Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/01/25 in all areas
-
Wznowiłam ogłoszenia Dorki. Jest coraz fajniejsza, dywaniki powoli redukujemy, i piesa już wchodzi do kuchni. Ma jeszcze jakieś lęki - nie wolno podnieść głosu, bo się boi, nawet jeśli to nie do niej ( a na przykład skarcenie Igusi, bo kopie dołek w moich konwaliach.... ), nagły ruch i takie tam. Ale do opanowania przez przeszłego opiekuna.3 points
-
Będę znikał na dziś, poczytam jutro. Spokojnej nocy.2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Poproszę gumki zielone i kolorowe, Dywizjon 303, Kto mi dał skrzydła.2 points
-
A więc mamy zakończenie bajki: Dobry Pan przyjął do swojego domu sunię z trzema szczeniakami. Gdy szczeniaki podrosły znalazł dla nich dobre domy ( wszystkie były dobre ). Sunia pozostała u Pana i otrzymała imię Perełka. (A perełki w reklamówce i woreczkach rozpuściły się - ale to już mało ważne ). I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.1 point
-
niestety, wlasciciel posesji byl czlowiekiem silnym i sie zerwal. Stanal przed drobnym czlowieczkiem i powiedzial: " Jestem Stanislaw W, nazywajom mnie tu Wielki Stach, to moje miejsce i co mi teraz zrobisz?1 point
-
1 point
-
Przepraszam, że tak późno. Potwierdzam odbiór.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mojemu mężowi chyba jeszcze bardziej. Pieczołowicie nosił go na słoneczko i z powrotem. Odsikiwał, poił, karmił. Dylan był esencją naszego psiejskiego domu. Kiedy żył, to psy zabiegały o to, kto ma spać z nim na jego dużym legowisku. Po jego odejściu zostało puste i od tego czasu żaden pies nawet na chwilę na nim nie położył się. Wygląda tak, jakby on tam był i nikt mu nie chciał przeszkadzać.1 point
-
1 point
-
same meskie rzeczy. Brakuje Kamasutry(nie mylic z Kamaproc)1 point
-
W górę.....................1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
To zależy od mojego jutrzejszego humoru . A może ktoś inny pociągnie dalej wątek... Ale proponuje przeżycie i zmianę na lepsze...;)1 point
-
Więc bajka wygląda tak: "Za górami , za lasami.......... Pewien niewyspany człowiek szykował się do porannych spacerów z psiakami… Był piękny kwietniowy poranek ....... Pachniały kwiaty i śpiewały ptaki (lub na odwrót ) I ten niewyspany człowiek w piękny kwietniowy poranek, szedł drogą gdzie śpiewały ptaki i pachniały kwiaty szedł , szedł i w las wszedł A w lesie szum strumyka , pachnące sosny ..............I co , czas do pracy I zobaczył na trawie błyszczące krople rosy myśląc,że to perły spadły z nieba I zaczął je pośpiesznie zbierać do reklamówki, którą miał w kieszeni (oraz do woreczków na psie kupy, które miał również w kieszeni (tzn woreczki miał w zapasie, jeszcze puste)).... I szedł dalej przez las I nagle zza drzewa wybiegł pies.... i powiedzial: "jestem psem a wy kto?" Hau hau odpowiedziały psy - co oznacza w psim języku, że też są psami. a Pan niewyspany powiedzial" "miau miau" To kot? - zapytał pies. Nie, człowiek - odpowiedziały chórem psy. - Miauczy, bo jest niewyspany. a pieski zapytaly pana: "cos ty panie miau?' Pan odpowiedział , miałem miskę mleczka ale pusta jest miseczka a jeszcze bym chciał, pieski sie oburzyly: " to znaczy, ze wypiles mleczko? A pieski? A kotki? Panie!" Czeka na was w domu śniadanie - odpowiedział Pan. Wypiłem bo pieskom i kotkom nie wolno pić mleczka , A na mnie czeka herbatka (Co nie do końca było prawdą, bo Pan wolał herbatę niż mleczko ......ale wyzlopal i mleko) ale do domu daleko, a my sie wlasnie zgubilismy. Pieseczku, jak sie wydostac z tego lasu? Trzeba narobić hałasu ale pieseczku, w lesie nie mozna halasowac, ani nawet chalasowac Jak już sobie tak pobajdurzyli, to pan zauważył, że to sunia, bo miała wyciągnięte cycusie i była bardzo chuda. Domyślił się, że chciała odwrócić uwagę , żeby Pan nie zaczął szukać jej dzieci. Ale on nie dał się zwieść i zaczął się rozglądać po lesie. Znalazł trzy szczeniaki. Sunia zaczęła warczeć. Pieski uspokajały ją - Nie bój się. Nasz Pan jest dobry. On jest z Dogomanii. I Pan zabrał sunię ze szczeniakami do domu Szczeniaki, gdy podrosły, zostały adoptowane do dobrych domów. Każdy szczeniak przed adopcją dostał od swojej mamy perełkę z woreczka. Miała ona magiczną moc. Jeden ze szczeniaczków nie miał szczęścia. Jego "pan" przywiązał go do budy Szczeniaczek, który nie miał nawet imienia marzł na podwórku, którego miał pilnować. Jadł jedynie resztki z kuchni swojego pana. Gdy myślał, że już dłużej tego nie wytrzyma, to orzypomniał sobie o perełce od swojej mamy, którą ukryła mi w sierści pod lewą paszką. Pomyślał sobie życzenie - " żeby mój Pan stał się dobrym człowiekiem". Bo tak naprawdę to szczeniaczek pokochał swojego pana, pomimo tego, że on nie traktował go dobrze.... C.d.n1 point
-
Szczeniaki, gdy podrosły, zostały adoptowane do dobrych domów.1 point
-
Zapraszamy, niedługo koniec!1 point