Morgan:-) Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Ulka18 napisał(a):Nie powiem, nie powiem, ale z Astuni to sie kawal psa zrobil :cool3: To dzieło Krysi :mad: Teoretycznie Asta dostaje jeść tylko raz dziennie. Niestety pod moją nieobecność, po porannym spacerku jest śniadanko, potem po obiadku jakieś chrząsteczki albo inne wynalazki, a potem wieczorem pancia przychodzi z pracy i karmi biednego głodnego pieseczka. Nie wpadłabym na to gdyby mi pies nie zaczął rosnąć w szerz. Kryśka się nie przyznawała, bo miała przykaz "NIE KARMIĆ". Ale jak z psiorą w weekendy ze spacerów wracałam, a ona niczego nieświadoma po spacerze modliła się przed lodówką, to skrzętnie ukrywane fakty wyszły na jaw. Niestety Asta nie potrafi kłamać i udawać. Kryśka jest podpadnięta :mad::mad::mad: Quote
moana Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Hihi, tak to już jest... Rudek też odkąd zamieszkał z moimi rodzicami przybrał ewidentnie na wadze... Zakaz podkarmiania był wyraźny i niby się stosują, ale czasem Tacie wyskoczy tekst w stylu 'My chłopaki (Tato i Rudek) uwielbiamy sernik...' Albo coś w tym rodzaju... I wszystko jasne :evil_lol: Quote
_Aga_ Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 A ja sama podkarmiam mojego Romka ;) Też mu się przytyło, mało już chodzi, więc ma jeszcze większą tendencję do tycia.. Musimy zacisnąć nieco pasa, bo niedługo nie uniosę kluska :lol: A tu trzeba na polko i z powrotem ;) Pozdrawiamy serdecznie :loveu: Quote
Morgan:-) Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 A dziękujemy za pozdrowienia ciotce Agnieszce. Dawno nas tu nie było - tak jakoś ten tego ten... :oops: Zdjęciów nowych nie mamy, bo i nic się nie zmienia i nie dzieje nowego oprócz faktu, że Aście chyba znowu to kur.stwo na nodze rośnie. Na razie mamy obserwować, bo jest małe i nie wiadomo czy to aby to, ale ja wiem, że to znowu TO :angryy::angryy::angryy: Jak tylko urośnie ociupinę większe, to idziemy znowu kroić kurw. m.ć!!! Na razie to tylko niewielka nierówność pod śladem po szwie, ledwo widoczna, ale wyczuwalna. Jestem trochę podłamana. Jutro się jedziemy Frontlinem zabezpieczyć, bo u nas na łąkach plaga normalnie tych małych i kleszczastych. I mam pytanie : oprócz szczepień na wściekliznę jest jeszcze 1 szczepionka na kilka chorób - oświecić mnie proszę i wyjaśnić na jakie choroby?? Tylko nie bijcie za moją niewiedzę. Quote
andzia69 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Biedna Astunia - moze jednak ten guzek nnie urośnie za szybko... A wiesz, Zgredziowi "guzek" zanikł! najpierw pociekła ropa i zrobił się taki krater...a potem codziennie się zmniejszał i teraz nie ma sladu po guzku w uchu:razz: koło ucha jest dalej...ale to jakiś inny rodzaj - taki czerwonawy kalafiorek Quote
Morgan:-) Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 U Asty to już nie są guzki, tylko hmmm - jakby Ci to najdokładniej napisać - podskórny placek zwartej galarety - miękki i można go przesuwać, aczkolwiek przytwierdzone to jest do mięśnia. I wkurza mnie sytuacja w której muszę czekać, bo - w miarę rośnięcia tego czegoś organizm jest bardziej narażony na ewentualne przerzuty, a z drugiej strony szkoda znowu nogę ciachać bo pancia ma widzimisię :shake: Sama już wiem, że nic nie wiem :p Quote
Jagienka Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Morgan, ta inna szczepionka to na choroby zakaźne... taki komplet na: parwowirozę, nosówkę i coś tam jeszcze :oops: Quote
Morgan:-) Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Dobra Ciotki. Świeże informacje. Po konsultacji z wetem nowego uwypuklenia na łapie zapadła decyzja WYCINAMY.:placz: Ja w zasadzie poszłam z Astą uzgodnić termin, bo to, że to się znowu to paskudztwo odradza - było dla mnie oczywiste. Tniemy w piątek ok 9 rano, tak jak ostatnio w pełnej narkozie. Przy okazji narkowy zrobimy zdjęcie RTG - czy przypadkiem przerzutów na narządy wewnętrzne nie ma oraz badanie krwi - żeby być pewnym, że wszystko jest ok. W związku z tym prosimy o trzymanie kciuków w piątek, żeby wszystko poszło jak powinno. Na pocieszenie i dla przypomnienia wklejam cosik :razz: Quote
sugarr Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Kurcze no będą nam Astę kroili... :-( Będziemy z Portosem trzymać mocno! :thumbs: I dawaj potem koniecznie znać jak wyniki i oczywiście jak operacja. Quote
