Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/24/22 in Posts

  1. PANI JEDZIE PO GRZESIA, SĄSIADKI USŁYSZAŁY WYCIE I OKAZAŁO SIĘ ŻE KRĘCIŁ SIĘ NIEDALEKO CAŁY CZAS, AŻ ZAPLĄTAŁ SMYCZĄ O OGRODZENIE. UFFF
    6 points
  2. Moli@, nie nakrecaj spirali nienawiści kąśliwością, bo na mnie to nie działa. Nie musze ochłonąć; jak napisalam obie opiekunki Drugiego są poinformowane o jego stanie i gdyby cokolwiek się działo, to będą o tym wiedziały i dadzą znać.Większość zainteresowanych dogomaniaczek ma do mnie telefon oraz jestesmy w stałym kontakcie, wiec jak coś chcą wiedzieć, to po prostu rozmawiamy. Specjalnie dla Ciebie: Drugi jest psem nieuleczalnie chorym, ale nie jest w złym stanie. Jest w dobrej kondycji. Ma juz czynną tylko połowę pęcherza, twór nieoperacyjny rozrasta się. Kryształki poszły jednorazowo z moczem, mocz teraz nie wygląda źle. Działają podawane mu środki. Po badaniu wet da znać, czy potrzebna będzie dieta urinary. Z czasem zmiana może zająć cewkę moczowa i mocz przestanie wypływać, wiec musimy to obserwować. Druga niekorzystna opcja rozwoju zmiany to ból. Wtedy w grę wchodzą albo regularnie podawane leki przeciwbólowe albo eutanazja. Jako, że mam doświadczenie z chorobą nowotworowa i bólem, jaki powoduje, jestem za opcja humanitarnej eutanazja w takiej sytuacji. Jesli (a zakładam, że tak) jestes na watkach innych psów u nas, to wiesz ze próbujemy ratować dopóki tylko to ma sens.
    4 points
  3. 4 points
  4. to zdjęcie z południa, wieczorem towarzystwo przenosi się na taras, potem do kuchni, i ja szybko muszę zająć miejscówkę, póki mam gdzie się wcisnąć i tak bywa...szkoda je budzić ... Biszkoptowa sunia to Bezia idealna towarzyszka kotów
    3 points
  5. Popatrzcie, jak nasze koty się ładnie zachowują Muszelka się odważyła zejść z piętra po ponad roku, od 2 tygodni powolutku wyściubia nos na taras. Delektuje się słońcem, trawą, spokojem, leży sobie w cieniu i drzemie. W wolnej chwili wszystkie trzy okupują moje łóżko... załapała się też Bezia
    3 points
  6. Tak, to prawda, pamięć o Basi sprawia, że wątek wciąż żyje a psiaki mają pomoc. koszty i trudności rzeczywiście są spore, ale wspólnie musimy dać radę... Odiś na razie nie generuje dużych kosztów, choć tyle mogę pomóc.
    3 points
  7. Nie żrę się. Wiesz sama, że można do mnie zadzwonić czy napisać. Nie musze być ulubienicą wszystkich ,ale psu krzywdy nie zrobię. Traktuję lepiej niz męża ( przynajmniej jego zdaniem) Najważniejsze, że Drugi ma się nieźle i mam nadzieję, że bedzie tak jak najdłużej.
    2 points
  8. Ona jest z sierści w typie owczarka czyli jednak włos dłuższy z podszerstkiem, dzisiaj zauważyłam lupież więc zaczęłam czesać i zgłupiałam bo takie ilosci podszerstka to wyczesywałam wiosną z moich owczarzyc niemieckich. A zdjęcia mam ale w telefonie, muszę skopiowac na konmpa i zmniejszyć bo nie da mi wysłac a ztym mam drobnw problemy.
    2 points
  9. On nawet muchę potrafi złapać jak mu gdzieś koło mordki lata. Bylo tu u nas bardzo wiele niewidomych piesków ale żaden nawet w połowie nie radził sobie jak on. A nie widzi na pewno nic, okulista stwierdził przecież ze ma zupełnie zniszczone rogówki, zresztą widać to jak biegnie, bo jesli jakiś duży kolega stanie mu na drodze, którą on pamięta że powinna byc pusta, to wpada na niego nawet w dzień przy doskonałej widoczności. Jak zrywa poziomki to je te dojrzałe smaczne, a zielonki wypluwa
    2 points
  10. Pani do mnie zadzwoniła, nie ma głosu od nawoływania Grzesia, nawet proszków nie brała od 3 dni i dostała ciśnienia. Najważniejsze że się znalazł.
