Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/11/16 in all areas

  1. Parę fotek suńki:) Suńka miewa się dobrze, ma apetyt (i uwielbia rozsypywać karmę, ale ograniczyłam jej trochę tę zabawę dając jej miskę antywywrotną), ponad wszystko uwielbia ludzi, nieważne czy swój czy obcy. W boksie zachowuje idealnie czystość.
    2 points
  2. Legowisko Henia miało przenosiny do sypialni rodziców i przebywa w nim tylko wtedy kiedy mama leży na swoim łożku. Drzemki w ciągu dnia odbywają się na kanapie:) Dziś troche wspólnie leżakowaliśmy, bo wyszłam wcześniej z pracy i po lekarzu poszliśmy z Heniem na spacer i po drodze po kwiatki, bo możliwe, że jutro Henia czeka wycieczka na działkę czyli tam gdzie jeszcze tydzień temu mieszkał:) Dziś Henio bardzo się ciszył na mnie i moją mamę, podskakiwał, nawet oparł się o mamę łapami przednimi także chyba powoli się pewniej czuje:)
    2 points
  3. Suńka miała zapalenie skóry, trzeba było wygolić, ale już się ładnie zagoiło. Tylko sierść jeszcze nie odrosła:)
    1 point
  4. Dzisiaj pojechaliśmy do naszej kochanej Miszeńki :) Murka, właścicielka hoteliku dla psiaków zajmuje się nią znakomicie :) Sunia jest zadowolona, biega po posesji, czuje się jak u siebie :) Jest o wiele bardziej szczęśliwa niż pozostawiana sama sobie w naszym awaryjnym kojcu :) Tylko ten guz jej przeszkadza, widać że jej ciąży. Napisałam do pani dr Różańskiej z Głębokiej o umówienie terminu, w następnym tygodniu powinniśmy ją tam zawieźć.... Ps :) Kasiu, bardzo Ci dziękuję :) naprawdę wspaniale się opiekujesz naszą Miszeńką :)
    1 point
  5. Jutro jedna wizyta o 14.00. Proszę o zaciskanie kciuków :)
    1 point
  6. Mam teraz propozycję. Zostało po Heniutku 215 zł. Jak wiadomo wszystkie psiaki bardzo potrzebują naszego wsparcia i pomocy. Czy możemy podzielić następująco? 65 zł pójdzie dla Miszy, a 150 dla Kseni? Oczywiście to tylko propozycja :) Jak uważacie?
    1 point
  7. 1 point
  8. Brysiu, Ty pechowcu... nie mam pojęcia jak Cię wypromować... mały odzew...
    1 point
  9. Dzisiaj była wizyta p/a dla Rambusia. P. Asia - wizytatorka powiedziała o rodzinie, że są to ludzie solidni, mądrzy, świadomi i słuchający co się do nich mówi. Podczas wizyty zadawali pytania, słuchali odpowiedzi i odnosili się do nich, rozmawiali bardzo konkretnie. Rambi mieszkałby absolutnie w domu, ale Państwo myślą też zostawiać go w ogrodzie np. na godzinę- dwie, a także podczas krótkiego wyjazdu np. po zakupy. Myślą o kupnie legowiska do domu i do ogrodu, albo budy, na wypadek gdyby padał deszcz, a ich nie byłoby w domu. Oczywiście Rambi nie byłby zamykany nigdzie, albo przywiązywany. Posesja jest szczelnie ogrodzona. Rodzina jest świadoma tego, że trzeba nadzorować uszy spanielka, oraz to że z wiekiem psiaka może rozwinąć się jakaś choroba - nie boją się tego. Przystali na propozycję p. Asi, że najlepiej co jakiś