andzia69 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 będę trzymać mocno kciuki razem z moją bandą!:loveu: będzie dobrze! Quote
andzia69 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 no to super, ze już po i nie ma przerzutów - to najważniejsze:loveu: inne sprawy to pryszcz:p Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 My już po. Asta jeszcze sie wybudza na swoim kocyku. Pitoma, powarkująca i coś tam cały czas gada sama do siebie. Uroki narkozy :razz: No i tak: 1. Gula - usunięta, ale z uwagi na fakt, żo to coś obrosło wokół głównego naczynia krwionośnego w łapie - nie można było wyciąć z naddatkiem z jakim powinno to być wycięte. Wyczyścili ile sie dało - czyli wszystko ale nie tak jakby chcieli. Zszyte, zaopatrzone i do kontroli za 7 dni. Dodatkowo dostała receptę na ... hmmm... trudno odczytać ale jakoś tak jakby Euresan - ma zażywać 1/2 tabletki przez 2 tygodnie - to jest przeciwko temu świństwu w łapie. 2. Krew - wszystko w normie oprócz trzustki. Nie wiem jaki powinien być prawidłowy parametr, ale Asta ma: AMYL 1450 U/1. Wg weta powinnam odstawić WSZYSTKIE tłuszcze, przez jakiś czas być na karmie dla psów trzustkowych. Za miesiąc kontrolne badanie i jak wróci do normy, to wtegy może przejść na chude mięsko z warzywami bez grama tłuszczu. Na razie dostałam próbkę suchego - Royal Canin Digestive Low Fat LF 22 i zobaczymy czy w ogóle tknie ( bo ona suchego nie ten teges ). 3. Zdjęcie RTG - nie ma przerzutów :multi: ale za to jest obecna woda w opłucnej co wskazywałoby na jakieś sprawy kardiologiczne. Na razie ma zapisamy zwykły Acard do stosowania przez jakieś 2 tygodnie ( chyba tyle - bo z tego zamieszania zapomniałam dopytać - będę jeszcze dzisiaj dzwonić do lecznicy). Zaraz wstawię kilka fotek mojej Kasiężniczki wybudzającej się z narkozy :p Quote
Jagienka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 O rany... jakie ma czoło zartoskane... cudna jest! A wieści weterynaryjne to takie, że tak powiem... hmmm. :nonono2: Quote
Ulka18 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 O matko kochana jaka bidulina z Astuni :roll: Ze tez tym naszym psiakom musi sie zawsze cos przypelętac....trzymam mocno kciuki za Astunie razem z moimi dziewczynami. Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 I jeszcze kilka... I moje najulubieńsze ujęcie z najulubieńszych Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Andzia, Jagienka, Ulka sugarr - dziękuję Wam dziewczyny, że pamiętacie o Astuni. Było tu dużo ciotek, pozostało niewiele - tak ja wiem, że jest tyle potrzebujących bid, ale... To bardzo miłe jak ktoś przychodzi, odwiedzi i wspomoże dobrym słowem w takich trudnych chwilach. Dziewczyny Dziękuję :loveu::loveu: Quote
Kinia Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Moja przytulanka taka biedna:( Trzymam kciuki za powrót do normalności;) Quote
Jagienka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Morgan:-) napisał(a):Jak długo może trzymać narkoza od 9:00?? Już 13:30 a młoda dalej leży i jest w transie. Musiałam jej ręczniki papierowe podłożyć, bo nie kontroluje i siusia na kocyk. Jak długo?? Ktoś wie?? Moria po sterylce dochodziła do siebie 15 godz, tylko wtedy jest bardzo głęboka narkoza, nie wiem jak jest w przypadku takich zabiegów... :niewiem: Też siusiała gdzie popadnie, jak piła troszeczkę to do razu zwracała. Ale masz z nią kontakt? Reaguje na Ciebie? Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Jak długo może trzymać narkoza od 9:00?? Już 13:30 a młoda dalej leży i jest w transie. Musiałam jej ręczniki papierowe podłożyć, bo nie kontroluje i siusia na kocyk. Jak długo?? Ktoś wie?? Quote
karusiap Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Narkoza czasem bardzo dlugo schodzi,wszystko zalezy od konkretnego przypadku...oj jak ja nie lubie narkozy... ale bedzie dobrze,raz dwa bedzie biegac Astunia:loveu: Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Tak reaguje.. Przed chwilą pierwszy raz sie przesuneła w bok - czyli dochodzi. Ale dalej jest bezwład, bo jak jej ręczniki podkładałam, to leżała bezwładnie. Zobaczymy za jakiś czas. Quote
Morgan:-) Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 No - chyba jest ok - jak teraz podchodziłam, to już machała ogonem. Wzrok dalej trochę błędny. A jak odchodziłam to piszczała. Dalej bezwładny tył. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.