Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/28/15 in all areas
-
Ja nie byłam na wątku Tiffani i nigdy nie wchodzę w dyskusje mniej lub bardziej jałowe bo takie najczęściej na dogo są, ale szlag mnie trafia, jak czytam, że dziewczyny wyłudziły pieniądze na schronisko.Przypominam, ze w schronisku też są inne psy, koty, o ktore trzeba zadbać więc żaden grosz się na pewno nie zmarnuje i żeby nie było, nie jestem w żaden sposób powiązana z dziewczynami ani schroniskiem.Natomiast, wiele razy brałam udział w bazarkach na rzecz tego schronu i jak przypomnę sobie te budy na środku pola i psy na łańcuchach to aż dziw bierze jak wiele się od tego czasu zmieniło.Jak dla mnie jedyną ich winą jest to,że nie napisały, że reszta zostanie rozdysponowana na potrzeby schroniska i tyle, ale nikt nie jest nie omylny i jeszcze dodam na koniec... Dziewczyny, została nas tutaj garstka ludzi i naprawdę robienie sobie koło d... w niczym nie pomoże a niedługo nie będzie miał kto pomagać...3 points
-
Spokojnie :-) Aisza grzecznie spała.Ja nie spałam w ogóle- tylko nasłuchiwałam czy nie piszczy, nie drapie się. Ale jest ok - szwy jej nie interesują więc na razie nie męczę jej kołnierzem. Rano poszła pięknie na spacer, wytarzała się w trawie a po powrocie wsunęła miskę suchej karmy.3 points
-
Tynia już w domu, w kubraczku i ze szczęściem na buzi, że nareszcie w domu. :) Ogonek latał na powitanie pańci i kątów, które juz dobrze zna. Stan dobry suni. Więcej napiszę jutro2 points
-
Jeśli zaufany wet to pewnie tylko niech robi wszystko, by mały nie cierpiał...1 point
-
1 point
-
Dojrzałam. Jeżeli znajdzie się jakaś bida, to włączam się do akcji pomocowej :)1 point
-
Kochana Panna Marple :) Ayame masz piękny banerek Grafiego :) A ja kupiłam na bazarku, bo nie chciałam Ci zawracać głowy.... Wierzę, ba nawet mocno wierzę, że Grafi po tych ogłoszeniach znajdzie dom. Za przykładem elik pomodlę się do św. Franciszka. Tylko czy mnie wysłucha tak jak elik?1 point
-
Cieszę się ,że domek zasługuje na Mimi. reszta potem, bo pędzę po wyniki Dolarka. Andzia, ustalimy wszystko telefonicznie jutro, zadzwonię.1 point
-
W końcu się zmobilizowałam i są nowe zdjęcia z kociętnika :D A oto nasz nerkowy Lucuś: Taki trochę nieporadny jest, nie bardzo umie się domyć. Ptyś Kubuś Missi- w piątek idzie do adopcji :) Frutek Szelma Ciapek Makak Dzikuska Zuzia Leon dzicz kudłata http://s20.postimg.org/swjy38aq1/20150428_152415.jpg1 point
-
1 point
-
Ja też wspomogłam Tiffani groszem i proszę już nie o rozliczenie finansów, bo nie wierzę, że coś takiego uda się uzyskać, natomiast bardzo chciałabym zobaczyć jej zdjęcia z nowego domu i relację z wizyty poadopcyjnej. W tej chwili to mnie interesuje NAJBARDZIEJ i myślę, że jest nas tu więcej tym zainteresowanych.1 point
-
Mam dwie dobre wiadomości:) Dzisiaj zawiozłam Bruno na operację i chirurg jak zobaczył Bruno spytał czy to jego prześwietlenie widział? Był zszokowany ,że pies idealnie chodzi i tylko jak stoi widać drobną wadę. Uznał ,że operacja jest bzdurą i nie ma sensu a może pogorszyć chodzenie Bruno. Wzięłam dzisiaj fakturę za prześwietlenie i szczepienie Bruno na wirusówki. Bruno ma lekko zaczerwienione oczka, kupiłam kropelki do oczu. A druga dobra wiadomość to ta ,że po wizycie u weta Bruno pojechał do swojego , kochającego domu:) Bruno ma 8 miesięcy ale jest jednym z najmądrzejszych piesków z jakimi miałam do czynienia. Psi ideał, spokojny, cichy, pięknie chodzi na smyczy, sam wsiada do auta i grzecznie siedzi. Jest naprawdę fantastyczny.1 point
