Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/24/22 in Posts
-
PANI JEDZIE PO GRZESIA, SĄSIADKI USŁYSZAŁY WYCIE I OKAZAŁO SIĘ ŻE KRĘCIŁ SIĘ NIEDALEKO CAŁY CZAS, AŻ ZAPLĄTAŁ SMYCZĄ O OGRODZENIE. UFFF6 points
-
6 points
-
Moli@, nie nakrecaj spirali nienawiści kąśliwością, bo na mnie to nie działa. Nie musze ochłonąć; jak napisalam obie opiekunki Drugiego są poinformowane o jego stanie i gdyby cokolwiek się działo, to będą o tym wiedziały i dadzą znać.Większość zainteresowanych dogomaniaczek ma do mnie telefon oraz jestesmy w stałym kontakcie, wiec jak coś chcą wiedzieć, to po prostu rozmawiamy. Specjalnie dla Ciebie: Drugi jest psem nieuleczalnie chorym, ale nie jest w złym stanie. Jest w dobrej kondycji. Ma juz czynną tylko połowę pęcherza, twór nieoperacyjny rozrasta się. Kryształki poszły jednorazowo z moczem, mocz teraz nie wygląda źle. Działają podawane mu środki. Po badaniu wet da znać, czy potrzebna będzie dieta urinary. Z czasem zmiana może zająć cewkę moczowa i mocz przestanie wypływać, wiec musimy to obserwować. Druga niekorzystna opcja rozwoju zmiany to ból. Wtedy w grę wchodzą albo regularnie podawane leki przeciwbólowe albo eutanazja. Jako, że mam doświadczenie z chorobą nowotworowa i bólem, jaki powoduje, jestem za opcja humanitarnej eutanazja w takiej sytuacji. Jesli (a zakładam, że tak) jestes na watkach innych psów u nas, to wiesz ze próbujemy ratować dopóki tylko to ma sens.4 points
-
Tak, to prawda, pamięć o Basi sprawia, że wątek wciąż żyje a psiaki mają pomoc. koszty i trudności rzeczywiście są spore, ale wspólnie musimy dać radę... Odiś na razie nie generuje dużych kosztów, choć tyle mogę pomóc.3 points
-
Ona jest z sierści w typie owczarka czyli jednak włos dłuższy z podszerstkiem, dzisiaj zauważyłam lupież więc zaczęłam czesać i zgłupiałam bo takie ilosci podszerstka to wyczesywałam wiosną z moich owczarzyc niemieckich. A zdjęcia mam ale w telefonie, muszę skopiowac na konmpa i zmniejszyć bo nie da mi wysłac a ztym mam drobnw problemy.2 points
-
On nawet muchę potrafi złapać jak mu gdzieś koło mordki lata. Bylo tu u nas bardzo wiele niewidomych piesków ale żaden nawet w połowie nie radził sobie jak on. A nie widzi na pewno nic, okulista stwierdził przecież ze ma zupełnie zniszczone rogówki, zresztą widać to jak biegnie, bo jesli jakiś duży kolega stanie mu na drodze, którą on pamięta że powinna byc pusta, to wpada na niego nawet w dzień przy doskonałej widoczności. Jak zrywa poziomki to je te dojrzałe smaczne, a zielonki wypluwa2 points
-
Pani do mnie zadzwoniła, nie ma głosu od nawoływania Grzesia, nawet proszków nie brała od 3 dni i dostała ciśnienia. Najważniejsze że się znalazł.2 points
-
2 points
-
Co za widok:) malagos mają u Ciebie jak w raju:) to biszkoptowe to chyba psinka? Musiu,ale miałaś szczęście po tylu latach bezdomności te fotki to miód na moje serce,dwie szczebrzeszynianki i jedna zamojszczanka:) malagos nigdy nie przestanę Ci dziękować, zlitowałaś się nad bidulkami i teraz aż miło popatrzeć:) jakie masz śliczne kwiatki2 points
-
No, racja. Zoja przyjechała do nas na sterylke aborcyjną, bo lokalny wet ma jakieś dziwne poglady na terminy możliwości robienia tego zabiegu i stwierdził, że za późno. Jej opiekunka była przekonana, że sunia musi juz urodzić. Na szczęście nie musiała. Tacy niedouczeni czy olewacze tylko przyczyniają się do rozmnażania bezdomności, bo jak suka urodzi, to mało kto uspi ślepy miot i kolejna 5-7 niechcianych szczeniąt do wciskania innym.2 points
-
1 point
-
Zamówiłam karmę i kurier chyba rzucał paczką, 4 puszki rozbite, rozszczelnione... Zaraz to zgłoszę, to kolejny raz, gdy paczka przychodzi w fatalnym stanie. DHL - nie polecam! Maluszki dziś będą zaszczepione i postaramy się przyciąć im pazurki, bo drapią do krwi! W niedzielę przeprowadzka ... do Mazowszanki. Chyba, ze kobieta z Ostrołęki zdecyduje się na malucha, i odbędzie się wizyta przedadopcyjna. Poczekam spokojnie na tel od niej.1 point
-
1 point
-
