Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/08/22 in Posts

  1. Po kąpieli i nawodnieniu i dobrym jedzeniu ostatnich dni Łatuś wygląda lepiej, ma już ładniejszą sierść, na pewno teraz lepiej się czuje, choć wychodzi mu ona przy głaskaniu ale musi się pozbyć tej słabej brzydkiej okrywy. Zaraz po kroplówkach zważony przytył ale myślę że to jest związane raczej z nawodnieniem, bo nadal czuć kosteczki pod skórą :(. Jak go biorę na ręce to zawsze się zastanawiam jak go podnieść, jak trzymać żeby go nie urazić, żeby mu spowodować jak najmniejszy dyskomfort, on nie piszczy, ale nie wiemy jak wygląda tył po wypadku, jak poważny jest uraz. Wszystko okaże się z konsultacją i badaniami u specjalisty ortopedy. A tutaj jeszcze dwie fotki nocne z wczoraj, nie za wyraźne bo z lampą, ale takie fajne to chciałam Wam pokazać - Łatuś słodziak ❤️ i starsi panowie dwaj :).
    13 points
  2. Dzisiaj nie ten pies. Razem z Isią ganiali po wybiegu z 40 minut. Ogon w górze, wszystko go interesuje. Jest mniej odważny niż Isia, ale jest super. Ona idzie za człowiekiem, a jego Anecik wzięła pod pachę i zaniosła do domu. Jest szczupły i powinien trochę przytyć, na oko może ważyć ok. 12 kg. Ale się cieszę, że udało mu się pomóc.
    11 points
  3. Fafel już w domu. Wszystko elegancko zrobił na dworze. W domu napił się wody, zjadł puszkę i zwiedza mieszkanie. Nie może uwierzyć że taki cuuuudny domek mu się trafił❤️❤️
    10 points
  4. Moj kochany kudłaczu. Masz już swoj domek. Swoją rodzinę. Bądź już tylko szczęśliwy❤️❤️❤️❤️ Wszystko co zle masz za sobą..
    10 points
  5. Łatulo pozdrawia :). Dzisiaj jak wróciłam do domu i otworzyłam drzwi to powitała mnie cała trójka :D, Tofinka i Gucio oczywiście przy mnie zaraz ale z pokoju już wychodził do mnie , machając radośnie ogonkiem - Łatuś :).
    10 points
  6. Dziękuję że zaglądacie do Łatusia 🙂 , za Wasze dobre myśli, słowa :). Przyszły pieniążki dla Łatka , Aldrumka ❤️ - 80zł skarpeta im. Talcott ❤️ - 250zł bardzo dziękuje za wsparcie :). A Łatuś jest przekochany, widać że się już zadomowił, wciąż głównie śpi i odpoczywa, ale uczestniczy też w życiu rodzinnym :D. Ostatnio usiłuje wywalić się kołami do góry, to dobry znak, bo oznacza że psiak czuje się dobrze i bezpiecznie tam gdzie jest. U Łatusia biednego tylko jest taki problem, że tylna część ciała słabiutka, na zdjęciach tego nie widać ale można mu kości policzyć :(. Ale udało mu się na chwilkę wszystkimi czterema łapinkami do góry wystawić :). Trenował w nocy ;).
