Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/12/21 in Posts
-
Ja patrzę na te niedołężne starowinki to tak sobie myślę, że to ja raczej miałam szczęście mogąc je kochać i tulić... one są takie ufne i bezbronne Kubusiek coraz lepiej, apetyt prawie wilczy po sterydach a jak czasem kaszle, to z drugiej strony wydobywa się głośne: prrr! pocieszny jest Kobieto, jeść daj !!!3 points
-
Cd. Aura zwana Aucią świetnie radzi sobie na spacerach. Widać, jak wielkie znaczenie ma to, że szczeniak dorastał w bezpiecznym, psim towarzystwie - Aura nie boi się psów, uwielbia towarzystwo i jak tylko ma okazję, bawi się z nimi na całego. Mamy tu w sąsiedztwie taką "psią łąkę", na którą wychodzą psiarze z okolicy i tam właśnie Aura zawiera znajomości. Uwielbia zwłaszcza takiego dużego amstafa, któremu nie przeszkadza jej żywiołowość i to, że Aura, jak się rozkręci, wskakuje na niego wszystkimi 4 łapami. Gdy amstaf ma już dość, po prostu sprowadza ją do parteru a ona od razu wie, o co chodzi: pokazuje brzuszek i mówi, że już będzie grzeczna.3 points
-
Czetka bardzo dobrze trafiła, ma bardzo empatycznych ludzi blisko siebie, zwierzaki, ciepłe miejsce przy kominku, ogród i dużo przestrzeni na spacery, czyli wszystko to, co tak bardzo lubi. Wczoraj p. Anita opowiadała, że wyjechali z mężem na parę godzin a jak wrócili, to Czetka miała na posłaniu buty p. Anity. Tęskniła nasza cudna szorstka:)3 points
-
Wyciszcie proszę emocje, bo w ten sposób Miśkowi nie pomożemy, ani żadnemu innemu psu. Już niejeden wątek na dogomanii zniknął, bo ktoś napisał o jedno słowo za dużo, a ktoś inny żle to przyjął i było po psie i po wspólnej pomocy. Przecież wszystkie jesteśmy tutaj, aby pomagać - tyle, ile możemy, ile jesteśmy w stanie wziąć na siebie.2 points
-
Przepraszam, elik, ale ja ogłaszam praktycznie wszystkie bezdomniaki na Dogomanii, poza tym pomagam znajomym z bezdomniakami poza dogo. To nie kwestia niechęci, ale naprawdę braku czasu i możliwości. Codziennie wrzucam, podbijam stare posty na FB, a to oznacza też potrzebę szperania po grupach i wyszukiwania konkretnych postów z psiakami, aby je skomentować.. Przy jednym poście (z bezdomniakiem) - mało roboty, przy kilkudziesięciu robi się już parę godzin. Nawet miałam ban do wczoraj na FB na udostępnianie, komentowanie i tworzenie postów w grupach. Ktoś uznał to, co robię za spam:). I tak już pokazuję tylko te psiaki i kociaki, które są w pilnej potrzebie... Proszę, nie próbuj wpłynąć na moje sumienie, co do tego czy odmówię pomocy temu biednemu psu, bo... zawsze i tak mam wyrzuty sumienia, że jakiegoś psa nie ogłoszę. I głupia ja, często przez wyrzuty sumienia zaniedbuję obowiązki albo nie śpię po nocach, aby jednak nadgonić ogłoszenia. To już czasem wygląda jak fiksacja ;). Skoro post na fb z Misiem jest to proszę o link, poudostępniam go na grupach - tyle na razie mogę. Jak nieco zwolnię, będę mieć czas to pokażę go i po swojemu na fb ale na razie nie dam rady. Przepraszam. I bardzo chętnie komuś pomogę i przeszkolę jak się dodaje posty na fb i pilnuje, aby nie spadała ich widoczność na grupach, bo tak, jak się pewnie domyślacie, za parę tygodni nie będę w stanie pomagać w ten sposób. Tzn. nie na taką skalę, raczej tylko pojedynczym zwierzakom. Nawet nie wiem czy będę tutaj zaglądać, aby się nie dołować swoją niemocą. Misiowi kibicuję i życzę, aby opuścił schronisko... I jednocześnie boli mnie, że takich Misiów jest całe mnóstwo.2 points