Kamień z serca i to jeszcze jak. Kiedy wczoraj przeczytałam o Grzesiu na fb to pomyślałam, że być może kręci się w pobliżu cały czas pamiętając o przygodzie Grzesia w pierwszym hoteliku pod Otwockiem. Zwiał w trakcie wypakowywania po przyjeździe do hoteliku i pomimo tego, że miejsce było całkowicie nieznane nie oddalał się tylko koczował w pobliżu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Poker miała rację . Ufff Zdrowia dla kochającej Pani i dla Grzesia - niecnoty1 point
-
Limonko , będziemy wspierać ten fundusz bazarkami z Elik / mam nadzieję Eliczku że końca roku możemy się umówić? chociaż tak chciała bym pomóc/ , jest tak duzo ,naprawdę fajnych fantów do wystawienia od Poker i mojego kolegi ,że jestem spokojna ,że jakieś pieniążki z tego będą , nie wiem jak duże ale na pewno coś nazbieramy1 point
-
Wczoraj po południu odebrałam z paczkomatu, ale przez ten upał nie miałam siły usiąść do komputera, żeby od razu potwierdzić. Dobrze, że Odiś upałem się nie przejmuje, energii mu nie brak. Jak na paczuszce z lekiem zobaczyłam logo w postaci konia, to śmiałam się długą chwilę.... wprawdzie już rzadko mówię do Odisia "osiołku", ale to logo od razu mi się z tym skojarzyło...1 point
-
Przepraszam za poprzedni post nie moglam sie pozbyc cytowania a pisze z telefonu.. Na fb stowarzyszenie kudlaty przyjaciel jest info ze sunia ze szczeniakiem sa już zabezpieczone i jest podany link do zrzutki https://zrzutka.pl/mgtw4b1 point
-
No trudne Myślę że sunia została zaadoptowana, bo inaczej p. Magda na pewno by się odezwała, bo przecież wcześniej prosiła o pomoc, a wiedziała że mamy DT dla suni i synka. Co do Gajki, to jeśli p. Maga do końca miesiąca się nie odezwie, to zapłacimy Jagnie z funduszy zebranych po śmierci Basi. Są przecież dla Jej psiaków, a Gajka to ostatnia uratowana przez Basię sunia, Basi bardzo na niej zależało, tak desperacko walczyła o ratunek dla niej i jej maluszków ....1 point
-
Choć tyle ? Spadłaś nam i Odisiowi jak dar z nieba Chłopak jest mega szczęściarzem Pomoc dla suni z synkiem była w trakcie dogrywania, ale p. Magda poinformowała że szykuje się dla niej dom, i więcej nie dzwoniła w tej sprawie ...1 point
-
Jestem wręcz zaskoczony postawą Lucusia wobec panujących temperatur rzędu 30 stopni - rano o godz .7,00 to jeszcze jest 15-17 stopni i w miarę chłodno ale o 12,00 to już w cieniu 28-29 a On punktualnie staje przede mną i wykazuje chęć do spaceru ! W czasie trasy idzie zacienioną stroną i co 20 minut robi przerwę w zacienionym miejscu-najlepiej na trawce-wykłada się brzuszkiem do góry -5 minut odpocznie i idziemy dalej.Po przyjściu do domku i małym odpoczynku zjada obiadek/dzisiaj gotowany królik,z ziemniaczkami,kapustką i marchewką/po czym kładzie się w cieniu na tarasie by o 16,30 dać nowe hasło i do ostatniego spaceru ! Jest Cudowny i taki wytrwały ! A w nocy przybiega by Go pomiziać przez 20 minut po brzuszku - hi,hi,hi !!!1 point
-
Myślę, że Odiś bardziej ... Pani pewnie potrafiła sobie poradzić z nadmiarem jego energii - zamknęła go w pokoju, albo skarciła ... Poza tym, być może Odiś jest taki radosny teraz, bo przedtem nie mógł się tak zachowywać i teraz nadrabia.1 point
-
Problem podobny do tego, jaki mam z zamojszczakiem Milusiem. Sprawdzaliśmy tarczycę i jest OK, a Miluś ledwie dźwiga na stareńkich łapinkach swój gruby tułów Za to Odi nie tyje, może odrobinkę przybrał, ale niedużo. Ale jak ma przytyć piesek, który ciągle skacze, tańczy, biega, bawi się, poszczekuje..... to takie kochane psie ADHD, wulkan energii Cały czas się zastanawiam, jak on funkcjonował w bloku ze starszą panią..... albo ona bardzo się męczyła, albo Odi....1 point
-
To smutna prawda co Limonka napisała. ewu był trzonem tego wątku. Bunia poszła do aodpcji, są jeszsze sunie do opieki i Odiś. To też generuje spore koszty.1 point
-
Zastanawiałam się, czy ma sens jeszcze coś pisać o suni i jej synku, czas pobytu w hoteliku im się kończy (mogą być do 20.06) a bardzo nas tu niewiele, jestem w stanie to zrozumieć - potrzeb z każdej strony coraz więcej, a możliwości coraz skromniejsze, czasy trudne... Dotarło do mnie, że ten wątek praktycznie umarł wraz z Basią, Ona była jego siłą napędową, jego duszą ...1 point