Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jasza napisał(a):
Jak tam maluchy?
Jak wizyta w Rudzie Śląskiej?

Nie wiem jak maluchy, jutro jadę tam po 2 króliki, to może uda mi się je nawiedzić.
Wizyty w Rudzie na razie nie może być, bo czekam na ankietę.

Dzwoniły dwie osoby, ale niestety byłam z psem na kastracji i nie mogłam odebrać.

A teraz HIT, dziś ktoś zamówił rozmowę na mój koszt z nieznanego numeru. Potem dostałam sms, z brami od tego samego numeru w sprawie szczeniaków. No szczyt!

Posted

Do mnie też kiedyś ktoś próbował zadzwonic na mój koszt.
Ech..
A ostatnio ogłaszałam mix Yorczkę - dzwonił ktoś i rozłączał się w momencie kiedy chciałam odebrać.
Kilka razy.
Potem już nie odbierałam.
Po kilkunastu próbach - myślę sobie - może to ktoś znajomy, ze zmienionego numeru? Może coś się stalo?Brak kasy na koncie??
Głupia - oddzwoniłam.
A babka ani dzień dobry, tylko od razu: "Ja DZWONIĘ w sprawie tego Yorka.."
Przerwałam jej mówiąc "Tak, tak proszę ZADZWONIĆ".


A na jaką ankietę czekasz Zerduszko? Pani z Rudy ma odesłać?
Wydaje się być zdecydowana - o ile to ta sama co na FB.

Posted

Jasza napisał(a):
A na jaką ankietę czekasz Zerduszko? Pani z Rudy ma odesłać?
Wydaje się być zdecydowana - o ile to ta sama co na FB.

Tak ma odesłać i nie odsyła. Potrzebuję dokładny adres, żeby Justyna mogła zdecydować czy ona da radę tam podjechać czy kogoś może mi polecić.
Ludzi przerażają te formalności, ale ja psa na dobre chęci nie oddam. Już raz się przejechałam i do tej pory mi się śni po nocach, jak siedzi w schronie.

Waszka - nie wiem jak, moja siostra wie, bo czasem dzwoni :D Tylko ona ma 14 lat i jest moją siostrą. Wyobraźcie sobie, ze potem zadzwonili, podesłałam im ankietę i cisza :lol:

Posted

fernari napisał(a):
Chciec psa, a nie miec na rozmowe telefoniczną ?? Ludzie są naprawdę ...

No... raz babka do mnie zadzwoniła, że ma mało na koncie i żebym oddzwoniła, bo ona chce tego psa :D

Zapomniałam dziś ogłoszeń rozwiesić ;(

Posted

ale tak będzie, już sie zaczyna, jak widać... psów coraz więcej, ludzie wiedzą już, że pies do adopcji to pies za darmo i że zdesperowani opiekunowie szukający domu gotowi są dopłacać do "tego interesu"... zacznijmy się przyzwyczajać...

Posted

halbina napisał(a):
ale tak będzie, już sie zaczyna, jak widać... psów coraz więcej, ludzie wiedzą już, że pies do adopcji to pies za darmo i że zdesperowani opiekunowie szukający domu gotowi są dopłacać do "tego interesu"... zacznijmy się przyzwyczajać...

Ja na pewno nie przyzwyczaję się. Telepie mnie dosłownie, jak widzę jak się wozi psy przez pół polski do DS. Młode, adopcyjne psy wozi się za dogomaniackie pieniądze, które mogłyby uratować masę psów. Życie tych psów! Nie dość, że pies jest zaszczepiony/odrobaczony/wykastrowany i sprawdzony to jeszcze dostawa pod drzwi. Raz dołożyłam pieniądze psa i moje do transportu, ale to był ciężki przypadek i mam wrażenie, ze ludzie go adoptowali bardziej dla niego niż dla siebie (stary, agresywny wyjus). I jak to pójdzie w tym kierunku, to ja wysiadam. Kto tu szuka przyjaciela? Bo chyba wszyscy chcemy oddawać psy tylko takim ludziom, dla których ten pies będzie przyjacielem, członkiem rodziny.

Posted

halbina napisał(a):
myślę dokładnie tak samo, ironizowałam, Zerduszko ;-)
takiemu cwaniakowi nie tylko nie oddałabym psa, ale jeszcze bym go poinformowała, dlaczego...

Szczerze, mnie takie podejście TAK BARDZO DENERWUJE, że nie jestem w stanie żartować :lol: A jak dostanę jeszcze jedno pw z prośba o dołożenie się do transportu do ds, to zagryzę kogoś :P

Jestem bezczelna, nawet na smsy nie odpisuję. Jest podany tel. do dzwonienia i mail do pisania.

Posted

zerduszko napisał(a):
Śmiej-się :lol: Lubie mieć mało adopcyjne psy, bo dzwonią rozsądniejsi ludzie :)


albo nie dzwonią wcale :cry: ale fakt - jak mam jakiegoś młodego i fajnego sznupa to aż mam nerwy jak ciągle tel dzwoni i dzwoni i wszyscy zakochani :lol:

Posted

Na akcji dziś malo ludzi i raczej oglądacze... nikt na poważnie nie zainteresował się ani kotem, ani psem... nikt też nei pytał o szczeniaki... cóż... może jutro, mms-y mam, to jakby co, będę reklamować, zwłaszcza czekoladki...

Posted

Jestem, jestem. :-)
Mogę sprawdzić dom, jeśli blisko, bo mam z mężem na pieńku i mnie nie chce wozić.
514 518 167.
A szczegóły na PW mi napisz, bardzo proszę.
Jutro rano mogę iść, albo w poniedziałek pod wieczór.
Jaka ulica???
Może skojarzę dzielnice...byle nie Lipiny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...