Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/29/16 in all areas
-
4 points
-
Zulka ....och ta nasza Zulka :) Biega radośnie po ogrodzie, szczeka jak coś się dzieje, śpi na legowisku ale częściej na kanapie, przychodzi na głaski a na poranne mizianie pcha się pierwsza do łózka. Na spacerkach chodzi elegancko na smyczy. Jedynie nieraz podchodząc do niej zwiewa - ona musi podejść do człowieka wtedy jest ok. Nie je "w jednej linii" :) z psiakami - musi mieć troszkę oddaloną miskę, ponieważ je dość powoli a jak reszta żarłoków poje to szukają czy aby ktoś nie zostawił czegoś w misce. Więc ona wtedy zwiewa. Tycia np mamrocze coś tam pod nosem i nie podchodzą a Zulka się wycofuje. Jak usłyszy jakiś głośniejszy dźwięk np. coś mi upadnie, lub w coś niespodziewanie przesunę np. krzesło lub miska mi wejdzie pod nogę i ją kopnę (tę miskę oczywiście :) ) też zwiewa. Na smaczki przychodzi, najczęściej leży sobie wyluzowana na kanapie, bawi się pluszakami. Cala Zulka. Czuje się jak w domu. Trochę się tego boję czy ona nie poukładała sobie czegoś w głowie jak Misio od Gabi i uważa że tu jej jest najlepiej (ciągle myślę o tym sikaniu pod siebie jak była zabierana od nas 2 razy). Ogłaszać powolutku Zulkę można, bo jednak wybór domu będzie trudny. Zulka już NIE MOŻE wrócić z adopcji. U nas jest jej bardzo dobrze więc w DS musi być jej jeszcze lepiej. No i żeby ludzie byli mądrzy.4 points
-
Dziękuję Ci za to, co robisz :) Cieszę się, że masz kogoś do pomocy. Mam wyrzuty sumienia, że zostawiłam Cię z tym samą, a teraz przynajmniej są trochę mniejsze. Niesamowite, że aż muszę to zacytować po raz drugi. Czytam, czytam i nie dowierzam, że mówimy o tych samych dzikuskach, które je znam :) Kto by pomyślał, że one tak się otworzą! Ja też! Bardzo! To skoro u nas jest tak miło to dodam kolejny powód do radości. Rozmawiałam z p. Marią, krótko bo biegłam na uczelnie, a i pani Maria była w pracy. Z rozmowy jednak wynika, że sa baaardzo zadowoleni z naszego Murzynia, teraz Gucia (podczas rozmowy p. Maria mnie poprawiła, że nowe życie = nowe imię i żaden z niego Murzynio!), a Gucio mocno zadowolony z trybu życia. Swoją Panię oplótł dookoła łapki, mama p. Marii bardzo rozpieszcza Gucia, a ten oczywiście na to nie narzeka. :) Podobno nieźle się rozkręcił w porównaniu z tym, co było, choć i tak jest spokojny, ale to nikomu nie przeszkadza, bo i jego Pani nie jest już sportsmenką. Gucio jest bardzo wierny swojej Pani, pilnuje Ją jak oka w głowie :) A rodzinie nie przeszkadza to, że piesio głównie leży na poduszce, pachnie i przychodzi na głaski wybiórczo: do swojej Pani zawsze, ale do innych nie zawsze. ;) Poprosiłam też o zdjęcia, ale p. Maria ma stary telefon i nie obiecuje nic - ale powiedziała, że coś spróbuje... ;)3 points
-
Dziwne, ale Heniek lubi sweterek. Myślałam,że będzie mało zadowolony ale czuje sie w nim całkiem dobrze no i jest mu cieplej :)2 points
-
Ciociu, Olu! Pisałam Ci to już, ale naprawdę spadłaś nam z nieba :) Nie wiem skąd, nie wiem jak, ale dziękuję, że do mnie napisałaś i dołączyłaś do naszej rodziny dzikusków :). Dziękuję też, że pojawiłaś sie na dogo! Jesteś ANIOŁEM! Czy Wy tu czujecie?! Lisek dał sobie dotknąć nosek obcej osobie! To jest tak niesamowite, że aż płaczę z radości! Ja nadal przed oczami mam dzikuska, który tylko ze strachu zezuje na mnie z odległości, gotowy czmychnąć, jeśli uzna mnie za zagrożenie! :) Niesamowite, ale Lisek zrobił tak ogromne postępy w ciągu ostatnich paru miesięcy, że aż nie chce mi się wierzyć :) Piekne jest też to, że i Tinusia od razu nie czmychnęła, gdzie pieprz rośnie, ale krążyła wokół Ciebie! To też jest nie do pomyślenia! :) Widać, jak mocno te psy potrzebują kontaktów z obcymi ludźmi, by móc się odblokować! :) Ja ciągle jestem pod wrażeniem i od wczoraj moje serce się raduje!2 points