    10 points
  7. Bardzo staram się żeby Łatusiowi było u nas jak najlepiej, chociaż przyznam że jak zobaczyłam w jakim stanie jest jak przyjechał to miałam takie przykre wrażenie że on jest między światami .. na szczęście powolutku udaje się poprawiać stan Łatusia, nie tylko taki co ja widzę, jaką zmianę w nim od tych 10 dni , ale też wg wetek i badań widać delikatną poprawę, jesteśmy cały czas w trakcie leczenia, więc na kontroli okaże się jak to będzie wyglądało. Natomiast zaniedbanie i stan po wypadku raczej nie są do całkowitego wyleczenia, chodzi teraz o to, żeby czas który Łatek ma przed sobą był bez bólu, w możliwie jak najlepszym komforcie fizycznym i psychicznym. Łatuś jest cierpliwym poczciwym pacjentem. Głównie odpoczywa, śpi, ożywia się na spacerkach a w domu przy jedzonku 😄 i troszkę przy moich psiakach ale Gucio i Tofinka są grzeczne, nie zaczepiają go, muszę tylko uważać na zazdrość przy karmieniu, no i żeby Gucio przez swoją niezgrabność nie podeptał Łatusia. Bardzo się cieszę, że Łatuś zgromadził tyle dobrych osób wokół siebie 🌷
    9 points
  8. Łatuś czuje się lepiej :), kroplówki naprawdę dużo dały. Kolejne dni w lecznicy były dla niego łatwiejsze bo wiedział już że wracam po niego. Wczoraj i dzisiaj siku było dłuższe, ładniejsze - bardziej przejrzyste. Dzisiaj jak weszliśmy do poczekalni to zaraz za nami wszedł duży seter samiec i Łatek nawet na niego zaburczał. Przytył troszkę, nawodnił się. Napiszę więcej na spokojnie, bo dużo rzeczy u Łatusia się dzieje, leków ma mnóstwo, dostał Tramal wczoraj i dziś jeszcze coś na wątrobę. Mam całą rozpiskę żeby się nie pogubić. Zamówiłam Łatusiowi jedzonko - puszki i karmę suchą, ponieważ pani wet powiedziała że teraz trzeba żeby psiak jadł skoro ma apetyt, żeby nabrał ciałka i sił. Ma też zalecony delikatny masaż domowy :). Poza tym Łatuś został wyprany, ładnie pachnie i ładnie wygląda - to już nie ten psiak co tydzień temu :). Śpi sobie teraz w swoim nowym cieplutkim mięciutkim legowisku od Ellig :), położyłam mu podkład ponieważ troszkę mu się siusiu ulewa. Jak sobie pomyślę że teraz takie zimne noce, mokro na polu i on by tam taki biedny słaby schorowany leżał w tej swojej budzie ... A tutaj jeszcze zdjęcia z dzisiaj u weta : " Pańcia mi jakiegoś majtasa dała " 😄- musiałam na podróż założyć mu pampersa bo bałam się że skoro mu cieknie mocz troszkę to może pobrudzić w taksówce i będzie kłopot. I jeszcze to co Łatuś dostał - podkłady i paka z legowiskiem. Oczywiście moje stforki zazdrosne, że jak to , wszystko dla nowego ?? - moja malutka Tofinka bardzo lubi wszelkie nowe miejsca do leżenia - czy to legowisko, czy kocyk się położy, to ona od razu leci i musi się tam wymościć. Nie udało mi się zrobić dobrej fotki, jak się wpakowała Łatusiowi do łóżka :D.
    9 points
  9. Jeśli chodzi o stan Łatusia to na wizycie kontrolnej pani wet poruszyła sprawę prostaty i potrzeby kastracji farmakologicznej, no i zbadania tych cyst koło prostaty - biopsji, czyli kolejne badanie, tym razem pod jakimś delikatnym znieczuleniem, pewnie też trzeba będzie zbadać serduszko, nie ukrywam że martwią mnie te cysty, żeby to nie było nic poważnego. Bo Łatuś tak ładnie się rozkręcił od środy, wczoraj był żywszy, a dzisiaj jest sprawniejszy, więcej sam wstaje, chodzi po domu, wreszcie zaczął zwiedzać dom w którym zamieszkał :). Przyszedł też po raz pierwszy sam do mnie , macha dużo ogonkiem, ciągle jest zainteresowany jedzonkiem, zainteresował się też Tofinką :D, najpierw Tofinka polizała go po nosku ale jak zaczął mieć niecne zamiary to pokazała mu że sobie nie życzy takiej poufałości na tym etapie znajomości ;). Wydaje mi się że robi się bardziej energiczny od Gucia, leżał do tej pory bo był słaby i chronił się przed bólem, a dziś wcale mi nie wyglądał na 16 staruszka, nóżka już nie jest taka podkulona niewładna, stara się na nią delikatnie stawać, wszedł nawet na dwa niewielkie płaskie schodki do klatki. Zamiana miejsc - Łatuś znalazł inne legowisko więc Tofi i Gucio wpakowali się do jego łóżeczka. Miejsce spacerowe Łatusia I..czyż nie jestem uroczy 😄 ?
