Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/12/17 in Posts

  1. Mogłabym tu zostać. Tak miło, błogo, słoneczko świeci........ Mama!!!!! gdzie Ty zabrałaś swoją torebkę....gdzie Ty idziesz. Coś mówi że moją poduszkę z kanapy mi wzięła. Właściwie jak jest moja poducha,i 4 ręce do głaskania i ławeczka emerycka :D to mogę tu mieszkać.....................
    4 points
  2. ZA hotel Perełki za 8 dni czerwca zaplaciłąm 85zł. Dzwoniłąm dzis do Pana Jarka zapytać co słychac u naszej Perełeczki. I okazuje się ze dobrze słychac a nawet bardzo dobrze. Pan Jarek mówi, ze to sunia bez wad, no chyba ze wadą jest jak sie za bardzo kocha i wierzy. Perełeczka uwielbia swoich Państwa, za Jarkiem chodzi jak cień, krok w krok i każdym swoim gestem, zachowaniem pokazuje jak bardzo jest ufna i wierna. Po domu porusza sie juz całkiem swobodnie, już nie trzeba jej do sypialni na góre wnosić, sama biegnie i układa sie obok łóżka na chodniczku. Legowisk wogóle nie używa no chyba ze Jarek by sie tam połozył to wtedy tak ale zasadniczo jest tam gdzie on i w sypialni śpi obok niego na podłodze. w kuchni wybrała sobie kącik w kuchni po ławą. Takze legowisko w salonie i na tarasie swieci pustkami......Dom to zdecydowanie jej azyl na dworze szybko zrobi co trzeba i juz jest z powrotem. Poza teren podwórka nie chce wychodzić, zapiera sie i ciagnie do domu. Jest niejadkiem, zadna sucha karma jej nie wchodzi na razie, gotowane mięsko jest bee, ale za to surowe miesko uwielia. dziś z apetytem zjadłą kawałek surowej karkówki. Dobrze ma nasza Perełeczka, bardzo dobrze i oby tak dalej. Perełka zmienia akurat futerko więc Pan Jarek mówi, ze masy perłowej ( w sensie sierści) ma wszędzie pełno.
    3 points
  3. Myślę Iza, że warto było poczekać na te zdjęcia. Wcześniej na wszystkich miała podwinięty ogon i uszy położone, ale wreszcie ... proszę - oto królewna :) A jeśli chodzi o to co u Bezy, to ma cieczkę :/
    2 points
  4. Dzisiaj dotarła obróżka kiltix. Jest w sam raz. :-) Wydaje się, że maluch powolutku przybiera na wadze. Zważę go dopiero na początku lipca przy okazji badań. W przyszłym tygodniu powtórzenie odrobaczenia. Syrop na stawy bardzo mu smakuje. Przy pierwszym podaniu trochę się wystraszył, bo syrop podaje się przy pomocy miarki podobnej do strzykawki.
    2 points
  5. Wieści są takie że już nie wiem czyj to będzie pies:) Pani dzwoniła o Jadwisię, Pan oferował pomoc a dziś....Pan zakochany na amen w Jadwini. Byli parę razy na dworze, siooo było, kooo jeszcze czekamy. Tak jak mówiłam - Jadwinia myk na dwór na siku i ciągnie do domu. W mieszkaniu łazi raczej za Panią, apatyt ma. W nocy popiskiwała ale potem już przespała nockę. Spala na fotelu - w głębokim poszanowaniu ma moją poduchę :D
    2 points
  6. Tej Pani też dam się pogłaskać. Niech ma... Dali pić. To dobrze bo straszny upal. Matce kawę zrobili a mnie wodę....eee....niech tam. Potem bym nie zasnęła :D Jaki balkonik maluni. Mama mówi ze Pani specjalnie dla mnie podniosła te osłonki żebym widziała świat. Po co mi podniesione osłonki jak ja mam taras w domu??? Pan mi się bardziej podoba :) No ale ja w końcu kobietka psia jestem :D Jak ta Pani mizia też w zasadzie fajnie jest.....
    2 points
  7. Wyszykowali mnie - na spacer idziemy chyba. Jezuuuuuu gdzie jadę????? Ale o co chodzi z tymi ludźmi??? Matka obce mnie chcą głaskać!!!