-
1 point
-
Dusia i Borys opuściły razem schronisko. Zamieszkały po sąsiedzku ze mną, w zaprzyjaźnionym, przydomowym warsztacie wulkanizacyjnym - ich poprzedniczka, starsza onka niestety, niedawno odeszła. Psiaki dziękują za udostępnianie.1 point
-
Mam wrażenie że Faustusowi nie chodziło o fizyczne rozleniwienie (w sensie: że nie chodzą czy biegają z psem). Pobyt z psem w miejscu publicznym wymusza pracę z nim, praktycznie bezustanną. Jeśli spuszczasz psa w parku (załóżmy że strzygąc oczami czy SM się nie czai), to niejako bardziej wymusza to współpracę z właścicielem, właśnie dlatego, że to miejsce wspólne, że są tam rózni inni ludzie (niekoniecznie kochający psy), inne zwierzaki, pojazdy, użytkownicy róznych urządzeń i tak dalej. Żeby pies egzystował w przestrzeni wspólnej musi być ogarnięty - odwoływalny, nie wykazujący agresji (... za dużo...) i tak dalej. To wszystko osiąga się tyrając przy tej wzajemnej relacji. Miejsce przeznaczone praktycznie tylko dla psów trochę ludzi zluzowuje - można puścić i niech się miętolą i robią co chcą, "bo psi park". Abstrahując od tego, że ktoś kto spuszcza psa tylko na ogrodzonym wybiegu naprawdę nie ma motywacji do wyrycia u zwierzątka bezbłędnego przywołania, bo w sumie po co... jakoś tam się je w końcu w ktoryś kąt zagoni, nawet jeśli nie będzie chciało przyjść. P.S. Na filmie z wybiegu same interesujące rzeczy - dla mnie najciekawsza, z socjologicznego punktu widzenia, jest ta, że cały czas słyszymy to "biegaj! biegaj!". Takie napieranie na zwierzaka że ma biegać, bo przecież jest na wybiegu więc MUSI mieć fun. Drugi film to istny cymes, bardzo wyraźnie pokazuje jak ludzie filmują różne rzeczy w ogóle nie rozumiejąc, CO mają na tym filmie. :-)1 point
-
Zrobiła się piękna pogoda, aż chce się żyć, bo jest przecudnie na zewnątrz.Być może ludzie pomyślą, że fajnie byłoby spacerować z psem i Ira, Bambi i Gufi oraz oczywiście Ergo znajdą kochające domki.To takie fajne pieski.Trzymam mocno kciuki.1 point
-
Ale się słodko zrobiło! Myślę, że sprawę mogą załagodzić tylko konkrety: zestawienie faktycznych wpłat na rzecz Tiffani z podsumowaniem, udostępnienie do wglądu skanów potwierdzeń poniesienia na Tiffani dodatkowych niezbędnych wydatków i podanie pozostałej kwoty do rozdysponowania. Można o to prosić? Przerzucanie się słowne nic nie wnosi do sprawy.1 point
-
Podpiszę się pod tym, że Dogomania nie jest po to by wspierać schroniska, a tak się dzieje w przypadku Twoich bazarków. Poza tym bazarki nie są rozliczone jak należy. Tworzysz bazarki cegiełkowe na psy, które nie mają wątków (Sara chyba nie ma go do tej pory). Nikt nie oskarża o to, że pieniądze trafiają do czyjejś kieszeni. Po prostu brak kompletnie wiarygodnej informacji o celach, na które zebrane środki zostały wydane (skany faktur, rachunków za specjalistyczną karmę, leczenie i zabiegi weterynaryjne, itp.). Nie ma się co obrażać, tylko zrobić porządek na swoich wątkach i zwyczajnie je uwiarygodnić. Słowo pisane, w kwestiach finansowych nie jest dowodem, należy udokumentować wszystko.1 point
-
