Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/31/23 in all areas
-
No i stało się... Miodek ma dom Poker pojechała na wizytę. Państwo bardzo sympatyczni, decyzja przemyślana kiełkowała od lat, ale czekali na własne mieszkanie. Cala rodzinka Państwo i dwaj synowie (19 i 24 lata) są bardzo na tak. Maja opracowany plan spacerów. Urlopy zawsze z psem na dobrze ogrodzonej działce nad morzem. We Wrocławiu maja tez drugą ogrodzoną działkę i maja zamiar też tam jeździć. Alaskan od razu miała przeczucie, że to jest TEN dom, Anecik tez bardzo zadowolona z rozmowy, ale dopiero wizyta Poker dala nam pewność, że oddajemy go w dobre ręce. Państwo pojadą po niego w niedzielę Bardzo dziękujemy Poker za błyskawiczną wizytę mimo nawału pracy5 points
-
2 points
-
O ich istnieniu dowiedziałam się z wątku zamojskich psiaków. Serce rozpadło mi się na milion kawałków i poleciałam z informacją o tych biedach do Ellig i Alaskan. Chwilę trwało bicie się z myślami. Asia nawet próbowała zachować rozsądek, mówiła coś o Pimpku, ale potem wysłałam jej zdjęcie i dziwnie zamilkła. Elunia też wstępnie usiłowała przemówić mi do rozsądku, ale wymiękła widząc zdjęcia. Wydaje mi się, że dosyć rozsądnie myślałam, że pomożemy jednej suni, ale dzisiaj na FB Alaskan znalazła post z prośbą o pomoc dla tej czwórki, gdzie dziewczyna pisała, że sunie z głodu rzuciły się do gryzienia brata i już totalnie odpłynęłyśmy. Rozmowy w sprawie psiaków zbiegły się z informacją, że nasz Miodek znalazł swoją rodzinę i to uruchomiło w nas szaleństwo. Po rozmowie z autorką postu, która wszędzie szukała dla nich pomocy okazało się, że czarna sunia ma wstępnie zaklepane miejsce w DT. Pozostałą trójkę zabieramy my. No bo jak wybrać kogo uratować, a kogo zostawić w tych tragicznych warunkach? Bardzo martwimy się o ich utrzymanie, ja nawet w tym szaleństwie miałam pomysł, żeby odwołać gości na święta, ale przecież jakoś musi się udać bez tak drastycznych kroków. Sam transport to koszt ok. 1200 zł. Możliwe, że część odpadnie za transport tej czwartej suni. Mamy obiecaną zbiórkę na transport na FB, ale nie wiemy ile się uzbiera. Psiaki są w strasznym stanie, chude, śmierdzące, utytłane we własnych odchodach, na pewno zarobaczone. Będą wymagały sporo pracy, żeby je doprowadzić do normalnego stanu. Na szczęście nie są dzikusami, ale walczą bardzo o uwagę człowieka. Tych kontaktów mają wielki niedosyt. Jeśli i Wam drgnęło serduszko do nich, bardzo prosimy wesprzyjcie tę trójkę, bo bardzo tej pomocy potrzebują. Nas też wesprzyjcie dobrym słowem. O tym, że jesteśmy walnięte wiemy same, ale nawet takim wariatkom potrzebne jest dobre słowo i wsparcie psychiczne. Czy udźwigniemy ciężar utrzymania całej trójki? Nie wiem, ale jedno jest pewne. Nie umiałyśmy wybrać jednej, a pozostałych zostawić w tym gnoju Najważniejsze jest to, że prawdopodobnie jutro rozpoczną nowe życie. Dogadujemy w tej chwili transport, godziny i możliwość odebrania ich już jutro. Edit: Niestety po pierwszej dobie okazało się, że czwarty psiak - sunia zabrana gdzie indziej musi tamto miejsce opuścić Przecież nie pozwolimy na jej powrót do kojca, musi przyjechać do pozostałej trójki:( To nasza rodzinka: Suczka 1 - Brawurka Suczka 2 - Bajka Piesek - Farcik Sunia nr 3 - Nutka Deklaracje stałe: Deklaracje stałe: Alaskan malamutte - 30 zł miesięcznie Ellig - 30 zł miesięcznie Ewa Marta - 30 zł miesięcznie Nesiowata - 10 zł miesięcznie Dorcia01 - 30 zł miesięcznie syn b-b – 50 zł miesięcznie Siostra