Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/23/14 in all areas

  1. Gabi, trafiłam na wątek Tosi zaraz, gdy go wczoraj rozpoczęłaś... Jeszcze przed wieczornym zaproszeniem. Sunia zaraz wlazła do mojego serca, ale chciałam pomyślec. Rano już wiedziałam... :) Zapisz moją stałą deklarację 30 zł od października. :) I poproszę o numer konta. Nawet jeśli to Twoje, bo ostatnio mi przysłałaś, ale traktowałam je jako tymczasowe - bazarkowe. A teraz tak często musimy sprzątac nasze skrzyneczki... ;) Wiola, bardzo Ci dziękuję, że z pomocą dobrych Ludzi uratowałaś Tosieńkę. :wub: Tosiu, teraz już będzie dobrze... :)
    2 points
  2. To ja się przywitam :) Mam garstkę informacji. Wczoraj po wyjściu z samochodu załatwił się na trawie. Jedno i drugie ;) Qpa prawidłowa, a przynajmniej wierzę na słowo Pani, która z nim przyjechała :) Miał lekkie opory żeby wejść do hotelu, ale nie trwały długo. Idąc wzdłuż innych boksów nie reagował na zaczepki innych psów i tak jest do teraz. W boksie bardzo spokojny, nie panikował. Bardzo przyjazny wobec Państwa (którzy go przywieźli) i mnie. Gdy Państwo wyjechali, wróciłem do niego by zobaczyć jak się zachowuje gdy już został sam, a on mnie solidnie obszczekał przez kratę :evil_lol: Jednak miał już zjedzone większość podanej mu suchej karmy, a dokończył ją w nocy. Rano też było kilka szczeków, ale wpuścił mnie do boksu i nawet z niego wypuścił ;) W boksie było czyściutko i nic nie pogryzione. Rano dostał suchą karmę i zjadł natychmiast. Na swój przyboksowy wybieg wychodzi bez problemu. Nie licząc wieczornego i porannego szczekania to ogólnie milczy. Jest trochę zagubiony, ale nie rozpacza. Na spacerze jeszcze nie był. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli (bo się waha - padać czy nie padać) na jakiś spacer zapoznawczy z całym terenem wokół :)
    2 points
  3. Dokładnie taki jest Cormac najpierw foch a potem jakby nic się nie stało zaczepia albo nas nas Leona do zabawy
    1 point
  4. 1 point
  5. 1 point
  6. Przyszło 50zł, bardzo dziękuję. Po zdjęciu szwów kupię im szeleczki. Serca pęka jak się na nie patrzy. Drżą ze strachu i równocześnie wchodzą mi na kolana i przytulają się. Ta gryząca potrzebuje więcej czasu żeby zaufać. Wczoraj jeszcze zakładałam pętelkę ze smyczy, żeby wyprowadzić na siku po podwórku a dzisiaj odsłania brzuszek i mogę jej normalnie przypinać smyczkę do obroży. Nie mogą u mnie zostać bo nie mam miejsca na 12 psów. Wstawiłam im budę do piwnicy, posłanka i zrobiliśmy prowizoryczne schodki, żeby mogły wychodzić przez okno. Okno z piwnicy wychodzi na ogrodzony wybieg Maksa z kojcem i drugą budą. Tylko tyle mogłam im zaoferować ale nie mogą tak żyć na dłuższą metę. Piwnica to nie miejsce dla psów. Są bardzo czyste, załatwiają się wyłącznie na zewnątrz. Wbrew pozorom są adopcyjne. Bardzo proszę o domy dla biednych starowinek.
    1 point
  7. dwa dni temu przyszły na świat małe labradory :)
    1 point
  8. Postępując w myśl zasady: "na złość rodzicom odmrożę sobie uszy" nie utrzesz nosa ludziom Ci nieprzychylnym... Ucierpią na tym zwierzęta, którym pomagasz. Powinnaś jednak nauczyć się przyjmować krytykę i przyznawać do błędów, w końcu nikt z nas nie jest robotem, a nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Podkreślam, że oceniam tylko tą jedną sytuację z kotem na barierce balkonu - pozwolenie kotu na takie akrobacje jest dla mnie bardzo nieodpowiedzialne, zwłaszcza że jesteś przedstawicielem TOZ-u, w zamyśle organizacji, która powinna dawać przykład, a nie narażać się na krytykę. No i, przepraszam Cię bardzo (to moja prywatna opinia), ale uważam, że skłamałaś mówiąc, ze podczas gdy Twoja córka robiła fotki, Ty zabezpieczałaś kota przed upadkiem - żeby tak było, musiałabyś się chyba płaszczyć na kafelkach/posadzce balkonu z rękami wyciągniętymi za barierki... Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić... Ale rozumiem, że chciałaś jakoś sie obronić. To tyle ode mnie.