To zawsze można. Natomiast nie liczyłbym na konkretną odpowiedź. A już na wiążącą zupełnie nie ;) Często policja czy straż miejska sobie, a prawo sobie. I gdyby doszło do incydentu to powoływanie się na ww instancje niewiele da. Swoją drogą: mimo że wybieg dla psów mam od siebie jakieś 300 m to nie bywam. Byłem, widziałem nie mam ochoty wrócić. Niestety wybiegi rozleniwiają właścicieli: można psa puścić i mieć spokój. Byle go dotargać do wybiegu, tam już z górki. Po drugie...mimo wszystko to dość niewielka zamknięta przestrzeń na której znajduje się codziennie wiele psów. Czasem bardzo wiele. Jakoś mam pewne obawy przed warunkami sanitarnymi panującymi na takich wybiegach, nawet jeśli właściciele sprzatają od razu po psach. Po trzecie: może to specyfika tego wybiegu koło mnie, a może każdego, tego nie wiem, natomiast...psiarze też dla siebie mało przyjemni.1 point
-
1 point
-
Jeszcze Jordan jest zupełnie nieszkodliwy i normalny- nie licząc nienawiści do szczeniaków i samców. Ostatnio Bafiego nawet w ogrodzie zaatakował głupek stary. Ale rzeczywiście większość psów, które były czy są u nas ma jakieś wady typu:strachliwość, zapędy niszczycielskie itd. nie wspomnę już o tym, że zawsze brałam do siebie takie ostatki, których nikt nie chciał. No to teraz mam za swoje pomysły. Weź wydaj taką Beti i bierz odpowiedzialność za to, że ugryzie każdego kto wejdzie ludziom na posesję, najgorsze jest to, że Beti się nie zmienia.1 point
-
1 point
-
Poker obmyśla plan zemsty na tych pozostałych domkach, które chciały a nie mogły. Loczunia przesliczna.1 point
-
Nadrabiam zaległości :) Raksa nie uważa już, że inne psy są straszne :) (proszę, nie zwracajcie uwagi na mój dziwny strój, w którym nie powinnam się pokazywać :P ) [URL=http://s1094.photobucket.com/user/isiaczekkk/media/Zdjcie0514_zpsokzsj7jy.jpg.html][/URL] [URL=http://s1094.photobucket.com/user/isiaczekkk/media/Zdjcie0501_zpsop9sevba.jpg.html][/URL] [URL=http://s1094.photobucket.com/user/isiaczekkk/media/Zdjcie0508_zpsbft4jkdy.jpg.html][/URL] [URL=http://s1094.photobucket.com/user/isiaczekkk/media/Zdjcie0500_zpsma863tlr.jpg.html][/URL]1 point
-
Jeszcze jutro Pani Doktor ma rozmawiać z jedna panią która podobno rezygnuje z terminu i wtedy my byśmy wskoczyli . Ceny jeszcze dokłanie nie wiemy ale ok 250 zł . Mam nadzieję że jutro juz konkretnie poznamy termin :) A Słoneczko okazało się być kosmiczną leją :( zakochaną w Martynce ... Gorąco dziękuję Cioci Cancer i Cioci Kamie za dołożenie brakującej kwoty do sterylizacji Słoneczka :)1 point
-
Mania miała jutro z rana iść na swoje. Niestety ale zrobiła jej się taka twarda kulka w miejscu szwów-podobno reakcja na szwy wchłanialne. Jak one się wchłoną to i kulka też. Niby nic się z niej nie sączy, czysto i sucho tam ma, ale dla pewności przetrzymam ją jeszcze dzień. Chyba lepiej dmuchać na zimne niż potem znowu na nią polować jak się rozwali na podwórku.1 point
-
Ale dlaczego? U nas byłby prawdziwy podział zajęć, a nie tak, jak to za "dobrych starych" czasów bywło1 point
-