    2 points
  11. Drugi jak na swój wiek i dolegliwości wygląda świetnie. Był na badaniach. Jak tylko przyjdą wyniki to je wstawię.
    2 points
  12. Maleńka kocia znaleziona wczoraj na parkingu w Zwierzyńcu to dziewczynka, na ok. 6 tyg. Jest już bezpieczna, przebadana pomimo późnych godzin, odrobaczona, testy ujemne, a co najważniejsze być może będzie miała domek stały, musimy tylko poczekać, poobserwować czy nie rozwinie się kk.
    2 points
  13. Co za widok:) malagos mają u Ciebie jak w raju:) to biszkoptowe to chyba psinka? Musiu,ale miałaś szczęście po tylu latach bezdomności te fotki to miód na moje serce,dwie szczebrzeszynianki i jedna zamojszczanka:) malagos nigdy nie przestanę Ci dziękować, zlitowałaś się nad bidulkami i teraz aż miło popatrzeć:) jakie masz śliczne kwiatki
    2 points
  14. No, racja. Zoja przyjechała do nas na sterylke aborcyjną, bo lokalny wet ma jakieś dziwne poglady na terminy możliwości robienia tego zabiegu i stwierdził, że za późno. Jej opiekunka była przekonana, że sunia musi juz urodzić. Na szczęście nie musiała. Tacy niedouczeni czy olewacze tylko przyczyniają się do rozmnażania bezdomności, bo jak suka urodzi, to mało kto uspi ślepy miot i kolejna 5-7 niechcianych szczeniąt do wciskania innym.
    2 points
  15. 1 point
  16. Zamówiłam karmę i kurier chyba rzucał paczką, 4 puszki rozbite, rozszczelnione... Zaraz to zgłoszę, to kolejny raz, gdy paczka przychodzi w fatalnym stanie. DHL - nie polecam! Maluszki dziś będą zaszczepione i postaramy się przyciąć im pazurki, bo drapią do krwi! W niedzielę przeprowadzka ... do Mazowszanki. Chyba, ze kobieta z Ostrołęki zdecyduje się na malucha, i odbędzie się wizyta przedadopcyjna. Poczekam spokojnie na tel od niej.
    1 point
  17. 1 point
  18. Kamień z serca i to jeszcze jak. Kiedy wczoraj przeczytałam o Grzesiu na fb to pomyślałam, że być może kręci się w pobliżu cały czas pamiętając o przygodzie Grzesia w pierwszym hoteliku pod Otwockiem. Zwiał w trakcie wypakowywania po przyjeździe do hoteliku i pomimo tego, że miejsce było całkowicie nieznane nie oddalał się tylko koczował w pobliżu.
    1 point
  19. Poker miała rację . Ufff Zdrowia dla kochającej Pani i dla Grzesia - niecnoty
    1 point
  20. Rozmawialam z panią i brzmi sympatycznie. Nie zraziła się aktywnością Rity. Mala byla dzis na badaniu krwi i jeśli wszystko będzie dobrze, to na poniedziałek ma umówiony zabieg. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie szczęśliwie ze sterylką i z domem i wkrótce Rita wyjedzie do swojej rodziny.
    1 point
  21. Limonko , będziemy wspierać ten fundusz bazarkami z Elik / mam nadzieję Eliczku że końca roku możemy się umówić? chociaż tak chciała bym pomóc/ , jest tak duzo ,naprawdę fajnych fantów do wystawienia od Poker i mojego kolegi ,że jestem spokojna ,że jakieś pieniążki z tego będą , nie wiem jak duże ale na pewno coś nazbieramy
    1 point
  22. Wczoraj po południu odebrałam z paczkomatu, ale przez ten upał nie miałam siły usiąść do komputera, żeby od razu potwierdzić. Dobrze, że Odiś upałem się nie przejmuje, energii mu nie brak. Jak na paczuszce z lekiem zobaczyłam logo w postaci konia, to śmiałam się długą chwilę.... wprawdzie już rzadko mówię do Odisia "osiołku", ale to logo od razu mi się z tym skojarzyło...