czas pójść do salonu dla psów, aby go wykąpać i dokładnie wyczesać. Do tej pory na urlopy jeździli na zmianę, tak aby zawsze ktoś był w domu, natomiast dopytani "w razie czego" będą myśleć o hoteliku. P. Asia z czystym sumieniem oddałaby do adopcji psiaka tej rodzinie. Zapowiedziała też, że bez problemu może przeprowadzić wizytę poadopcyjną. Jeśli dostaną Rambusia, jedna z osób weźmie kilka dni urlopu, aby nie zostawiać go samego. Ja osobiście nie bałabym się zostawiania Rambiego w ogrodzie, ponieważ on lubi spacerować sobie, wąchać, obserwować. Reszta chyba nie podlega wątpliwościom. Bogusiu ja też przytulam i współczuję :(
    1 point
  10. dzisiaj był dobry dzień :) aż 6 psich istnień rozpoczęło nowe życie: ALFA - adoptowana - pojechała aż do Trzebini :) KALINA - zamieszkała w hoteliku Mokry Nosek :) AZALIA - zamieszkała w domu tymczasowym :) MAGGI - adoptowana - zamieszkała w Białymstoku :) AGRAFKA - zamieszkała w domu tymczasowym :) PUDELEK - adoptowany - pojechał aż do Jeleniej Góry :)
    1 point
  11. Heniuś bądź grzeczny i słuchaj się " swoich ludzi " cieszę sie ogromnie że domek wymarzony psiakowi sie trafił , Henio szczęśliwy i fotki i wieści docierają ;)
    1 point
  12. Jestem bardzo wdzieczna za wszelkie wiesci i i zdjecia :) Henio w kwiatach :)
    1 point
  13. Nie było mnie trochę na Dogo a tu takie wspaniałe wieści ....Heniuś,nasz kochany piesek ,po tylu latach tułaczki znalazł swoją szczęśliwą przystań ! Łzy radości płyną nieustannie ! Tak się ogromnie cieszę że Heniuś trafił do cudownego domu :) Były chwile zwątpienia ,czy doczeka swojej szansy i miłości ze strony człowieka....Stał się cud ! Heniuś juz nie jest bezdomnym psiakiem,Heniuś już nie patrzy błagalnym wzrokiem ,który rozrywa serce, Heniuś ma DOM i CUDOWNYCH ludzi wokół siebie !Marzenie moje i nas wszystkich :) Jestem szczęśliwa, to do mnie powolutku dociera ,Heniuś ma wspaniały dom :) Dziękuję Ci domku za okazanie serca Heniowi i adopcję, dziękuję wszystkim cioteczkom które wspierały Henia w potrzebie :) słowa podziękowania kieruję również dodomków tymczasowych w których Heniuś przebywał- wcześniej u Pani Marty " Gajowej " i ostatnio u Pani Kasi.
    1 point
  14. Ja tylko napiszę, że u Fruzieńki wszystko jest w porządku.
    1 point
  15. My byliśmy na Purinie Pro Plan, kupki ładne i zero problemów tyle, że suczka mało chętnie ją zjadała. Teraz mamy małe opakowanie Brit Care Salmon&Potato ale tego to już wcale ruszyć nie chce, chodzi po domu i rozrzuca.. Wracam do Acany Pacifica, zamierzam wypróbować też Grasslands. Acana suczce służy i to jedyna karma przy której moja psina nie wybrzydza i zjada wszystko ze smakiem. Każdej psinie służy coś innego jak widać, znam kilka psów, którym Acana nie pasuje mimo dobrego składu, a po karmach z niższych półek nie ma żadnych problemów.. Także karmę trzeba dopasować pod konkretnego psa ;)