Dziękuję :) Każdej z osobna i wszystkim razem! dobrze ,że jesteście przy takim wsparciu ,nawet niewypada panikować!....i czytając dzisiaj ... jestem tak samo pewna jak na początku ,że Taksunię wysterylizujemy! ( byłam nawet w tej sprawie z nią u dr Szczypki zaraz na samym początku, bo właśnie byłam pewna!.. a gdzieś usłyszałam ,że lepiej jest sterylizować ... jeszcze przed pierwszą cieczką! ale powiedział... pozwólmy jej dojrzeć! proszę przyjść po pierwszej cieczce) przeczytałam wszystko z uwagą! i dokładnie tak jest jak piszecie! ... pomyślałam ,że nie wolno mi nawet przez chwilę pomyśleć inaczej jak tylko ,że Będzie wszystko dobrze! :) jak tylko skończy się krwawienie... to chyba ze dwa,trzy tygodnie?! pójdziemy do lekarza( myślę że jednak lekarzem Taksuni, będzie dr Szczypka, często chodzimy do Pani doktor od której mamy Taksunię ale to po witaminy, na kleszcze, porady różne, ale dr Szczypka jest tak uznany przez niektóre moje autorytety, zresztą sama siemzakochałam że chyba nie ma co kombinować) jeśli chodzi Dorotko o profil diagnostyczny? nie słyszałam, napewno dopytam! ... tak samo jak pierwszy raz przeczytałam od Olimpij i Dorotki o narkozie wziewnej ,będę prosić o taką , dziękuję :) Olimpijo , dziękuję i przytulam!... mocno i z całego serca! ... dziękuję że się otworzyłaś,że napisałaś do mnie a wiem o czym piszesz z jakim bólem... i wogóle(emocje ogromne jak czytam) moja mamunia cierpiała na tą samą chorobę a ja razem z nią( łzy mi same płyną)... niestety przegrałyśmy! :( ...wczoraj TZ walczył z moim laptopem, nałapałam jakichś wirusów, robali i jeszcze innych, twierdzi że to z dogo?! ale jak się obyć bez naszego uzależniacza?1 point
-
1 point
-
1 point
-
Witamy kolejnego Kocioluba :D. Pomogę, dokładając dla Twoich kotów fanty na kolejnym bazarku Kamcancer. edit. Bazarek w sygnaturce, na Fb.1 point
-
Ja mam w rodzinie taki przypadek. Kot w domu? jak najbardziej, może chodzić nawet po stołach i jeść z talerza. Ale pies w domu? Szczyt głupoty! Pchlaerz powinien domu pilnować... Na wsi jest coraz lepiej... Np. mój Dziadek -psiarz, zawsze o nie dbał, owszem na poziomie dość prymitywnym, stereotypowym, ale był na nie zawsze wrażliwy. Owszem miał swego czasu dużego psa na łańcuchu (bo im uciekał zagryzać zwierzątka) i zrobił się w końcu agresywny także do ludzi, ale zawsze miał dłuuugi łańcuch, coś do jedzenia i Dziadka traktował jak przewodnika, zawsze za niego szedł jak za matką. Jednak z racji na gabaryty i tego, że zagryzł parę zwierząt, w tym kilka psów siedział na łancuchu. Kolejny pies przywiązywany był okazjonalnie, jak małe dzieciaki przyjeżdżały, bo miał swoje za uszami. W tej chwili mają adoptowane psiaka i na początku miał mieszkać na dworze w budzie, ale od razu zajął sobie korytarz, więc tam zrobili mu legowisko. Ostatecznie śpi z nimi w łóżku. Ogólnie teraz na wsi jest coraz lepiej, ich sąsiadka ma np. yorka, chodzi z nim na spacery, kupuję nie wiadomo jak drogie kosmietyki itd itd, coraz mniej jest tych psów na łańcuchach, choć oczywiście one są, a wiedza ludzi nt psów często opiera się na stereotypach, ale widzę niewielki postęp. U mnie w mieścinie te 6-7lat temu to co drugi dom to pies wychudzony na łańcuchu, tylko ja na spacery chodziłam z kundlem i musiałam się nasłuchać, że jak kundel to na łańcuch, karmić suchych chlebem, rozmnażać go, bo ładny i inne mądrości, a teraz psy mają coraz lepsze warunki, wiele osób zastąpiło łańcuchy kojcami lub dłuuugimi linkami. Nadal jednak jest totalny brak wiedzy, bezmyślne rozmnażanie itd (bo mieszkam na poł-wsch, wiele osób to typowi chłopi) i jest sporo debili (ja tylko jednego swojego tymczasowicza wyadoptowałam w moje strony, reszta