    8 points
  10. Dobrze :). Zapomniałam jeszcze napisać że jak leży to jak przy nim przykucnę, głaskam go, przytulam, to macha ogonkiem, tak delikatnie ale macha :). To jest takie miłe. Bardzo dziękuję Elu 🌷 za pomoc dla Łatusia. Pw już wysyłam. A tu jeszcze troszkę Łatusia 😄 na dobranoc. Jesteśmy umówieni na konsultacje ortopedyczną z badaniami u dr Orła w Krakvecie. Szukałam przez kilka dni miejsca, wcześniej nie udało się. Więc przyszły tydzień Łatuś biedny będzie miał dwie wizyty u weta - kontrolę w swojej lecznicy i konsultacje u ortopedy.
    8 points
  11. Byli państwo. Pan tak jak było mówione bardzo, bardzo na tak. Córka się opiera bo nie chce przeżywać szybko znowu rozłąki, bardzo to przeżywa jeszcze. Ale domek byłby super. Mają się przespać i dać znać. Jakby co zawiozę go do nich.
    7 points
  12. Troszkę nas mniej w tym tygodniu tutaj ale właśnie zaczęłam nową pracę od poniedziałku i wiadomo przeżywam, uczę się, stresuję. Towarzystwo na szczęście zostaje ładnie samo w domu. Ale Łatuś zaczął łobuzować 😎, w ogóle to zaczęłam się zastanawiać czy ktoś mi psa po wizycie u doktora ortopedy nie podmienił ..z każdym dniem Łatuś rośnie w siłę, jest sprawniejszy, silniejszy, oczywiście nadal kuleje i niestety wciąż szczuplutki - to akurat mnie trochę martwi dlaczego tak wolno przybiera na wadze, więc do zbadania , biopsji te cysty przy jądrach, bo nie wiadomo co to, tylko to trzeba w narkozie delikatnej, więc to pani doktor musi powiedzieć kiedy będzie można, i być może trzeba będzie jeszcze wcześniej zbadać serduszko łatkowe. Narazie widzę że wzmocniło mu się całe ciało, trudno mi to opisać, ja widzę dużą zmianę od miesiąca, od półtora tygodnia zwłaszcza, więcej wstaje chodzi, jak go biorę na ręce a potem stawiam na ziemi, to już nie jest taki bezwładny jak na początku, czasami po schodach sam chce iść a jak go biorę na ręcę to burczy tak mruczy jakby mówił " co mnie nosisz, co ja stary dziad jestem" :D, stara się stawać na tej łapce, ona nadal tak sobie zwisa, i sama stopa jest taka mniejsza niż inne stopy, to pewnie od nieużywania jej, jest w stanie pokonać dwa trzy małe schodki, jest zainteresowany w domu wszystkim już jak normalny zdrowy piesek, choć nadal dużo odpoczywa i śpi, dopomina się szczekiem o jedzenie, bardzo lubi uszy wędzone, ma już różne miejsca do spania, do leżenia, oczywiście po posiłku kontroluje miski Tofinki i Gucia. A na spacerach .. to jest normalnie szaleństwo, szczeka dużo i donośnie na wszystkich, potrafi szybko kuśtykać a nawet biec ! kuśtykając, jak coś mu się nie podoba - to tak leci że boję się żeby kogoś nie ugryzł, bo ma taką energię i siłę i przyspieszenie w sobie, i widać że mu się coś nie podoba i naprawdę nie wiem co by zrobił. Jest uparty, ale taki był od początku. Mam nadzieję