-
Nawet nie wiecie jakie ważne są dla mnie Wasze słowa wsparcia ❤ Koszmar u mnie trwa nadal, drugi miesiąc po chorobie nie mogę dojść do siebie. Odchodzi kolejna kocina. Pierwsza odeszła Skarpetka (14 lat) na raka kości, teraz odchodzi Myszkinek (11 lat) na mocznicę. Moja futrzana geriatria zaczyna się wykruszać. Yoshi (12 lat) też podupadł mocno na zdrowiu. Nawet Mimisia już dorosła panna bo według książeczki ma 5 lat. Pokazujemy się. -o jajku jajku, zabirajta mię stont, łapę mi urwały bandyty wcielone, przyłatać cza spowrotem, zabierta mie niebogę-2 points
-
Liveczko pomyłki się zdarzają, nic złego się nie dzieje A jeśli chodzi o stan psychiczny, to myślę, że większość ludzi ma dzisiaj problemy i wahania psychiki. Takie czasy niestety Trzeba sobie powiedzieć, niech się dzieje co chce, moje zdrowie najważniejsze2 points
-
Jestem w szoku, że Dianka to uciekinier! Sprawiała wrażenie takiej pokornej, uległej suni, że kto by ja podejrzewał o samodzielność i takie zapędy! Podziwiam jej opiekunkę; włożyła tyle starań w opiekę nad Dianą i maluszkami, a teraz jeszcze dodatkowy stres. Mam nadzieję, że Aura nie odziedziczyła genu włóczęgi; na razie jest dla nas wielką radością, choć zamieszania robi za wszystkie nasze zwierzaki. Bardzo urosła - gdy przyjechała do nas równo miesiąc temu, ważyła około 6 kg, Teraz już ma 10 kg i obróżkę zapinamy na kolejną dziurkę. integracja 2.mp4 integracja 2.mp42 points
-
Arguś bardzo dziękuje, a jeszcze bardziej dziękujemy my - Argusiowe ciotki :) I pozdrawiamy serdecznie2 points
-
Dzisiaj wysłałam ARGO 100 złotych (bezpośrednio do Murki). Postaram się co miesiąc coś dla ARGO przesłać. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.2 points
-
Tak, Kubunio raczej nigdzie się nie wybiera chyba, że do miseczki po jedzonko albo do przedpokoju w celu kolejnego zalania tegoż pomieszczenia Leczenie przynosi efekty, co bardzo podniosło mnie na duchu, bo dwa lata temu tuż przed świętami pożegnałam Puszeczka i Miłeczkę w odstępie 2 dni, Maksio też odszedł przed samymi świętami Bożego Narodzenia... no tak, sprawdziłam i to Maksio odszedł 2 lata temu, a Pusio z Miłeczką 3 lata temu..... A Tineczka to taka iskiereczka życia i radości, dba, żeby oczka staruszków były zawsze umyte a one same miały trochę ruchu2 points
-
Zrobiłaś bardzo dużo - założyłaś wątek, na którym można organizować pomoc, bo na zamojskim Misio zginąłby wsród tylu innych psów - jesteśmy Ci bardzo wdzięczne.1 point
-
Misio dzisiaj nie podszedł do siatki, nie wyszedł na wybieg, pomimo, ze był wołany przez p, Wiesława. To na pewno nie jest ten pies, którego pokazałam parę miesięcy temu na zamojskim - nie ma w nim energii, która widziałam wtedy, gdy za każdym razem podbiegał pd siatkę.1 point
-