pojechała w bardziej cywilizowane strony), ale dostrzegam małą różnicę. I powoli nie tylko ja pomagam bezdomniakom, ale ludzie zaczynają zauważać bezdomne zwierzęta czy zaniedbane i próbują coś z tym robić. Za to u nas jest sporo kradzieży psów, mojego kilka razy próbowano uprowadzić i wykraść... Pomijając psychopatów jak strzelających z okna do psów które idą bez właściciela (gośc ma pozwolenie na broń, jest myśliwym mocno nienawidzącym zwierzęta), ludzi którzy zabijają w okrutny, sadystyczny sposób zwierzę, np. parę lat temu znajomi mieszkający pod granicą pol-ukraińską wykradli od psychopatki psa, bo znana była z przerabiania psów na smalec. Potem facetka zmarła, bo była już stara i więcej takich przypadków nie słyszę. Za to niespełna rok temu wyrywaliśmy ze znajomymi podhalankę, bo nienawidził jej i starał się jej zabić poprzez podduszenia łańcuchem, biciem, śmiercią głodową, na szyi miała głęboką ranę po łańcuchu, miała ponad 20kg niedowagi... Najbardziej wkurzające jest to, że każdy o tych psychopatach wie, ale policja nie ma wystarczająco dużo dowodów, raz jednemu tylko dali wyrok w zawieszeniu, bo mała szkodliwość społeczna... Niemniej jednak patrząc ogólnie to mimo wszystko jest coraz lepiej. Coraz więcej osób zauważa problemy i stara sie pomóc. Mitów też coraz mniej słyszę. Tylko zaobserwowałam, że odkąd czasem sztuczkujemy z psem w miejscach publicznych, to ludzie podchodzą, pytają... albo chociaż obserwują i za parę dni widzę, że oni coś próbują robić ze swoim psem. Coraz mniej widzę kolczatek noszonych jak korale, chamstwa też coraz mniej, naprawdę jest spora kulturka wśród psiarzy u nas ;).1 point
-
..zrobiłybyśmy fortunę na prawach do transmisji;)1 point
-
Nie ma problemu Joluś - ja wystawię Ciebie, Ty wystawisz mnie, a razem wystawimy Danusię :) Ale wpisowe będzie dużo wyższe!1 point
-
Trzymiesięczny urlop - gratuluję i nie ukrywam, że zazdroszczę, co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś się podejmuje bycia skarbnikiem jakiegoś psa, to tym samym rezygnuje z urlopu. Ma obowiązek na bieżąco uzupełniać dane finansowe. Wnioskuję, że moje pieniądze nie trafiają na konto Cejlonka, więc nie ma sensu ich wysyłać. Zawieszam więc moje wpłaty dla Cejlonka (naprawdę z bólem serca, bo bardzo mi ten psiak jest bliski) do czasu powrotu Skarbnika z urlopu i wyprowadzenia na bieżąco stanu finansów.1 point
-
Dziewczyny! Moja Alunia też do grzecznych dziewczynek nie należy, same wiecie. I nie wiem, jak się zachowa w sytuacji, gdy będzie dużo psów i ludzi. Tym bardziej, że będzie z Andrzejem, bo ja nie ogarnę całości i Ali. Miejsca tam jest dużo, zawsze można odejść w bok, nie wchodzić w drogę innym psom lub posiedzieć z psem w pokoju. Organizatorzy wystawy ;) zdają sobie sprawę, że przyjadą psy nieobeznane z wystawami, często z urazami psychicznymi, skrzywdzone i trudne. Więc zrobią wszystko, by zapewnić psom maksimum komfortu, a ludziom dobrą zabawę.1 point
-
Mamy następnego sponsora :) Alsa - karmy z natury - upominki i bony rabatowe na zakupy: www.alsa-swiatpsow.pl1 point
-
[url]http://petstages.pl/resources/img_d/224_141.jpg[/url] JEST SUPER! Właśnie sie z Daisy tym dosłownie 5 sekund pobawiłam, a młoda wniebowzięta! Tak za te chorągiewki lubi łapać :D Czuję, że nabędziemy nie jedną i nie dwie zabawki z petstages'a ;pp1 point