że Guciowi nie udzieli się to nielubienie innych , i że Łatuś nie okaże się niegrzeczny dla ludzi, mam go teraz już na smyczy bo nie wiem czy jakby do kogoś nie podbiegł to czy by coś nie zrobił a zęby ma spore, większe od Gucia. Więc uważamy i mam nadzieję że albo to tylko moje wrażenie bo poznałam go jako kaleką bidę a teraz on już zupełnie nie jest nieporadny, albo ma nieprzyjemne wspomnienia od człowieka i jakiś uraz, i będziemy musieli jakoś go oswoić z ludźmi, żeby mu się dobrze kojarzyli albo przynajmniej był dla nich neutralny. Narazie go obserwuję bo wszystko się szybko dzieje, i zmienia codziennie. Łatuś ma energię i siłę teriera, takiego energicznego, zaciętego, myślę że ma w sobie coś z psa myśliwskiego - trochę przypomina posokowca ze spanielem. To choroba, wiek, wycieńczenie organizmu go osłabiły. Teraz wraca do swojej prawdziwej natury. Gucio to przy nim flegmatyczny stateczny starszy pan. Muszę zrobić filmik żeby było widać zmianę u Łatusia :).
    7 points
  13. Pojawiło się światełko w tunelu!! Dogrywamy szczegóły. Jest szansa aby Blanka pojechała do hoteliku DIVIA, tam gdzie był Max. Tutaj wątek Maxa: Max ma dom!!! Zamieszkał w Lublinie! MAX od 01.01.2022r w hoteliku DIVIA. Dramat Maxa..Znaleziony jako szczeniak z wrośniętą kolczatką a teraz groźba śmierci głodowej na łańcuchu!!Pomocy!!! Rozmawiałam z Violą. Koszt miesięczny to 800zł z oceną i szkoleniem oraz pomocą w szukaniu domu, jak Viola uzna że to już. Blanka będzie w domu. Jeśli Viola uzna, że potrzebny jest kenel, to go wprowadzi. Ja mam do niej pełne zaufanie. No oczywiście zapewnienie, podobnie jak przy Maxie, że bez względu na zachowanie Blanki, nie każe jej zabierać z hotelu. Max po 3 miesiącach pobytu u Violi znalazł dom. Życzmy sobie tego, aby w przypadku Blanki było podobnie... Bardzo prosimy o wsparcie, bazarki....Same nie udźwigniemy tych kosztów!! Powrót Blanki do schroniska to ostateczność....
    7 points
  14. Jeśli chodzi o spacerki to czasami ma ochotę pospacerować a czasami zrobi kilka kroków , siku kilka razy i już chce do domu. Czasami jak wychodzi z Guciem, i Gucio gdzieś dalej od niego obsika drzewo to Łatuś tam "galopuje" ile sił żeby też nie być gorszy. W domku bardzo polubił swoje legowisko, jest szyte jak na miarę dla niego, od razu po spacerze , idzie do siebie :D. Na szczęście jest gościnny. Dzisiaj Tofinka miała potrzebę ciągle mu towarzyszyć w łóżeczku :). Najpierw Łatuś nie wiedział za bardzo jak ma się zachować a potem w końcu poszedł spać. Jeszcze trochę i będzie pewnie mu chciała dawać buziaki. Gucio nie jest na to chętny, Łatuś też jeszcze nie. Chłopaki bardziej się interesują sobą nawzajem niż malutką Tofinką. Po spacerze się czasami obwąchują :). A to jeszcze kilka fotek, zimny jesienny poranek - i słodziak :).
