Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/28/25 in all areas

  1. Nowie wiadomości od Kasi, moim zdaniem baaaardzo dobre :)))) Wyszedł robaczek spod półki- miska z wodą pusta i ta z jedzeniem co dostał po przyjeździe, też ogarnięta pięknie . Jak teraz szłam w stronę domku, to leżał na dywaniku i patrzył sobie przez otwarte drzwi, jak mnie zobaczył to wpakował się z powrotem pod półkę, ale uznał że chyba nie jestem taka najgorsza, bo pasztet z ręki jadł i tego wielkiego strachu w oczach jakby mniej, więc może jakoś nam się ułoży to wspólne życie
    12 points
  2. Przed chwilą dostałam od Kasi sms-a z pierwszymi informacjami:): Cześć. Podrzucam pierwsze zdjęcia - tak się schował jak go z Asią dostarczyłyśmy do domku i tak został. Stres jest ogromny. Na razie dostał pokoik z tarasem, który przygotowywałam dla Rudzi, bo on tego miejsca teraz bardziej potrzebuje. Niech się troszkę odnajdzie w tej nowej sytuacji i poczuje bezpiecznie , teraz musimy dać mu czas.... dużo czasu... Chyba zmienił mu się standard życia. Podejrzewam, że jest w szoku i nie może uwierzyć :)))
    5 points
  3. Najpierw obiad dostanie zwierzyna, potem dopiero ludzka rodzina
    2 points
  4. ŻYĆ może też kot niewychodzący - tyle że znacznie dłużej. Oczywiście na pewno brakuje mu dreszczyku emocji, który mógłby poczuć, uciekając przed trzy razy większym od siebie psem, uskakując przed kamieniem rzuconym przez podłego człowieka albo przebiegając tuż przed rozpędzonym samochodem, ale jeśli ma dobry, bezpieczny dom i kogoś, kto poświęca mu odpowiednią ilość czasu, może być bardzo szczęśliwy. Za "ryzykowne" można uznać wypuszczanie kota na jakiejś zapadłej wsi, w której mieszka 50 osób, 20 km od asfaltowej drogi. Kot chodzący luzem w dużym mieście codziennie jest narażony na śmierć, w najlepszym wypadku pod kołami. Ale ludzie radośnie wypuszczają swoje zwierzaki, a później są bardzo zdziwieni: "O, przecież zawsze wracał(a)". Ja też kocham koty - dlatego tak mnie boli, że nie ma tygodnia, żebym nie widziała na poboczu zwłok któregoś z nich. Ale cóż - ważne, że ŻYŁY.
    2 points
  5. Poczytałam dwie stronypodziwiam talenty poetyckie i kulinarne
    1 point
  6. Serce rośnie. Tak się cieszę, że nie jest źle. Tak czułam, że on nie jest dziki, tylko bardzo przykro doświadczony przez człowieka i zmiana miejsca zmieni też jego nastawienie. Jeszcze trochę i będzie Kasi leżał na kolanach (jeśli Kasia udźwignie )
    1 point
  7. Straszne to Ewuniu, co piszesz . Ja traktuję Bonuska jakby to w jakiejś części był i mój psiak, choć tak wirtualnie. Od czasu jak przeczytałam o jego problemach, martwię się o niego, a teraz moje serce jest zdruzgotane. Nie wiem co napisać, chciałoby się, żeby mógł jeszcze cieszyć się tą zieloną trawką pod łapkami, zapachami i dźwiękami tego świata, ale rozum podpowiada, że to byłoby straszne skazywać go na ból i cierpienie, które on, jak każdy pies byłby ukrywał, o ile już tego nie robił...
    1 point
  8. Jest już druga na zegarze, obiad dajcie gospodarze, Najpierw obiad dostanie zwierzyna, potem dopiero ludzka rodzina Zwierzę musi najpierw jeść, By w spokoju dało nam zjeść. Częstować się proszę moi mili, Jeśli żeście zwierzęce miseczki napełnili.