-
2 points
-
2 points
-
Boziu znowu te zdjęcia :( No dobra niech sobie jedno zrobi Jakaś zabawka? Ta zabawka już będzie moja :) To sobie jej przypilnuje :) Dziś Giga pogoniła trochę za Zulką i Strusiem ale nie dała rady ich gonić, więc dwie stateczne starsze pani sobie pospacerowały czyli Mimi i Giga.2 points
-
Właśnie...Anecik ma zdecydowanie rację...róbmy Zulci ogłoszenia, bo i tak będzie solidna selekcja.. tak, tak. Anecik kochana - popieram Twoje - Zulka już NIE MOŻE wrócić z adopcji. I zrobimy tak, żeby było jej dobrze... Póki co, dobrego, spokojnego dnia wszystkim życzę i wymiziajcie ode mnie Zuleczkę - ślicznotkę *)2 points
-
Zofita, zacznij psa traktowac jak zywa istote a nie jak gadzet jakis. To czym tak bardzo sie przejmujesz jest najmniej istotne. Zycze Tobie a przede wszystkim Psu, zeby jakas przemiana w Tobie nastapila. Jezeli nie nastapi to poszukaj dla suni dobrego domu, w ktorym ktos ja pokocha.1 point
-
1 point
-
daj się we znaki, łobuz jeden :) ale1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Raju, sprzedaj te psy jak najpredzej, bo ktoś kto tak do zywych istot podchodzi, nie moze byc kochajacym panem dla psa! Kupilas psy z pseudo, widzialas je na miejscu, ze sa drobniejsze, chude i Bog wie jakie jeszcze a mimo to dalas kase i odjechalas z nimi do domu. To tylko wyglad! Jak bys kupila rasowca, a po pol roku mialby wypadek i by mu lape ucielo to tez bys go chciala oddac, bo nie wyglada jak juz champion rasy? Jak dziecko urodzisz i nie bedzie wymarzone to tez oddasz? Te zwierzeta wiecznie musza cierpiec przez ludzka glupote! Juz nie mam sily...1 point
-
1 point
-
normalnie. albo się decydujesz kochać je takie, jakie są, bez żalu, smutku, ze głowa nie taka czy patrzy się inaczej niż Hexa, przestaniesz wypatrywać w nich ducha zmarłej suczki, zaczniesz je traktować jak nowe, niezależne jednostki albo znajdź im nowy dom. dom, w którym zostaną pokochane takie, jakie są. gdzie nikt nie będzie patrzył, ze jego poprzedni pies to miał większą głowę, a te mają mniejszą i nie będzie oceniał ich wartości przez ten pryzmat. na pewno nie zostawiaj ich z myślą, ze są gorszym sortem.1 point
-
Nie ma to jak pod cieplym kocykiem zime przeczekac :)1 point
-
Murka, jak zdecydujesz się na zakup to podaj numer konta do wpłaty. KUP PROSZĘ !1 point
-
1 point
-
Przepraszam ale ja nadal będę się upierała że błąd nie tkwił w tym czy Zulka była jedynym psem, czy nie. Uważam że Państwo CHCIELI aby Zulka po kilku dniach stała się kanapową przytulanką otwartą na świat. Jak Zulka była u mnie poprzednio to moje psiaki wogóle nie zwracały na nią uwagi. I niby była w ich towarzystwie ale taka bardziej "samotna". Teraz Struś się zakolegował :) i bardzo dobrze. Oczywiście pies może pomóc Zuli w aklimatyzacji ale musi to być psiak nie z takim powerem jak Lusia bo one ewidentnie za sobą nie przepadają i nie takie jak Giga czy Mimisia, które nie są chętne do zabawy. Najważniejsze aby ludzie wiedzieli na co Zulkę na razie stać.1 point
-
I ja się Przywitam u Devonka, gratuluję Decyzji, pierwszej ale napewno nie ostatniej zadeklarowana jestem na maksa! nie mogę na teraz nic zadeklarować , ale będę z Wami coś jednorazowo wyskrobię dla chłopaka, tylko się muszę policzyć :) ... bardzo dobry pomysł z tym bazarkiem... kilometrowy? puzlowy? ... ciocia będziemy wspierać, nasza siła , jest ogromna jak się zbierzemy razem1 point
-