    7 points
  15. Długo przeżywaliśmy odejście Bajki ale przyszedł czas, że zatęskniliśmy za pieskiem w domu. Wtedy Joasia założyła wątek burej suczki a że brakowało deklaracji i nie było dla niej miejsca w hotelu, zdecydowaliśmy, że zabierzemy ją ze schroniska przed zimą. To było jak przeznaczenie, że pokazała się nam właśnie w tym momencie, a z przeznaczeniem nie ma co walczyć😊
    7 points
  16. Mam info od p. Moniki, że już dojeżdżają na miejsce. Teraz tylko kciuki mocne, aby wszystko dobrze się ułożyło. Fafelku kochany, to Twoja rodzinna, bądź szczęśliwy❤️❤️❤️
    6 points
  17. Trzymajcie kciuki za Beżo. Jest nim zainteresowany wspaniały domek. Ma mieć odwiedziny w kolejny piątek.
    6 points
  18. Lolo totalnie mnie sterroryzował, zawłaszczył. Nie mogę na sekundę zniknąć mu z oczu , zaraz histeryzuje, szczeka. Gdy biorę Go na ręce chcąc przenieść, zaczyna się dusić, prychać. Pytałam wet.o powód, ale tak jakoś nie jasno odpowiedział. Serce albo tchawica, ale co konkretnie, tego się nie wiem. Boję się, że mi się chłopak kiedyś udusi. Łapeczki tylnie bez zmian.tzn. nadal ‘popsute.” Muszę mu trochę skrócić fryzurę, bo loki wplątują się w klamry i ciężko zapiąć wózeczek. I tak sobie razem żyjemy, blisko, bliziuteńko. Lolo ze mną i ja z Lolem.
    6 points
  19. Nasz Bonusio niegrzeczniusio 😉 W większości jest grzeczny, no zdarzyły sie dwie nowe dziury w męskiej łydce i raz ciągnął ogonek starszego kolegi pod bramką żeby go zjeść... ale do niczego nie doszło, a poza tym sama słodycz. Zdrowko doskonale dopisuje. 😊
    6 points
  20. Najważniejszy fotel w domu. Spsiały ,oczywiście.
    6 points
  21. Cytuję zdjęcia dla przypomnienia, jak wyglądał Atosek, kiedy do mnie trafił. We wtorek miał kastrację (z powikłaniami niestety, był wnętrem, nie było łatwo znaleźć drugie jądro, pies ma 3 cięcia 😞 ). Ale Atos to teraz "kawał psa", waży 32 kg i ma bardzo dobre wyniki !!!! Oto dowody: 😉
    5 points
  22. Mam dla kotków 380 zł z bazarku. https://www.dogomania.com/forum/topic/358027-rozliczam-bazarek-spożywczy-z-suszonymi-jabłkami/ Proszę o numer konta na który mogłabym zrobić przelew.
    5 points
  23. Fundacja Maltańczyk Przyjaciel Człowieka po raz kolejny pomaga naszemu psu. Wczesniej to było wsparcie dla Lindy, Andżeli, Maro i Zewa. Tym razem zabezpieczy na 7 miesięcy wyżywienie Greya. Kupiłam też na ich koszt pojemnik5 l Vitoparu, bo Grey jest spory, a potrzeby załatwia tylko w domu, więc jest co myć i odsmradzać. Jeszcze mam ciut zapasu środków na potrzeby weterynaryjne. Za każdym razem pomoc fundacji jest naprawdę hojna. Dzięki temu wsparciu, deklaracje stałe z dogo mogą wpływać na konto ZEA jako zapas na czarną godzinę, bo nikt z nas nie spodziewał sie, ze Grey bedzie młodziutkim psem i do tego tak wycofanym i trudnym. Osobiście trochę boję się o jego przyszłosć i cieszę się z otrzymanej dotychczas pomocy, bo wiem już przy Lindzie, Amely czy Barytonie, ze w miare upływu lat, środki mimo oszczędnego gospodarowania, znikają, a o kolejne zbiórki już jest bardzo trudno.
    5 points
  24. Muszę się pochwalić że dzisiaj jak wróciłam po kilku godzinach do domu Łatulek pięknie mnie powitał 😍, widać było że czekał na mnie , i bardzo się ucieszył , po raz pierwszy tak sprawnie i mocno machał ogonkiem - jak ja się ucieszyłam 😀.
