Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/16/23 in all areas

  1. Tego pieseczka wezmą ludzie, którzy adoptowali "moją" ukraińską sunię jeszcze przed wojną. To wspaniali ludzie, zrobili z lękliwej suni wielkiego pieszczocha Wierzę, że teraz będą mieli szansę pomóc temu biedaczkowi. Bardzo na niego czekają..
    6 points
  2. Piesek pana:) https://images90.fotosik.pl/647/e053c5403608d37agen.jpg https://images92.fotosik.pl/648/621b3445e20caeadgen.jpg
    3 points
  3. Daisy..., sunia po wypadku. z bezwładnym tyłem, 7 lat spędziła w lecznicy - Boliłapka. Od 3 miesięcy ma dom..., została adoptowana przez wolontariuszkę, która się nią opiekowała / wyprowadzała na spacerki
    2 points
  4. Kilka razy mówiłyśmy o pieseczku z chorym oczkiem więc może go pokażę, żeby było wiadomo o jakim piesku mówimy. To o tym biedaku Ma przyjechać razem z Freską. Chcą przygarnąć go znajomi Agatki.
    2 points
  5. Spływa dużo więcej, choć nie wszystkie widać On jest taki cudny i rozczulający, że nawet nie znając go osobiście nie da się nie zakochać w nim tak aż "na amen"
    2 points
  6. Trochę płakała, kiedy "pańcia" sobie poszła, ale naprawdę niedługo. Za to z ogromną radością cieszy się i bawi, jest młodziutka, pełna energii i naprawdę śliczna, kochana i kochająca człowieka całym swoim serduchem. Cieczka juz na dobre zakończona, będziemy umawiać się na sterylkę. Niestety wczoraj dokonałam smutnego odkrycia, zajrzałam do jakby opuchniętej buźki spanielki Betty.... oszczędzę Wam tego widoku, nie zrobiłam zdjęcia duży nadziąślak i dramatyczny stan dwóch zębów. Nie wiem, jak to będzie, bo wg mnie serce sunia ma raczej słabe, trochę kaszle po wysiłku. Ale to już ustalimy u wetki. Wczoraj miałam telefon z gminy, że pomiędzy dwiema pobliskimi wsiami znajduje sie bezdomny pies, a przy nim patrol policji, który zareagował na zgłoszenie. Na szczęście zanim zdążyłam wyruszyć po psa zadzwonili, że z lasu wyszedł właściciel szukający tegoż psa-uciekiniera. Uffff.....
    2 points
  7. Przepraszam, Ewa Marta, nie zamierzałam cie cytować - coś mi nie tak się kliknęło. Poker, psa można nauczyć aportowania zapałki. Raszka znalezione monety sygnalizowała warowaniem, nie aportowaniem. Starczy nauczyć dwóch odmiennych haseł - na aport znalezionej zguby lub na warowanie przy zgubie. W jaki sposób wydostawała monety, jak otwierała torebkę - nie widziałam, ale kilka razy musiałam kupować nowe portmonetki. A co do tego, co pies może połknąć - historia sprzed lat wielu - bokser połknął...różaniec. Różaniec wyszedł bez szkody dla psa po podaniu czegoś na wypełnienie jelit, ale właścicielka miała problem - różaniec poświęcony w Rzymie, a tu jak się teraz na nim modlić. Poproszony o werdykt ksiądz powiedział, że skoro nie było celowej intencji świętokradztwa, to po odpowiednim umyciu nic nie stoi na przeszkodzie...
    1 point
  8. Kasia tak napisała o Fidusiu, więcej napisze w weekend: Fidunio już biedny, często nie może się podnieść jak się przewróci, główeczka słabo pracuje, gryzie np. kocyk obok miseczki zamiast jedzenia w miseczce ale oczka jeszcze błyszczą na jedzonko i przytulaski.
    1 point
  9. Fajnie, że Groszcio się już dobrze czuje w hotelu i ma tylu kumpli. Widać przynajmniej, że łatwo do noego dotrzeć
    1 point
  10. Pani Kasia orientowała się w kosztach kastracji. Najtaniej, razem z morfologią krwi to koszt 500-550zł. Dziewczyny poprosiły o zarezerwowanie jak najszybszego termin (01.03). Szkoda czekać. A sam zainteresowany zadomawia się, bo już mniej szczeka U mojej koleżanki w ogóle nie wydawał z siebie głosu, więc jak pani Kasia opowiadała ze Groszek to taki gaduła to nikt nie mógł uwierzyć w to
    1 point
  11. Zbierzcie to towarzystwo do kupy, bo jeszcze jest Artur z Tomaszowa, który ma jechać do Jagny i może jeszcze ktoś, to za te 10-14 dni pojadę.