    2 points
  8. Będzie :D Czuwam Uważam że Tycia jest jeszcze NAJpiękniejsza :) więc dopisuję jeszcze jedno NAJ...
    2 points
  9. Perełka wczoraj w zasadzie przeleżała na podłodze w kuchni, nie chciała jeść, nie chciała pić, troszkę zjadła około godz. 22 i wyszła z panem na ogród. Nie zrobiła siku, nie za bardzo chciała biegać wróciła do domu i Pan zaniosł ją do sypialni na piętro bo sama po schodach nie chciała isć. Ulokowałą się na dywaniku obok łóżka, bezbłędnie wiedziała ze z tej strony śpi Pan. Jak Pan wrócił z Łazienki to Perełka leżałą już na pościeli, zeszła na jego widok pomimo, że nie nakazał jej tego. Pan ponownie wyszedł z pokoju i jak wrócił znowu leżała na pościeli ale już nie zeszła tak szybko, patrzyła w oczy panu czekając na jego reakcję. Jaka inteligentna z niej sunia, fiu...fiu....pomimo stresu od początku chce coś dla siebie ugrać i jak zmyślnie bada sytuację. Jej podchody skończyły się tym, ze spała na dywaniku obok łóżka , grzecznie całą noc, nie piszczała, nie łaziłą po domu nie zrobiła siku. Rano obudził Pana wzrok Perełki.....wpatrywałą się w jego twarz, cichutko jak myszka. Ucieszyłą się jak wstał, merdałą ogonkiem, zejść po schodach się bałą wiec znów Pan ją zniósł na dół i otworzył drzwi na taras. Wybiegła zadowolona i od razu zrobiłą co trzeba na trawniku, po czym obiegła całe podwórko kilka razy, ale już nie tak dramatycznie jak wczoraj gdy szukała Pauli. Zameldowała się grzecznie pod drzwiami, i gdy z panem rozmawiałam to Pan na tarasie pił kawę a Perełka była obok niego. Do Pani czuje jeszcze dystans, może dlatego, ze wieczór i noc spędziła tylko z Panem ( bo Pani musiałą iść do pracy na noc - jest pielęgniarką ). Pewnie jeszcze z kilka dni potrwa zanim wszystko się poukłada na dobre. Generalnie Państwo są zauroczeni zachowaniem Perełki, jej spokojem, delikatnością i taką w pewnym sensie pokorą.......ona swoim zachowaniem przeprasza że żyje, nie chce wadzić nikomu i w niczym a jak położy uszka i zacznie mlaskać jęzorkiem to łamie każde serce. Może z czasem stanie się pewniejsza siebie, jak zrozumie że jest bezpieczna i jest Panią na włościach.......może już powoli to załapuje bo psa biegnącego ulicą obszczekałą jak należy. A tak na marginesie dodam, że Pan Perełki bywa w moim mieście przynajmniej raz w roku na zjeździe motocyklistów ( tak się dziś zgadaliśmy ). Wybierając psa do adopcji nie spodziewał się tego, że jego sunia będzie z miasta, które zna i gdzie bywa. Świat jest mały jednak.
    2 points
  10. Niby nic nie wie, ale za to stróż podwórza z niej pierwsza klasa:) Gdy tylko na podwórku pojawi się wróg cała okolica jest poinformowana.
    1 point
  11. 1 point
  12. Ja też czytam na bieżąco ten wątek i wątek Jadwini i kudłatek i jeszcze inne też, tylko że ostatnio mało piszę :).
    1 point
  13. Jakie szczęściary :) Wygrały życie te dwie "pomyłeczki" ;)
    1 point
  14. a masz je pomniejszone na zewnętrznym serwerze?
    1 point
  15. Ja wstawiam prawym klawiszem myszy, tylko muszą mieć dobry rozmiar.
    1 point
  16. Opowieść o zachowaniu Krecika przypomniała mi ,że Wrzaskun też haftuje tam gdzie jest to najmniej wskazane, a przy tym głośno się skarży łe łe. I po myszkach też. Wtedy biegnę co sił w nogach i ustawiam go tak, żeby szkód było jak najmniej :) oczywiście nie zawsze zdążę :)
    1 point
  17. Jesteśmy, żyjemy... Próbowałam się trochę ponaprawiać, z marnym skutkiem niestety :-( Lolo na szczęście w dobrej formie, chociaż jest nowina. Ruszają mu się dwa siekacze w żuchwie. Dziąsła wyglądają zdrowo, nie wiem co może być przyczyną? Może to wyjadanie ziemi? Wszystkie moje psy to robią. Wygryzają pod orzechem siekaczami dołki w ziemi, właśnie takim systemem 'koparkowym", Nie bronię im tego, po zapewne mają jakiś swój powód.
    1 point
  18. 15 zł zadeklarowane przeze mnie dla Torresa mogę przeznaczyć na innego psiaka. Zadecydujcie same, który najbardziej potrzebuje, a ja będę na niego wpłacać zadeklarowaną kwotę. Na Torresa jeszcze nie wpłaciłam, więc proszę o informację odnośnie konta - to samo czy inne.
    1 point
  19. Dziekuje sharce za stala---30zl:) Za te pieniazki kupuje bezdomniakowi dzikuskowi jedzonko. Jestem w kontakcie z dziewczyna,ktora wraz ze swoja śliczna córeczka rowniez karmi Pimpusia/tak go nazwala dziewczynka/,chociaz to imie nie pasuje do niego:) dla mnie kazdy kudlacz to Misio i wczoraj dowiedzialam sie,ze udalo sie dziecku pogłaskac psiaczka jestesmy na najlepszej drodze do oswojenia bezdomniaka i zabranie go do hoteliku,chociaz nie wiem czy on sie zaklimatyzuje w hoteliku,to taki wolny ptak,włóczykij.