    5 points
  25. Przyszly odżywki dla Andżeli, zaraz odbieram z paczkomatu kapsułki. Andżela dzis energiczna, ale też byli goście i dziewczyny sa obie w domu, wiec dużo się dzieje. Przy gościach nawet nie szczeknęła, nie wstała. Zawsze byla izolowana, jak ktoś był. Oprócz p. doktor, bo ją zna, wiec przyzwyczaiła się. Od dzisiaj widzę, że nie musi być osobno. Jest super grzecznym psem 😀
    5 points
  26. Żyje sobie jak hrabia - Lala boi się go dalej, Fuks schodzi z drogi,wieczorem kawałek przejdzie na spacerze i tylko czeka (razem z Fuksem) czy przypadkiem ktoś nie otworzy lodówki - żebrak pierwszej wody, lepszy od Fuksa. Upodobał sobie brata, dzielnie sekunduje mu przy obiedzie. Jakby trochę mniej poszczekiwał. Ale boi się szczekania Lali - nie podchodzi do niej. Zrobiło się chłodno ale żadne z ubranek nie obejmuje jego szyi. A on właściwie nie ma sierści. Wczoraj założyłam mu sweterek, który kupiłam dla Aresa. Jakoś udało mi się założyć (choć on sam był bardzo tym zdziwiony i zniesmaczony) więc może wreszcie będzie miał coś na tym chudym grzbiecie.Bo nadal grzbiet ma ostry, choć boczki zaokrąglone. No i sierść zrobiła się błyszcząca. Jakaś poprawa jest, a on chyba zadowolony. Dużo śpi,ale to normalne. Nareszcie przyzwyczaił się do posłania. Bywa nawet,że wpasuje się w małe posłanko Lali. Nadal schodzi z drogi kotom i kurom. Pewnie tak już zostanie. Kury już przestały się bać jego widoku.
    5 points
  27. Dziękujemy za pamięć. Mimi ma się dobrze, charakterek się nie zmienił, nadal nie toleruje nikogo oprócz mnie. Na eMa ciągle szczeka jak tylko ruszy nogą z fotela, w bezruchu jest akceptowalny, a nawet śpi u niego na kolanach, ale niech tylko wstanie..., a do tego nauczyła Psotkę obszczekiwać eMa i szczekają razem. Przy próbie wyprowadzenia przez kogoś innego niż ja smycz zamienia się w dyszel. Za to jest piekielnie inteligentna. I tak sobie żyjemy. Pozdrawiamy serdecznie.
    5 points
  28. Już wróciłam.Bąbelek ma dom. Pani z partnerem i 10. letnią córką. Inicjatorem adopcji psa był pan. Pani z dziewczynką też bardzo na tak i zaangażowane. Piesio będzie mieszkał w bloku, dookoła są zielone tereny, bardzo blisko duży gabinet wet. Bąbel, bo imię chyba zostanie, będzie zostawał sam najwyżej na 6 godzin, ale pan ma możliwość wpadania do domu w trakcie pracy. Na wakacje będzie jeździł z panią na Podlasie, bo tam jest cała rodzina. Mam nadzieję, że do 3 razy sztuka i Bąbelek będzie miał dom na zawsze. Państwo jadą po niego dzisiaj.
    5 points
  29. Na wniosek mari23 piesek Łatuś otrzymał 250 złotych bezzwrotnej pomocy od Skarpety im. Talcott. Proszę o przesłanie numeru konta do wpłaty skarbnikowi Skarpety: asikowska
    5 points
  30. Mruczka nie ma jeszcze półtora roku i często wspina się na drzewa. Mam w ogródku spory dąb i lipę. Trzeba było przenieść z tego powodu karmnik dla ptaków z drzewa w miejsce niedostępne dla kotów. Teraz jest wolnostojący w miejscu gdzie ptaki mogą obserwować otoczenie.
    5 points
×
×
  • Create New...