego siostra trafiła do DT i też zachowuje się podobnie. Pan, który się nią opiekuje wynosi ją na rękach. Wiadomo, że pies po znalezieniu się w innych warunkach może zmienić zachowanie, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć czy tak się stanie. Anecik nie ma warunków, żeby zająć się nim indywidualnie, a ja nie mogę zostać z psem na utrzymaniu w hoteliku na parę lat, może do końca jego albo mojego życia. Mam nadzieję, że zrozumiecie moją decyzję chociaż nie czuję się z nią dobrze.
    1 point
  12. Sepia w towarzystwie Lucka i Tymka. Żółw też jest ok! Sepia to koteczka BEZPROBLEMOWA!
    1 point
  13. 1 point
  14. Niestety znów pogorszenie kaszlu kiedy pogoda deszczowa za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, ona wyraźnie podskakuje z radości na mój widok, cieszy się, gdy do niej idę. Obcych obszczekuje kaszląc przy tym mocniej, na szczęście nie ma zbyt często okazji , raczej ma spokój. Po niedzieli kontrolne badania i RTG. Trochę się boję, bo antybiotyk nie pomógł, Theospirex tylko troszeczkę... Śliczny i bardzo grzeczny, wesoły przylepka kochany, odpoczął już i nadal bardzo grzeczny, czyli to nie ze zmęczenia był spokojny, raczej z charakteru. Właściciel się nie znalazł i raczej się nie znajdzie. Za to piesio rewelacyjny (dzisiaj wizyta u wet), pięknie chodzi na smyczy, pociesznie drapie po każdym obsikaniu krzaczka, aż przy tym podskakuje a trawa spada mu na grzbiet obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku.
    1 point
  15. Norasku kochany, Dzisiaj smutny dzień u nas. 20 lat temu odeszłaś, został smutek i masa wspomnień. Mimo upływu lat wspomnienia są wciąż żywe. Te dobre i czasami te gorsze. Cały czas pamiętamy. Liczę, że gdy przyjdzie mój czas spotkamy się tam. Czekaj tam na nas i czuwaj cały czas nad małą mordką.
    1 point
  16. Róże z mojego ogródka w podziękowaniu dla wszystkich wpłacających.
    1 point
  17. "wolne miejsce" znów zajęte... staruszek znaleziony wśród pól, pomiędzy wsiami, maleńki 4,4 kg kompletnie przemoczony (akurat padał deszcz dzisiaj), jeden kieł trzeba było usunąć, bo już z przetoką był, no i czekamy, może właściciel jednak się odnajdzie. Okruszek albo bardzo zmęczony, albo taki grzeczny.
    1 point
  18. Wieści z domku Misia bardzo dobre - wczorajszy egzamin z zostawania w domu zdał na piątkę - nie pogryzł nic, nie nabrudził, wszystko, co trzeba załatwił na spacerku. I reaguje na swoje nowe imię - Pinio. "Rodzice" bardzo szczęśliwi i zachwyceni. Naprawdę WIELCY młodzi ludzie, nie tylko wzrostem
    1 point
  19. To samo pomyślałam A bieganiem (pomijając jednak lęk) niech nadrabia stracone lata, gdy prawie nieruchomo siedział na środku schroniskowego boksu...
    1 point
×
×
  • Create New...