    1 point
  20. 1 point
  21. A u nas niedzielnie pozdrawiamy z Jędrusiem w kwiatach ;) ...i z Jędrusiem z kwiatem w paszczy ;)
    1 point
  22. Pisałam 1 czerwca o psiaku, który cudownym zrządzeniem losu znalazł awaryjny DT, który po 3 dniach podjął decyzję o adopcji psiaka na zawsze. dzisiaj odwiedziłyśmy go z Martą. Piesuś bardzo bał się, że chcemy go zabrać z jego raju i za nic na świecie nie chciał do nas podejść. Nie pomogła łapówka w postaci worka karmy:) Trzymał się swojego Pana. Zaufał mu totalnie. uwielbia jeść, ale jak mu Albert nasypie karmę i odejdzie, Misio natychmaist rusza za nim. Zjada, kiedy Albert jest obok niego. Cudowna przyjaźń:) Widać nadal podcięcie w okolicach tylnych łapek. Tu mial przewiązany bardzo ciasno sznur. rana nadal się goi:( Obserwowanie nas zza ukochanego Pana:
    1 point
  23. Boże jak czytam niektóre posty to łapie mnie taka żenada, że muszę chodzić po pokoju z godzine. Widzę, że niektórzy tutaj to w ogóle alfa i omega hodowli, etyki (tylko najpierw dobrze byłoby wiedzieć co znaczy ten termin xD) i w ogóle wszystkiego.
    1 point
  24. A ja mam znajomą, która od lat chodzi z balkonikiem. Nie ma rodziny, mieszka sama. A że kiedyś wcześniej, jeszcze będąc bardziej sprawną, przygarnęła 3 suczki to z całą trójką i z tym balkonikiem chodziła na spacery. Mieszka na 2-gim piętrze bez windy. 2 suczki już odeszły za TM, została jej trzecia i ona dalej ambitnie z nią wychodzi na spacery, I prawdę mówiąc to nie wiem czy te psiaki nie robią więcej dla niej niż ona dla nich - bez nich nigdzie by się nie ruszyła a tak ma bardzo konkretny powód żeby się zmobilizować do działania i przejść na spacer.
    1 point
  25. 8.06. na konto Huzia wpłynęła kwota 30,00 zł od rudakacha Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  26. Na osiedlu spotykam Pana, który wyglądem budzi postrach. Gdybym miala dopasować do niego psa, to byłby rottweiler albo inny mocny w budowie pies. A Pan miał przez wiele lat ukochanego yorka, a po jego śmierci adoptowal śliczną, bała sunię wielkości maltańczyka z przecudnymi uszyskami jak pluszak:) Kocha ją, opiekuje się i prowadzi dumny na smyczy. Wyglądają przekomicznie:)
    1 point
  27. Cześć, Pigwa chciała się pochwalić, że ma się świetnie :) Spacery rzeczywiście uwielbia i sama wpycha nosek w szeleczki i niecierpliwie czeka aż zawiążę buty. Wychodzenie też już jest bezproblemowe bo po schodach tupta grzecznie jakby robiła to od szczeniaka. Jola w parku pojawiamy się prawie codziennie około 17:30-18:00 więc mam nadzieję, że się kiedyś znajdziemy. Pigwa odkryła w sobie zacięcie do agility i na psim placu zabaw uwielbia wbiegać na wszystkie kładki a skoki też jej całkiem nieźle wychodzą :D Najbardziej lubi jednak ze mną bawić się w berka i zdobywać parkowe górki. Do obcych psów jest ostrożna zwłaszcza nie przepada za tymi większymi od siebie. Za to z innymi 'niskopodłogowcami' ładnie się wita a jednego corgi z osiedla nawet polubiła. Jak ostatnio zaczęły się bawić to razem z jego właścicielką zostałyśmy oplątane smyczami jak pakunek :D Poniżej Pigwa po kąpieli "Byłam całkiem grzeczna daj coś dobrego" :)
    1 point
  28. 5.06. na konto naszego pięknisia wpłynęły dwie kwoty: ........ ..20,00 zł od Nuncek ........ ..25,00 zł od Anna Gr. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  29. Pigwa w "moim" Parku :)! Pigwa w "moim" Parku :)! Tralala!!! Zaraz tam idę :)!
    1 point
  30. Piątek, piąteczek nareszcie :) Podrzucę coś do posłuchania może? O tu: I jeszcze jeden, a co: Noo, ciekawy dzień, ciekawy :)
    1 point
  31. Trochę "zapóźniona" dziś jestem, czasu wąsko, ale podrzucę do posłuchania: Słoneeeczko praży, co? Tak, tak...
    1 point
  32. Jak się ciepło robi na serduchu, Małgosiu jesteś Wielka! bardzo dziękujemy pięknie Kajtuś wygląda, tak działa vit M
    1 point
  33. Kajtek wyraźnie odmłodniał i czuje sie pewnie i bezpiecznie. oto fotorelacja
    1 point
  34. Toguniu Kochana bierz zwierzyniec i przyjeźdżaj ,u nas dzisiaj pokazało się słoneczko . Buziale dla ferajny .
    1 point
×
×
  • Create New...