kochani bardzo serdecznie zapraszam na mój pierwszy watek na dogo :1 point
-
Wróciłam od dzikusków w super humorze. Co prawda ich sytuacja ani zachowanie się nie zmieniło ale poznałam dziś cudowna osobę - panią Olę o której pisała Tyś. Od dziś p.Ola będzie pomagała dokarmiać dzikuski, pomoże w budowie styropianowej budy oraz będzie nas wspierała w naszych poczynaniach względem dzikusków. Dla nas tu na miejscu to bardzo duża pomoc. Pokazałam p.Oli gdzie dzikuski jadają i jutro to Ona dostarczy im obiad, w środę będzie p.Ania a ja pojadę w czwartek. Powitał nas dzisiaj Rudy, wołałam Liska i Tinusię ale nie przyszły. Brama była otwarta więc poszłyśmy do miejsca gdzie dzikuski sypiają ale nie zobaczyłyśmy ich. Kiedy jeszcze chwilę rozmawiałyśmy przy samochodzie przez dziurę w płocie wyszedł Lisek a po chwili Tinusia. A więc były w swojej kryjówce ale dobrze się ukryły. Na pewno nas widziały i słyszały ale wyjść nie miały ochoty. W podskokach przywitały się z Rudym i poszły do misek. Pani Olu, jeśli nas pani czyta, bardzo dziękujemy za wielkie serce dla psiaków Dzisiaj zdjęcia tylko Rudego. Zrobiło się już całkowicie biało i chwycił mróz.1 point
-
Do mnie jednak bardziej przemawia takie dawanie psom nowego życia, jak robią to od lat Malagos, Nutusia, Mazowszanka, Marii, Poker, Kejciu z Ziutką i mnóstwo innych osób z dogo. Opieka nad starymi, chorymi psami? Proszę bardzo - Dziuniek: Nie lubię fundacji. Wolę osoby indywidualne. No, może z wyjątkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka :)1 point
-
Mnie się wydaje, że zdrowy rozsądek jest w każdym przypadku konieczny. Ratujmy psy i koty w takiej ilości, na jaką nas osobiście stać - finansowo, organizacyjnie, zdrowotnie. Pomoc innych jest mile widziana, ale nie jest bezwzględnym warunkiem tego ratowania. Czyli, ratować, ale na własny, a nie na cudzy koszt w szerokim tego słowa znaczeniu. Jak nie mogę sama ratować, pomóc temu, który może. Ale rozsądnie. Warto ratować po to, żeby dać psu czy kotu szansę na nowe życie, nowy dom, a nie wszystkich "uratowanych", trzymać u siebie i...... brać kolejne zwierzaki, nie zważając na skrzeczącą rzeczywistość. Nas, miłośników psów czy kotów, od zbieractwa oddziela cienka czerwona linia zdrowego rozsądku. Jestem tego boleśnie świadoma, bo tyle wokoło tych psów w potrzebie....... W dodatku, kiedy indywidualna ratująca osoba przekształca się w fundację, zaczynają się bardzo liczyć kolejne, jeszcze bardziej medialnie cierpiące biedaki i często dochodzi do wynaturzeń. Bo im więcej nieszczęścia, tym łatwiej zbierać na nie kasę. Nie jesteśmy bogami, i czasami eutanazja jest najwłaściwszą metodą ratowania. Od razu napiszę, że jestem za prawem do eutanazji również i w przypadku ludzi. Niestety, jest to sprzeczne z nauką Kościoła, więc w Polsce będzie długo nierealne.1 point
-
Wczoraj rodzice szli pieszo na ogródek bo musimy dogrzewać ściany z racji tego,ze dlugo staly nieogrzewane. Po drodze złapał ich deszcz i Heniutek po wytarciu grzał dupke jako kocowa rolada przy piecu. Takze przedstawiam Wam Henia w wersji krokiet. Jak weszłam to z lekka się wystraszył moim gwałtownym wtargnięciem ale potem powrócił do drzemki :P Myśmy mogli mu tylko pozazdrościć...1 point
-
Na bazarek wreszcie dotarłam :) Oj Huzar, Huzar kiedy Ty w końcu będziesz miał dom? Eh....1 point
-
Jeśli pieniążki z mojego bazarku doszły, bardzo proszę o potwierdzenie (82 zł): http://www.dogomania.com/forum/topic/337293-wszystko-od-1-zł-dla-plamy-i-zwierzaków-u-tambzakończony-rozliczam/1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Piekne zyczenia. Wszystkiego dobrego1 point
-
1 point