    1 point
  9. No tak nie inaczej, nasze nawet jak zjedzą i to tak siedzą pod stołem a może akurat cos skapnie
    1 point
  10. Kasia była dzisiaj u kolejnego weta na USG. On jest specjalistą znacznie lepszym niż wetka, która badała Bonuska na początku. Niestety diagnoza straszna - to naczyniakomięsak - szybko rosnący złośliwy nowotwór. W tej chwili część guzów i ścianki wątroby pękły i krwawi, stąd tak słabe wyniki krwi. Wet zalecił eutanazję:( Bonusek został dzisiaj zabezpieczony przeciwbólowo i prawdopodobnie jutro Kasia pojedzie z nim do weta:( Podobno dzisiaj się ożywił, poszczekal nawet i chciał wyjść na dwór. Dlatego Kasia poprosila o ten jeden dzień, żeby się pożegnać. Bardzo to smutne, niesprawiedliwe:( Bardzo współczuję Kasi, bo ona go pokochała. Rozmawiałyśmy dzisiaj i slyszałam jaka jest zdołowana:(
    1 point
  11. Pieniążki pozostałe po Łatusiu zaokrągliłam do 400 zł i wpłaciłam dla Batonika Maurycego - od dzisiaj Maurycy jest w hoteliku i zaczyna nowe życie .
    1 point
  12. Nowe miejsce, nowe zapachy, nowe osoby, szok związany z podróżą. Dużo tego jak na jednego małego pieska. Ale po tym jakie sobie wybrał miejsce wnoszę, ze będzie dobrze . Położył się co prawda pod półkami ale w takim miejscu, że ma możliwość patrzenia co dzieje się poza domkiem :). A mógł wejść w jakąś najciemniejszą dziurę i nosa nie wystawiać... Chyba będą z niego ludzie a może nawet i psy... :))) Nie rozmawiałam z Katakka jak mam płacić, czy z góry czy po upływie np. miesiąca. Jak to uzgodnię napiszę na wątku.
    1 point
  13. Ja tam nad tym nie panuję Ty zrobisz to lepiej , będziemy w Polsce na przełomie wrzesień .pażdziernik
    1 point
  14. Nowy dzień w nowym miejscu Maurycy. Trzymamy kciuki mocno żeby Ci się spodobało nowe życie . Asiu bardzo dziękuję za dowiezienie Maurysia do hoteliku , Bardzo mi leżał na sercu jego los. No i czekamy na wieści od Kasi.
    1 point
  15. Wiem od p. Oli, że Maurycy bez większych protestów wszedł do klatki, byli bardzo zaskoczeni jego współpracą.
    1 point
  16. Dobry wieczór Poproszę 2 opakowania ciasteczek dla Mijusi Pozdrawiam Alex
    1 point
  17. 1 point
  18. Kolejna zła wiadomość To najważniejsze, żeby bez bólu przeżył ten ostatni etap postaram się cos jeszcze dorzucić, tylko tyle mogę dla "mojego" Bonuska zrobić to dla mnie drugi pies, który w tej chwili... nie potrafię tego napisać! Kasiu - przytulam całym sercem,oj, jak dobrze wiem, co czujesz.... Mam w domu owczarkę o cudownym charakterze, z nieoperacyjnym czerniakem na języku dopiero rok minął, jak do mnie trafiła...
    1 point
  19. Ale ulga Bałam się bardzo, bo cukrzyca mogłaby wykluczyć adopcję. Poza tym oczywiście byłoby to słabe dla samej suni.
    1 point
  20. 1 point
  21. On i Kasia - oboje biedni:( Niestety tak:( Bardzo:( Bardzo serdecznie dziękujemy mari23 za nieoczekiwaną wpłatę 100 zł na leczenie Bonuska W tej chwili trzeba mu zapewnić maksimum komfortu.Ten czas, który mu został musi spędzić bez bólu.
    1 point
  22. 1 point
×
×
  • Create New...