elficzkowej - 30 zł miesięcznie Kado - 30 zł miesięcznie Alma591 - 30 zł miesięcznie Malwa – 50 zł miesięcznie Magenka1 - 20 zł miesięcznie b-b - 20 zł miesięcznie Filipki - 50 zł miesięcznie Feryenne – 30 zł miesięcznie Agnieszka od elik 40 zł miesięcznie Dulska – 30 zł miesięcznie Razem: 510 zł miesięcznie Fundacja ZEA przeznacza 500 + 125 zł na pierwsze badania i szczepienia psiaków. Bardzo dziękujemy!!! W dniu 4.08 fundacja ZEA opłaciła fakturę za badania Bajki i Farcika w wysokości 486 zł. Ogłoszenia Brawurki: na Lublin jako Tulinka (Ewa Marta): https://www.olx.pl/d/oferta/urocza-kilkuletnia-suczka-tulinka-bardzo-czeka-na-wlasny-dom-CID103-IDUrrj2.html?bs=olx_pro_listing Ogłoszenia Brawurki na Gratce. https://gratka.pl/zwierzeta/sliczna-sunia-prosi-o-dom/oi/30706831 https://gratka.pl/zwierzeta/cudowna-brawurka-czeka-na-dom/oi/30706819 https://gratka.pl/zwierzeta/urocza-sunia-prosi-o-dom/oi/307065991 point
-
1 point
-
1 point
-
Tolu, napisałam Ci właśnie PW. Rozmawiamy właśnie z dziewczyną w sprawie zabrania dwóch suczek i może (jeśli będzie miejsce) chłopaka. Trochę upadłyśmy na głowę, ale jak przeczytałyśmy, że jedzą co 4-5 dni i rzucają się na siebie przy jedzeniu, to wymiękłyśmy. Na filmik bardzo czekam...1 point
-
Tysiu, jak pisałam, prawdopodobnie jutro lub w niedzielę przyjedzie do hotelu Freska. Już jest w drodze. Razem z Mary będę miała pod opieką 4 psiaki. Wiem, bywało więcej, ale niestety coraz mniej czasu mogę poświęcić na prace poza domem.1 point
-
Teraz Henia jest mniej.. Mniej mięśni i taki jest już dziadzio, ale wysoki jest gość!1 point
-
Nowy post z tym staruszkiem, który został w dawnym hotelu Artura, proszę o udostepnienia: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0rUqhSA6yozEukwfKxMhucUmNcwLTgzLKJXJRzxbjVxBXifKMdoNn2gKf5KHyaGWQl&id=100066919728995 Artur będzie pokazany na nowo w przyszłym tygodniu.1 point
-
Czarusia też wypatrzy jakiś super domek. Przyjdzie na to czas1 point
-
1 point
-
Serdecznie zapraszam na kramcio Czarusiowy1 point
-
1 point
-
Aniu poslalam deklaracje 25 zl za marzec sciskam za Czarusiątko1 point
-
Zadzwoniła z FB właścicielka, ma odebrać psa, podobno jej uciekł parę dni temu. EDIT: kobieta odebrała psa, poznał ją, machał ogonem. Ma 14 lat, podobno go szukali. Ale jak pies w takim stanie przeszedł ok.8 km? Pani, u której na posesji się znalazł wyjęła mu parę kleszczy, pouczyła właścicielkę o konieczności szczepienia, zabezpieczenia p/ kleszczom, zabezpieczenia w pomieszczeniu, bo to staruszek, nie ma jednego oka, a na drugie prawdopodobnie ledwo widzi. Straszny ten los psów na podzamojskiej wsi.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wiek i waga nie są przeciwskazaniami do akrobacji Dylan ze swomi pomysłami na spanie ciągle zaskakuje. To naprawdę duża i wysoka klatka, która wstawiliśmy po przyjeździe Zojki ze szkolenia i tak zostala, bo ją chyba musielibysmy wpychac do srodka. Jak widać jednak służy do spania i wyciszenia się, tylko niezupełnie tak, jak szkoleniowcowi chodziło1 point
-
Pędzę zaspokoić ciekawość Michu próbuje straszyć, gorgoli, jak zbyt blisko ktoś przechodzi koło jego legowiska, ale pan Leszek mówi, że się tego nie boi, że to Michu, zwany teraz Misiem, boi się i tak ich straszy Na spacerach nie stwarza problemów, jest grzeczny. Pan kupił mu legowisko, które w drodze do nich zginęło, ale dosłali już drugie. Wygląda na to, że Misiu jest z niego zadowolony. Prezentuje się w nim wspaniale. Misiu na spacerze1 point