Rozi, napiszę to, co powiedziałam Ci w rozmowie telefonicznej: pies jest w schronisku w boksie z innymi samcami i z tego co mówi pracownik, nie ma z nim problemu. Ale ten sam pracownik powiedział, że nie jest w stanie ocenić, jak pies zareaguje poza schroniskiem na inne psy, jak wpłynie na niego stres, jak sobie z nim poradzi. Tak jest z każdym zabieranym ze schroniska psem - musimy przewidzieć różne sytuacje.1 point
-
Witaj że, nam witaj Iwonko kochana Jak to doprze, że wychynęłaś się ze swojej skorupki. Niestety życie nie zawsze usłane różami. Nieraz musimy zacisnąć zęby, połknąć łzy i iść dalej. Dobrze, że mamy przy sobie te nasze dobre duszki, których futerkami czasem łezki ocieramy. EDIT Mimisia piękna pannisia jezd1 point
-
On jest na Fb od dawna, ogłaszam go też na wyróżnionym OLX i ogłasza go moja koleżanka, która ma szkołę językową i mnóstwo znajomych, oprócz "wyrazów współczucia" efekt zerowy... z Fb nie mam dobrych doświadczeń, prośba o pomoc wywołuje pytania: dlaczego jeszcze nie zabrano psa? albo coś w tym stylu pytam, szukam, także po fundacjach, nie tylko jemu próbuję pomóc, jest tam pręgus, jest "sfilcowany" rudy i wiele innych... tam jest tragedia, znów dużo nowych psów... nie damy rady pomóc wszystkim, ale może choć jednemu....1 point
-
U Jamora bardzo drogo tez nie wiadomo ile by bylo za ogromnego piesia ,ale kolo 700, 800 zl Misiu misku ruduniu1 point
-
wiem....i to boli najbardziej1 point
-
Kuźwa, ale ja dzisiaj wysłuchałam audycji o żywieniu cateringowym dzieci w prywatnych przedszkolach w Wawie. Śniadanie, drugie śniadanie, zupa, drugie danie, podwieczorek, czasami drugi podwieczorek. Wymagania - wegetariańskie, wegańskie, bez glutenu, bez fruktozy, bez jajek, bez orzeszków, bez marchewki, bez selera i długo można wymieniać. Max 16.00 zł. dziennie. I nie, on nie jest najgorzej wyglądającym tam psem. Jak ktoś nie wierzy, to niech pojedzie : (1 point
-
Na urodzinach u sąsiadki było w sumie 6 psiaków Były bardzo grzeczne. Tylko Baluś w pewnym momencie koniecznie chciał dostać się do Jacka na fotel. U Agi dwa fotele stoją obok siebie i mają dosyć szerokie podłokietniki. Balutek uznał, że to doskonale miejsce dla niego w wskoczył na te podłokietniki. Dostał od razu eksmisję, bo Luka też chciała tam się dostać. Niepocieszony poszedł spać obok nóg Jacka1 point
-
Ogłoszenia Dianki na innych portalach na Warszawę: https://gratka.pl/dodaj-ogloszenie/edycja/podglad/24180849 https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/ursus/psi-krysztal-do-adopcji-22kg-ok-3+4letnia-spokojna-lagodna-diana/10010261502351010977041209?activateStatus=pendingAdActivateSuccess https://warszawa.lento.pl/psi-krysztal-do-adopcji-22kg-ok,11024488.html1 point
-
1 point
-
Koniecznie zamknąć Dropsa, niech placze!! Dianka do niego przyjdzie..1 point
-