    1 point
  16. Wstaw na wątku Misia http://emoty.blox.pl/resource/in_love.gif
    1 point
  17. Henio w łóżku- cudo!! andegawenka, nie można Ci pw wysyłać. A chciałam link do ogłoszenia Misia podrzucić.
    1 point
  18. ... ahhh! ... ten nasz ''babski instynkt'' zawsze działa! Bogusiu, przytulam
    1 point
  19. Współczuję, to ogromnie bolesne przeżycie :(
    1 point
  20. Nathan, godz 18:20, 53cm, 3990g Niestety cesarka :/ Teraz chce spac, więc więcej info niebawem ;-)
    1 point
  21. handziu serce witaj znow jeszcze kolejne serce przybylo na bazarusod cioteczki Senanta cegielka zycia za 20 zl sciskam mocno mocno sciskam za lalunie bakusiowa 30 zl wyslalam num konta juz na koncie handzi Poker 10 zl wyslalam num konta juz na koncie handzi Gabi79 3 zl wyslalam num konta juz na koncie handzi anecik 5 zl wyslalam num konta juz na koncie handzi Xibalba 5 zl wyslane konto juz na koncie handzi bela51 5 zl wysylam konto juz na koncie handzi Elf i Mango 10 zl wysylam konto juz na koncie handzi Nadziejka 18 zl wysylam juz na koncie handzis Radek 10 zl wysylam konto juz na koncie handzi koja 20 zl wysylam konto juz na koncie handzi Senanta 20 zl wysylam konto juz na koncie handzi Maruda666 10 zl wysylam konto handzi
    1 point
  22. Kochane moje, nie umiałam wysiedzieć do końca w pracy i o 16 na łeb na szyje gnałam do domu nie wiedząc, co zastaną. Zastałam uśmiechniętego, wyspanego Rokusia, który przepychal się w gąszczu ogonków, żeby dostać się do mnie i przytulić mocno:-) Ogromna ulga i radość, że to był krótki moment niedyspozycji. Nie mam złudzeń, że tak będzie częściej, ale cieszmy się chwilą póki co. Najważniejsze jest "TU I TERAZ ROKUSIA" Wieczorem kolacje zjedzona wzorowo, leki też zjedzone bez problemu i niech tak będzie jak najdłużej! Jacek powiedział mi, że kiedy wrócił do domu o 3 w nocy Rokuś tak się ucieszył, że aż popuścił z tej radości:) To jest właśnie najważniejsze - te jego radości i poczucie, że jest kochany.
    1 point
  23. 1 point
  24. No to jeszcze ja. Już wiem jak było z tymi dwoma psiakami, które doczekały u Pani Agnieszki starości i chodziły w pampersach. Po prostu Pani Agnieszka i jej mama (wdowa) wzięły prawie w jednym czasie psiaki ze schroniska. Mama Pani po odchowaniu szczeniaka w wieku 47 lat nagle zmarła i Pani Agnieszka nie wyobrażała sobie innego losu dla psa jak jego przygarnięcie. Stąd te dwa psy w pieluchach u niej w domu. Jeden (ten od mamy) odszedł w tamtym roku a suńka Pani Agnieszki w poniedziałek. Morelka pojadła, zrobiła parę razy siku w kuchni - zanim Pani kupiła podkłady - i bawi się z młodszą córeczką. I wystawia brzucho do głaskania :)
    1 point
  25. Nie mogę się zebrać żeby napisać. Pojechaliśmy z Morelką bo chciałam zobaczyć reakcję jej i ewentualnej nowej rodziny na siebie. Rodzina 4 osobowa. Pani psiara - wie co to szczeniak, co to starość u psiaka, wie o sterylizacji a nawet chciała żebyśmy zadzwonili do weta, który potwierdzi że byli i będą dobrymi właścicielami psa :D Wet dobry i znany - ja nie znam ale Gabi kojarzyła., Pan bardzo w porządku, 2 dziewczynki w wieku ok. 6 i 11, królik kolorystycznie pasujący do Morelki :) Małe mieszkanko ale bardzo dużo miłości do zwierząt. Sunia odeszła kilka dni temu i Pani mimo zapowiedzi że nie chce żadnego psa żeby znów go nie żegnać, wytrwała w swoim postanowieniu do rana. Rano