    1 point
  9. Bardzo dziękuję Zosiu <3 . Matko kochana, ostatnio nie mogę się wyrobić. Nie mam pojęcia jak to się dzieje, że jest rano, a za "chwilkę" już późny wieczór :( Dzisiaj Niunia była u pani dr i dostała inny antybiotyk, tak jak sugerował dr Niedzielski. Niestety, ten który do tej pory miała na nią nie działa :( Przy okazji zrobiliśmy próby wątrobowe i usg. Wyniki się poprawiły :) Ogólnie czuje się dobrze. Coraz częściej zaczyna używać chorej łapki :) Rehabilitujemy intensywnie. Masuję 5 razy dziennie, a łapkę ćwiczymy jeszcze częściej. Bardzo ładnie je 3 posiłki. Jest pogodna ale spokojna i grzeczna. Uwielbia czułości . Jest przekochana <3 Zadomowiła się już u nas na dobre. Z kotem żyje w zgodzie, a w zasadzie nawet nie jest nim specjalnie zainteresowana. Powąchała i za tą bezczelność w/g kota, oberwała z liścia ( bije swoje psy bez pazurków ;)) i chyba uznała, że z Prezesem nie ma co zadzierać ;) Z innymi pieskami jeszcze się nie spotyka, tzn widzi je ale nie ma bezpośredniego kontaktu. Nie szczeka na nie, nie próbuje konfrontacji. Jest bardzo zrównoważona :) Logistycznie udało nam się to jakoś rozwiązać :)
    1 point
  10. Melduję się u Tosieńki. Gabryniu, przelałam 100zł dla dziewuszki
    1 point
  11. Biedna sunia :( Poproszę numer konta,też dorzucę jakiś grosz.
    1 point
  12. melduję się u sunieczki. Poproszę nr. konta ale będę mogła pomóc dopiero w przyszłym tygodniu.
    1 point
  13. Tosieńka jest cudna :kiss_2: , niech szybciutko dochodzi do siebie po sterylce, przelew dla Tosi poszedł
    1 point
  14. A tititi Karola ♡♥♡ takie to susususususuper! ♥♥♥ Takie dorosłe, i w ogóle ;)
    1 point
  15. Miałam ogromną przyjemność odwiedzić Darmolka :) Zrobił się z niej przytulasek przepotworny Jest też taka nostalgiczna ... Ale widać, że świetnie się odnajduje w hoteliku i bardzo oboje Państwa lubi - jak każdy tam mieszkający psiak zresztą. A co w skarpecinie Darmy słychać? A no troszkę mniejszy wiatr w niej szumi, wieje :) Na dzień dzisiejszy Darmoszki debet zmniejszył się do 40,49 zł., dzięki następującym wpłatom, za które SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!! 50,00 zł 13.10.14 Agata P. 20,00 zł 13.10.14 pay pal Kasi K-O za wrzesień i październik 20,00 zł 14.10.14 Bożena S. 10,00 zł 15.10.14 _Lara 50,00 zł 20.10.14 Agata S. No i na koniec troszkę fotek z piątku oraz POZDROWIENIA OD DARMY DLA WSZYSTKICH CIOĆ!!! Za zdjęcia bardzo dziękuję cioci Patrycji :) Zawsze są fantastycznym materiałem do moich poczynań upiększających ;) i fantastyczną ilustracją zdarzeń :)
    1 point
  16. 1 point
  17. Szczerze przyznam się bez bicia, że nie byłoby mowy abym wstała nawet o 5 rano aby wyjść z psem sie wyszaleć :))) przy pierwszym jak i [przy drugim psiem pracowała jeszcze na rano czyli na 7:00 i zawsze chwile przed wyjściem wypuszczałąm psy na ogródek aby się załatwiły, suka juz starsza wiec szybko zrobila co miala zrobic zjadła i ... pod kołdre :) pies do klatki ... a nie mam mopsów :) tylko aktywne psy... teraz pracuje na popołónia i moje psy śpią ze mną do 11 nie budząc mnie :) i fakt że teraz mają spacer przed moją pracą bo zwyczajnie po 1 w nocy bym z nimi nigdzie nie szła :) Nie chciałabym uczyć psa aby wiedział że o 5 nad ranem idziemy szaleć... sama bym oszalała ;)
    1 point
  18. Znam sporo rasowych labów - samców - z problemem agresji do psów chociażby. I coraz więcej retrieverów - ogolnie - mocno lękliwych. Napradę ciężko jest prowadzić rozmowę opierając się li i jedynie o jednostkowe przypadki, bo to zawsze będzie "znana mi historia kontra znana Tobie historia". Na szkolenie przychodzą bardzo kiepskie psychicznie psy z rodowodami ZKwP, bardzo zniszczone psychicznie psy z pseudo, calkiem fajne psy z rodowodem ZkwP i fajne psy bez udokumentowanego pochodzenia. Statystycznie nie ma specjalnej różnicy. Często jest też tak że pies z bardzo zlych warunków (zarowno z pseudo, jak i hodowli ZKwP - podkreślam!) ma dobre geny i dość szybko wychodzi na prostą przy początkowym obrazie fatalnym, tragicznym wręcz.
    1 point
×
×
  • Create New...