    1 point
  23. Przepraszam za poprzedni post nie moglam sie pozbyc cytowania a pisze z telefonu.. Na fb stowarzyszenie kudlaty przyjaciel jest info ze sunia ze szczeniakiem sa już zabezpieczone i jest podany link do zrzutki https://zrzutka.pl/mgtw4b
    1 point
  24. No trudne Myślę że sunia została zaadoptowana, bo inaczej p. Magda na pewno by się odezwała, bo przecież wcześniej prosiła o pomoc, a wiedziała że mamy DT dla suni i synka. Co do Gajki, to jeśli p. Maga do końca miesiąca się nie odezwie, to zapłacimy Jagnie z funduszy zebranych po śmierci Basi. Są przecież dla Jej psiaków, a Gajka to ostatnia uratowana przez Basię sunia, Basi bardzo na niej zależało, tak desperacko walczyła o ratunek dla niej i jej maluszków ....
    1 point
  25. Choć tyle ? Spadłaś nam i Odisiowi jak dar z nieba Chłopak jest mega szczęściarzem Pomoc dla suni z synkiem była w trakcie dogrywania, ale p. Magda poinformowała że szykuje się dla niej dom, i więcej nie dzwoniła w tej sprawie ...
    1 point
  26. No i dobrze, że zrezygnował. Zawsze mi się zdawało , że urlop się bierze pod nowego psa, a nie psa pod urlop. Ale widać, że tylko mi się zdawało. Czekamy .
    1 point
  27. Jestem wręcz zaskoczony postawą Lucusia wobec panujących temperatur rzędu 30 stopni - rano o godz .7,00 to jeszcze jest 15-17 stopni i w miarę chłodno ale o 12,00 to już w cieniu 28-29 a On punktualnie staje przede mną i wykazuje chęć do spaceru ! W czasie trasy idzie zacienioną stroną i co 20 minut robi przerwę w zacienionym miejscu-najlepiej na trawce-wykłada się brzuszkiem do góry -5 minut odpocznie i idziemy dalej.Po przyjściu do domku i małym odpoczynku zjada obiadek/dzisiaj gotowany królik,z ziemniaczkami,kapustką i marchewką/po czym kładzie się w cieniu na tarasie by o 16,30 dać nowe hasło i do ostatniego spaceru ! Jest Cudowny i taki wytrwały ! A w nocy przybiega by Go pomiziać przez 20 minut po brzuszku - hi,hi,hi !!!
    1 point
  28. Podobne objawy miał kiedyś adoptowany ode mnie piesek, dostawał jakieś leki (miał zwapnienia w mózgu, nawet zapomniał, jak się je) i była poprawa, niestety niewielka. Mogę spróbować skontaktować się z DS Dropsika[*] i zapytać, co to za leki były, ze 4 lata na nich "ciągnął"
    1 point
  29. Myślę, że Odiś bardziej ... Pani pewnie potrafiła sobie poradzić z nadmiarem jego energii - zamknęła go w pokoju, albo skarciła ... Poza tym, być może Odiś jest taki radosny teraz, bo przedtem nie mógł się tak zachowywać i teraz nadrabia.
    1 point
  30. Problem podobny do tego, jaki mam z zamojszczakiem Milusiem. Sprawdzaliśmy tarczycę i jest OK, a Miluś ledwie dźwiga na stareńkich łapinkach swój gruby tułów Za to Odi nie tyje, może odrobinkę przybrał, ale niedużo. Ale jak ma przytyć piesek, który ciągle skacze, tańczy, biega, bawi się, poszczekuje..... to takie kochane psie ADHD, wulkan energii Cały czas się zastanawiam, jak on funkcjonował w bloku ze starszą panią..... albo ona bardzo się męczyła, albo Odi....
    1 point
  31. Franek Burczymucha w dobrej formie pozdrawia serdecznie Cioteczki, on tu nie tylko się dobrze czuje on to się czuje jak kierownik ośrodka.
    1 point
  32. To smutna prawda co Limonka napisała. ewu był trzonem tego wątku. Bunia poszła do aodpcji, są jeszsze sunie do opieki i Odiś. To też generuje spore koszty.
    1 point
  33. Zastanawiałam się, czy ma sens jeszcze coś pisać o suni i jej synku, czas pobytu w hoteliku im się kończy (mogą być do 20.06) a bardzo nas tu niewiele, jestem w stanie to zrozumieć - potrzeb z każdej strony coraz więcej, a możliwości coraz skromniejsze, czasy trudne... Dotarło do mnie, że ten wątek praktycznie umarł wraz z Basią, Ona była jego siłą napędową, jego duszą ...
    1 point
×
×
  • Create New...