okazało się że jednak brakuje czworonożnego członka rodziny i Pani zaczęła przeglądać OLX. Oglądała cały dzień i ciągle wracała do Morelki. Zakochana w niej zadzwoniła do mnie i na mnie wywarła bardzo dobre wrażenie. Umówione byłyśmy na dziś i Pani nie mogła przeboleć że Morelka jeszcze jest na OLX jako pies do adopcji bo przecież Morelka zawładnęła ich sercami i jest już ich. Zachowanie Rodziny bardzo mi się podobało. Pani wyściskała i wyprzytulała Morelkę, starsza córka mówiła młodszej żeby powolutku z Melą (takie imię jej nadały dziewczynki jeszcze Morelki nie widząc na oczy) bo jest malutka i musi się przyzwyczaić. Było troszkę strachu ze strony starszej dziewczynki - ale wg mnie to taki rozsądny straszek nie strach - przed nowym pieskiem. Młodsza dziewczynka ma problemy zdrowotne - chodzi na rehabilitację i wie co to dogoterapia :) Oczywiście Mecia nie omieszkała delikatnie podgryźć młodszej córeczki ale nie było jakiegoś płaczu, spazmów czy tym podobnych zachowań - ani ze strony dziecka ani ze strony rodziców. Nie będzie również problemów z ewentualnymi zniszczeniami - królik robi swoje i ma się dobrze :) Królik trochę uciekał przed Morelcią a ona chciała się tylko bawić :( Może się zakumplują - chociaż z Morelki wychodzi diabełek. Ale muszę również pochwalić Morelkę. Sunia bardzo rozumna, po jednym spacerze na smyczach dziś jak czekaliśmy z TZ na Gabrysię prawie elegancko maszerowała przy nodze. W związku z zachowaniem Rodziny i chcąc dogłębnie sprawdzić czy to jest ten DOM - mimo że jestem tego pewna - zostawiłam Morelkę u nich na kilka godzin. Wyszliśmy z Panią przed blok na siooo, potem Pani zabrała Morelcię i poszły do mieszkania. Dzwoniłam - jest wszystko ok, Morelka troszkę popiszczała, popiła wody i poszła spać. Jak dzwoniłam Pani biegła ze sklepu zoologicznego z zakupami dla Morelki - smycz, szelki, obroża, legowisko (!) - bo Pani wie że psiak musi mieć swój kąt - mimo że będzie spać na kanapie. Pani wie że Morelka miała duże problemy zdrowotne, że bierze leki, że nie została jeszcze do nich wyadoptowana jest tylko w "gościach". Ale te świeczki w jej oczach gdy mówiłam że jeszcze jedna Pani chce Morelkę obejrzeć w sobotę i osobiste odczucia spowodowały i przekonały mnie w 100% że to jest dom dla Morelki. Gabi jeszcze Ty proszę napisz swoje odczucia.
    1 point
  26. Kurcze ja taka zaaferowana tymi psiakami i adopcjami że codziennie czytam o Kejli a na to żeby zmienić tytuł chyba bym nie wpadła :)
    1 point
  27. I obiecane zdjęcia - najpierw zapoznanie na neutralnym gruncie z nową zieloną obróżką :) a potem z Kryśką już w obroży :)
    1 point
  28. Z tego co wiem tej kobiecie wszystko uchodzi już tak od kilku lat. Ma układy we wszystkich instytucjach. Wszyscy czują sie bezradni wobec tego co ona robi a ona czuje się bezkarna i robi z ludźmi i zwierzakami to co chce. Mnie już też chciała zastraszyć, że pozwie mnie o pomówienia. Jedak tym razem źle trafiła. Nie pozwole jej tak krzywdzić zwierząt i ludzi. Jestem już w kontakcie z osoba która ma również chorego psiaka od niej i na pewno razem postaramy się zrobić z nią porządek.
    -1 points
  29. Ryss na twoim miejscu bym się nie wymądrzała. Bo lepiej wziąć psa z ulicy i mieć pewność, że cię kocha aniżeli dręczyć się, że zostawiłeś go na ulicy. Do tej twojej odp. brak słów
    -1 points
×
×
  • Create New...