3 dni temu Lucuś "naciągnął " mnie na mięsko z kurczaka z rosołu-tak mnie prosił,że serce mi zmiękło i dałem mu do miseczki,myśląc,że Mu jednak nie zaszkodzi,ale na drugi dzień już były drobne sensacje żołądkowe,więc Mu zapowiedziałem,że niech z kurczaczkiem pożegna się do końca życia!Wczoraj ugotowałem Mu żeberka z marchewką na obiadek- zjadł wszystko w sekundę i nie było żadnych problemów ani sensacji.Dzisiaj na śniadanko też przybiegł do kuchni gdzie jadłem na stojąco ukrywając się przed Nim ,no i musiał dostać do dzioba parę kosteczek chlebka z masełkiem i mięskiem z żeberek.Potem było hasło "koniec jedzenia" i zacząłem chować wszystko do lodówki,to napił się wody i poszedł do pokoju na swoje łoże.Ja w tym czasie szybko zjadłem i dołączyłem do Niego z kawką.Tak muszę Go cyganić by nie przytył,do czego ma inklinacje. U nas biało - w nocy spadło 10 cm śniegu-pięknie wszystko wygląda,ośnieżone drzewa ,choinki ,tylko temperatura plus 1 stopień ,to wszystko będzie topnieć . Lucusiek chętnie wybiegł na śnieg-biegał jak szalony-taki szczęśliwy-nawet polizał trochę śniegu ! Poprzednim razem tak jak już pisałem raczej żle mu się ta biel kojarzyła i uciekał od razu do domu-musiałem go brać na smyczkę by się przekonał-a teraz jaka pozytywna zmiana !Biega i szaleje po białym puchu ! Po powrocie nauczył się,że wycieramy ręcznikiem brzuszek i łapki i zatrzymuje się w przedsionku i spokojnie daje się wycierać.Teraz po śniadanku obrabiał ukochanego tygryska aż "wybuchł "-teraz muszą zabrać się za zszywanie,a On zabrał się za owieczkę.Wczoraj zszywałem Jego poduszeczkę z góry,którą też badał na zawartość wsadu-hi,hi,hi.On dba bym się czasami nie nudził i nie miał zbyt wiele czasu na myślenie o chorobach .Cieszę się z Jego szczęścia i więcej mi w życiu nie trzeba. Lucuś zdrowy,chociaż Go punktowo smaruję-uwielbia domowe ciepełko-już nauczył się ,że czeka w przedsionku aż Mu wytrę łapule od śniegu-tam gdzie spacerujemy nie jest niczym posypywane,żadną solą.Zauważyłem ,że On polizuje śnieg w czasie spacerku.1 point
-
Cieszę się, że mogłam pomóc Pani bardzo sympatyczna, pana niestety nie zastałam, choć jadąc myślałam, że będzie, bo pani podała mi nr tel. do męża, żebym dzwoniła gdybym miała trudności z trafieniem. Faktycznie budynek nieco zakamuflowany, ale trafiłam na budynek, gorzej z trafieniem do odpowiedniej klatki, ale i to się udało W domu jest już biało-czarna, 3,5 letnia, niewychodząca koteczka. Pani miłośniczka kotów dobrze zna ich zwyczaje i potrzeby. Dwa balkony, oba zabezpieczone siatką, kuwety, drapaki, woda do picia w miejscach łatwo dostępnych dla kota. Jeśli zostanie zaaprobowana do adopcji, przyjedzie po kicię. Szczegóły uzgodni z Jagą. Uważam, że kiciusia trafi do bardzo fajnego domu.1 point
-
Kubunio dziarsko się trzyma, jeździmy regularnie do gabinetu, a ja jestem już jak Atlantyda - zalana totalnie Kubuś po sterydach i kroplówkach zasikuje dom ogromnymi kałużami, ale apetyt mu dopisuje i dreptunia żwawo, a to jest najważniejsze :) Wypytywałam dzisiaj panią doktor o "plan działania", będą to dwa tygodnie na sterydach i kroplówkach i potem badania kontrolne. No cóż - tu zostaje nam tylko opieka paliatywna, każde pogorszenie=powrót do kroplówek, potem polepszenie....i tak już zostanie, nic więcej w jego stanie zrobić nie można. A oto Kubunio kochany, który dziękuje kochanej maarit i Skarpecie im. Talcott za pomoc finansową, jaka dla niego wpłynęła na konto SHA1 point