    1 point
  12. A jak zrozumiałaby to reszta? Dziś już jesteśmy po kolejnej wizycie. Podobnie jak i poprzednia - trochę popiszczał ale na tym się skończyło. Zaraz po powrocie skończył śniadanie i zadowolony z siebie poszedł spać. Za tydzień kolejna "wycieczka". I znów sam "załadował się" do samochodu.
    1 point
  13. Opłaciłam zakup 12 kg karmy dla Bonusa. Faktura jest za karmę Bonuska i Rewy:
    1 point
  14. Masz rację Ewuniu Ja zwróciłam połowę kwoty, czyli za cały worek, a napisałam, że za 6 kg Poprzednio tak bywało, że po 1/2 worka dla psiaczka. Wczoraj byłam taka szczęśliwa, że nie analizowałam co i jak Przelew poszedł, już nic nie zmienię. Na szczęście kwota jest prawidłowa.
    1 point
  15. Zasłużył i to bardzo! Czy to aby sprawiedliwe? To może choć Guziczkowi podwójna porcja jako nagroda za wzorowe zachowanie...
    1 point
  16. Z modlitwą wielką niechaj sie uda cud cud życia wielu wielu umeczonym istotkom w tym potwornym kraju ...Niechaj sie uda sercem calem
    1 point
  17. Jest w lecznicy cały czas pod opieką. Mają nadzieję, że wywalczy sobie to kruche życie. Ja teraz, kiedy wreszcie mam informacje co z Freska, też już mam taką nadzieję Oczywiście jeszcze duża walka przed nią, ale najcięższe ma już chyba za sobą. Jak już mówiłam, termin przyjazdu opóźni się, ale w tej sytuacji to lepiej. Sunia musi dojść do siebie po operacji i rana musi się podgoić. To wielka rana
    1 point
  18. Jest, jest, jest. Jest kochana sunieczka. Jest po operacji. Wiem tylko, że usunięto guza i oczywiście została wysterylizowana. Teraz dochodzi do siebie. Strasznie duża rana
    1 point
  19. Dziś rano Grey miał pierwszy raz psy u siebie na wybiegu. I zupełnie inaczej, niż w domu. Na nikogo się nie rzucił, siedział z nimi. Nie uciekał też od nich. Kręcił się razem z nimi i razem chciał wyjść, kiedy je wypuszczałam. Luna u niego została w budzie i są razem.
    1 point
  20. Nic mu nie będzie jak połknie taką małą monetę. Syn znajomych jako sześciolatek połknął duży, męski zegarek i szczęśliwie wykupkał.
    1 point
  21. Jeżeli łapki ułożone są do przodu to malec ma problem..., bezwładne blokują ruch Loluś potrzebuje specjalnego wyprofilowanego ślizgacza - w którym wyprostowane nóżki będą unieruchomione a pod dupcią może wzmocnienie Może skonsultować z ortopedą i rehabilitantem? ps Pikunia też potrafi ułożyć łapy do przodu..., obie w bok lub obie przed siebie...., jedna w bok a druga bezwładnie z tyłu. Łapki jak w szmacianej lalce (może ktoś jeszcze pamięta), podrzuca tył i układa łapy jak wygodniej.
    1 point
  22. Na podstawie obserwacji Pikuni..., też sądzę, że zabezpieczenie od pasa w dół ale Pikunia z dużym wysiłkiem porusza się ciągnąc za sobą łapki - opada na klatkę, przebiera przednimi łapkami - porusza się bardzo wolno. Opierając się na łapkach (po miesiącach jazdy wózeczkiem ma wyrobione mięśnie barków, łap) podrzuca tył i siada na boczku (na tylnej łapce- obie łapy wyprostowane/wyciągnięte w bok) - automatycznie prostując / podnosząc przód - siedzi i z pozycji siadu startuje do "biegu" - ćwiczy piruety. Jeżeli tylne łapki byłyby w ślizgaczu to miałaby z tym problem - potrzebny szeroki worek. Mała często zmienia półdupki - nie ma odcisków, odparzeń..., wyłysień.
    1 point
×
×
  • Create New...